Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Witam.
Ze sto lat tu nie byłem... :(

Tym razem z prostym pytaniem: co wiecie o akcji szukania DT / DS dla psiakow ze Swarzędza? I o tych bidulach.
Podobno do 15-go marca psy mają się wynieść?

Do tego: mój syn (16 lat) właśnie zapalił się do tego, aby jednego psiaka przyhołubić na "tymczas". A ja mam trochę obiekcji natury praktyczno-organizacyjnej (np.: jak zachowa się "niewdrożony" i nieznany pies, gdy zostanie sam w domu na kilka godzin przed południem).
Czasu na ewentualną decyzję bardzo mało... :(

Pozdrawiam @ll. :)

Paweł

Edited by pmo777
Posted (edited)

kto dal taka kretynska bezssensowno i antyzwierzeca decyzje?
Przeciez zwierzeta to nie sa rzeczy ,jak mozna sie ich pozbywac i to w ciagu 10 dni.To jest wrecz niemozliwe.
Co bedzie jak nie znajda domow w tych 10 dniach?Czy ktos pomyslal?
Zabiora te pseudomilosnicy zwierzat do siebie do domu,czy je wywiaza w nieznane,czy dostana po cichutku marbital?
Te osoby co taka decyzje wymyslily podpisaly powinny byc zrzucone na cito ze swoich cieplych stoleczkow!!!!!!!Prosi sie o naglosnienie medialne.
ps przyznam sie szczerze ,ze jak dlugo zyje jeszcze o takiej bezmyslnej ,celowej, antywzeirzecej decyzji to nie slyszalam!
:stupid:

Edited by xxxx52
Posted (edited)

Lena84, dziękuję za odpowiedź i linki.
Trochę szkoda, że przy tych fotkach nie ma żadnych dodatkowych informacji o psiakach. Tak na zdrowy rozum: zostały te, którym jeszcze się nie udało - ale dlaczego się nie udało? Pieski z problemami?

xxxx52 - nie gorączkuj się tak, pls. Znasz szczegóły i otoczkę dotyczącą tego schroniska, łącznie z problemami, które w nim były?
Łatwo wydawać sądy pod wpływem emocji... Poszukaj info, może spojrzysz nieco spokojniej. :)
Jak widać, wolontariusze (i chyba nie tylko) związani z tym schroniskiem natężają siły, aby psiakom pomóc. Ogromnie to cenię (i może damy się "skusić"? ;)) - bardziej, niż wrzaski, jakie to pieski są biedne. Nie ujmując im (tzn. zwierzakom): pies to pies, nie człowiek. Trzeba pomóc, jak kto może, ale jak nie może to co - zabić człeka?.
Byłaś kiedyś w domu dziecka? Ja parę razy... Schroniskowa trauma przy tym to pikuś... :(

Pozdrawiam.
P.

P.S.
Byłem kiedyś (jakieś 4-5 lat temu) w tym schronisku w Swarzędzu. Tak przygnębiającego wrażenia nie wyniosłem dotąd z żadnego innego. I to nie tylko z powodu ilości psów. Bardziej jeszcze z powodu stanu schroniska i kojców, niemożebnego stłoczenia zwierząt, bałaganu, jaki tam panował, i starszej (wiekiem) obsługi schroniska, do której mam wielki szacunek za inicjatywę i serce, ale która była już chyba niewydolna na tą masę zwierząt.
Schronisko na Bukowskiej to przy Swarzędzu wręcz salony (przynajmniej na tamten czas), choć nie umiem porównać traktowania zwierząt w obydwu.

Edited by pmo777
Posted

Panie Pawle. Prosze się nie bać przygarnąć na tymczas jakąś biedę. Brałam na dom tymczasowy psiaki. To mądre stworzenia, uczą sie w mig. Najlepiej wziąć na koniec tygodnia i przez weekend poobserwowac psiaka. Potrafia wykorzystac dana im szanse. W razie problemów zawsze znajdzie sie jakieś wyjscie. Miłąm na tymczasie 6 psów i żadnych niespodzianek nie było. Nauka czystości to nie problem. Moja ostatnia tymczasowczka od małeho była w schronisku i nie nabrudziła szelma w domu. Taka zwana @ z niej,ze wiedziała jak kupić sobie domowników. No i została jaka drugi psiak w rodzinie.:razz: Prosze się nie bać i brać jakąś biedę. Dobry wzorzec dla syna i gwarantowana satysfakcja. Powodzenia.

