Zola11 Posted February 6, 2013 Posted February 6, 2013 Jestem z okolic Olsztynka - trasa Gdańsk-Warszawa, więc sporo psów jest u nas po drodze wyrzucanych z samochodu. Przed świętami zaczął się u nas błąkać młody psiak, molosowaty, być może mix cc? Dziś wyrwałam się na chwilę z pracy, złapałam go i zaprowadziłam do domu (co nie było łatwe, bo średnio umie chodzić na smyczy). Swoją suczkę i koty zamknęłam w pokoju, jego zostawiłam w korytarzu, nakarmiłam i zostawiłam na 6h samego. O dziwo po powrocie zastałam dom w całości, nie obsikany, psiak nie wył (słuchałam pod oknem). Poznaliśmy go z kotami - uprzejme zainteresowanie, zero agresji. Z psami obu płci się dogaduje. Chodząca łagodność. Spakowaliśmy go do samochodu (co też nie było łatwe - trzeba było spakować najpierw przód, potem tył -nie warczał, nie protestował, tylko się zapierał), zawieźliśmy do weta. Wet ocenił, że ma ok. 1,5 roku. Zaszczepiliśmy na wirusówki i wściekliznę, kupiliśmy tabletki na odrobaczenie i zawieźliśmy na działkę. Chcieliśmy go tam zostawić, bo niestety nie mieszkamy sami i nie mógł zostać u nas w domu. Chcieliśmy szukać mu jakiegoś domu... Został sam na dosłownie 15 min i zdążył nawiać. Działka ogrodzona, w mieście, ogrodzenie niezbyt solidne, ale że to taka gapa, to nie wpadliśmy na to, że może mu się udać zwiać. Niestety... Pies wrócił pewnie na stare śmieci (biega po mieście i wyjada to tu, to tam ze śmietnika, czasem go ktoś nakarmi...), ja zdążyłam się zwrócić o pomoc do kogoś ze strony adopcji CC, ale w międzyczasie piszę też tu... Sytuacja jest dość awaryjna, bo w naszym miasteczku bezdomne psy czasami znikają w niewyjaśnionych okolicznościach... W październiku np. mały psiak biegał w okolicach mojej pracy, tydzień później znalazłam go na facebooku fundacji prowadzącej schronisko w Ostródzie z opisem, że znaleziony przywiązany do drzewa w lesie... Jeśli znalazłby się dla niego jakiś tymczas, dorwiemy go gdzieś i dowieziemy, gdzie będzie trzeba, ale my naprawdę nie mamy, co z nim zrobić... Myślałam, że przesiedzi jakiś czas na tej działce, ale nie sądziłam, ze uda mu się zwiać. Nie jestem w stanie wymienić ogrodzenia czy kupić mu kojca, więc działka jest raczej wykluczona... Dziś udało się go złapać, siedzi w pomieszczeniu gospodarczym - innego wyjścia nie mamy, bo znowu zwieje, a tak przynajmniej jest bezpieczny. Zaczął dobierać się do drzwi, będziemy je czymś obijać, żeby ich nie ześrutował i nie uciekł. W każdym razie sytuacja jest bardzo awaryjna... Błagam o jakąkolwiek pomoc. Kontakt do mnie: [email protected] 509251595 http://imageshack.us/photo/my-images/72/dscf2697r.jpg/ http://imageshack.us/photo/my