Posted (edited)

[quote name='pmo777']Lena84, dziękuję za odpowiedź i linki.
Trochę szkoda, że przy tych fotkach nie ma żadnych dodatkowych informacji o psiakach. Tak na zdrowy rozum: zostały te, którym jeszcze się nie udało - ale dlaczego się nie udało? Pieski z problemami?

xxxx52 - nie gorączkuj się tak, pls. Znasz szczegóły i otoczkę dotyczącą tego schroniska, łącznie z problemami, które w nim były?
Łatwo wydawać sądy pod wpływem emocji... Poszukaj info, może spojrzysz nieco spokojniej. :)
Jak widać, wolontariusze (i chyba nie tylko) związani z tym schroniskiem natężają siły, aby psiakom pomóc. Ogromnie to cenię (i może damy się "skusić"? ;)) - bardziej, niż wrzaski, jakie to pieski są biedne. Nie ujmując im (tzn. zwierzakom): pies to pies, nie człowiek. Trzeba pomóc, jak kto może, ale jak nie może to co - zabić człeka?.
Byłaś kiedyś w domu dziecka? Ja parę razy... Schroniskowa trauma przy tym to pikuś... :(

Pozdrawiam.
P.

P.S.
Byłem kiedyś (jakieś 4-5 lat temu) w tym schronisku w Swarzędzu. Tak przygnębiającego wrażenia nie wyniosłem dotąd z żadnego innego. I to nie tylko z powodu ilości psów. Bardziej jeszcze z powodu stanu schroniska i kojców, niemożebnego stłoczenia zwierząt, bałaganu, jaki tam panował, i starszej (wiekiem) obsługi schroniska, do której mam wielki szacunek za inicjatywę i serce, ale która była już chyba niewydolna na tą masę zwierząt.
Schronisko na Bukowskiej to przy Swarzędzu wręcz salony (przynajmniej na tamten czas), choć nie umiem porównać traktowania zwierząt w obydwu.

To chyba zart i to niespamczny zart Nalezy tylkiem sie ruszyc i zobaczyc obecnie swarzedzkie schronisko ,a nie bzdury pisac.jedz i zabierz psa/psy .Bo jak nie to pojada za 10 dni niewidaomo gdzie!!Za 10 dni ma sie psy wszystkie usunac i to chore ,po kastracjach?
jezeli psy stare ,chore maja jechac do Celestynowa gdzie jest okolo 1000 psow ,no to mozna zarezerwowac miejsce za teczowym mostem
TOZ chce usunac wszystkie psy i dac je na poniewirke, bo budynek sie im nie podoba,ale tak to jest jak TOZ nie wie ,ze psy nie mieszkaja w budynku tylko w budach i kojcach.

Edited by xxxx52
  • 2 weeks later...
Posted (edited)

Cóż, Reks(io) jes od soboty (09.03.2013) na tymczasie w naszym domu. :) Fajny psiak, godny polecenia.
Parę słów o nim, aby może ułatwić mu znalezienie docelowego domu:

Dwulatek (mniej więcej), wielkości i w typie trochę jakby jamnika szorstkowłosego (ale mniejszy). Niewykastrowany.
Bardzo kontaktowy, każdego chce przywitać, życzliwie reaguje na ludzi, także obcych, żadnej agresji.
Był w schronisku podobno tylko jakieś 3-4 dni, przedtem u swego pana, ponoć przez rok w domu (i to widać chyba - choć ja nie jestem znawcą psów).

Typ tropiący, najchętniej ciągle aktywny, szukający, ruchliwy. Lubi zabawy, takie trochę siłowe (różne przepychanki), zdobywanie czegoś. Ale i podejdzie, aby głowę nadstawić pod dłoń - przy czym nie jest w tym nachalny, podobnie jak nie jest nachalny w żebraniu: owszem, spojrzy na ciebie wymownie i oczekująco (czy te oczy mogą kłamać?), ale nie szczeknie.
Bardzo czujny, świetny stróż: wyczuje każdego na klatce schodowej nawet 4 piętra niżej i obowiązkowo obszczeka przez drzwi, ale nie ujada z agresją, a raczej informacyjnie i z ciekawością. (Wyjątkiem jest pies sąsiadów, buldożek francuski, którego chyba nie bardzo kocha...)

Po dwóch dniach zaczyna trzymać czystość, choć tak raz dziennie zdarzy mu się parę kropel zrobić w domu, chyba głównie wtedy, gdy już by chciał wyjść (a sygnalizować potrzeby jeszcze nie umie - choć zaczyna chyba próbować swoimi sposobami, które zaczynamy rozróżniać).
09.04.2013. Teraz z czystością w domu nie ma żadnych problemów. Wytrzymuje nawet do 10 godzin pomiędzy spacerami (to skrajny wyni9k, staramy się dac mu wyjscie ok. 7 rano, 15-16-tej i 21-22-giej, czasem zdarzy sie jeszcze "bonus" w postaci czwartego wyjścia w ciągu dnia)

Wychodzi na spacery 4 razy dziennie. Na smyczy nie szarpie, choć woli dłuższą i wiecej swobody - taka jego tropiąca natura. :) Ciągle węszy, tropi...
Nie atakuje innych zwierzaków, choć czasem pomruczy na kota czy podejdzie "testowo" do stada gołębi (ale nie biega za nimi).
Aha: zdarzało się, że nad Wartą był spuszczony ze smyczy, odlatywał gdzieś w dal tropiąc i węsząc, ale za każdym razem co jakiś czas meldował się u swego pana. :) 09.04.2013. Jednak potrafi też nieźle pociagnąć na smyczy, jak zauważy jakiegoś psa lub poczuje zapach, któremu nie może sie oprzeć, by go dokładnie nie zbadać. Ale daje sie smyczą sterować. Ciągle biega i tropi...

Prawie nie szczeka - w zasadzie tylko, gdy stróżuje zza drzwi. (Pierwszego dnia wręcz wcale, ale widać później poczuł się już "na swoim" :))
Michy, oczywiście, broni, powarkując, czasem nawet szczeknie, żeby przepłoszyć intruza (no, przecież ja mu nie wyjem!)
09.04.2013. Teraz, gdy czuje sie pewniej z nami i w domu, czasem da się usłyszeć. Ale głównie nie przez szczekanie, ale - nie wiem, jak to opisać - raczej przezd psie "gadanie": mruczy na rózne sposoby, jakby gadał do nas, używając jednocześnie swego "body language" , czasem włącza sie do dyskusji domowników. Niekiedy potrafi zaśpiewać. Naprawdę! To nie jest wycie, a nie szczekanie, ani mruczenie, ale taka - na ogół rzewna - melodia nucona "po psiemu" - mamy wtedy ubaw po pachy! :)

Noc spokojna, w zamkniętym przedpodkoju, na legowisku, cicha, czysta.
Woli ruch, ale jak nikt sie nim nie zajmuje, to zlegnie sobie cicho gdzieś w pobliżu swojego pana i cierpliwie leży. Nie wymusza na siłę, żeby się nim zajmować.
Nie wskakuje na fotele i kanapy, no chyba że w trakcie zabawy mu się zdarzy (ale to raczej wyjątkowo).
09.04.2013. Widzę, że gdy jest niewybiegany, trudniej mu uleżeć dłużej w spokoju. Często wtedy zaprasza do zabawy z nim, szuka rozrywki.

W domu od dawna jest królik w klatce z otwartymi drzwiami (stojącej na stoliku powyżej głowy psa) - pies już się z królikiem dogadał, obwąchał, czasem pomerda na jego widok, jakby chciał sie bawić, ale na ogół królika obchodzi nie zwracając na niego wiekszej uwagi.

Nie przetestowaliśmy jeszcze jego samotnego pozostawania w domu, bo ...właśnie się rozchorowałem. ;)
09.04.2013. No to testujemy od kilku dni. Nie ma problemów. Żadnych zniszczeń, sąsiedzi też nie skarżą się na nic, zwłaszcza nie mówią nic o ewentualnym wyciu. A to, że obszczekuje czasem przez drzwi - to juz było.
Ale jak nas wita, gdy wracamy! :) :)


Na koniec jedna ważna sprawa: libido go rozpiera, trzeba bardzo na suczki uważać, i na swoje nogi w domu czasem też. Bo jak wpadnie w fazę, do chyba mu wsio rawno, co się rusza w pobliżu. Już mu tlumaczyłem, że łączy nas tylko męska przyjaźń), ale nie wiem, czy skumał... ;-)
Konieczna kastracja !!!
09.04.2013. Domowników już nie rusza. Goście - nie wiem, ale jeszcze trzeba uważać.
Natomiast zdecydowanie jest typem dominatora, reaguje na inne psy i z niektórymi prowadzi "ostre dyskusje".


Podsumowując: bardzo kochany psiak, taki męski typ (ma charakterek, ale nie agresywny), z mnóstwem energii, dobrze stróżujący, niekłopotliwy. Do domu mże być jak najbardziej (nawet w bloku), ale jeszcze lepiej z ogrodem.
Jeśli ktoś ma pomysł na dom stały dla niego, to można go reklamować z czystym sumieniem. Im prędzej, tym dla niego (i dla nas też) lepiej...
Bo u nas niestety na stałe nie będzie mógł zostać. :(

My też szukamy...

Pozdrawiam @ll !

=====================================

22.03.2013
Nowe spostrzeżenia i obserwacje:

1. Wytrzymuje z czystością pomiędzy spacerami do 8-10 godzin. Wczoraj tak właśnie było: trzymał dzielnie do końca, choć już miejsca nie mógł sobie znaleźć i piszczał chwilami. Cóż, dwie osoby w domu, ale obie mocno chore i musiał czekać biedak, aż ktoś zdrowy wróci do domu...
Mimo te dzielności zdarza mu się jeszcze czasem (tak z raz dziennie) "pokropić" jakieś miejsce. Ot, tak "dla fantazji"?

2. Ciągnie do każdego psa (bez względu na płeć) w zasięgu wzroku. Nie jestem specem, ale mam wrażenie, że jest typem dominującym i jak trafi na drugiego podobnego spobie to dochodzi do warczącej wymiany zdań, a zdarzało się, że i do skoczenia na "rozmówcę". Ale bez gryzienia.

3. W domu też by podominował, ale czuje respekt przed tym, kto go skarci. :mad:

4. Na to, co za drzwiami, szczeka już mniej. Za to zrobił się śmielszy w zapraszaniu do zabawy w domu. :) Jest dość żywiołowy i potrafi czasem zaczepiać do zabawy bez końca. Ale jak się zastosuje pogłaskanie w odpowiednim miejscu, to się uspokaja natychmiast. (W domu nazywają mnie już "psy-choterapeutą" :lol: )

I na koniec prośba: pomóżcie znaleźć dom docelowy dla niego. Bo "chłopak" już przywiązany do nas, a zarazem coraz bardziej widać, że nie będzie mógł zostać u nas na stałe. M.in. dlatego, że od czasu jego przybycia odzywa się u mnie alergia, o której myślałem, że już nieaktualna.
Im szybciej, tym lepiej dla niego, i dla nas chyba też. Mimo, ża naprawdę go lubimy...

Na moim profilu umieściłem 4 fotki Reks(ia). Nie umiem ich dodać w niniejszym wątku, więc zainteresowanych proszę o zajrzenie na mój profil.

Edited by pmo777
nowe spostrzeżenia - c.d.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...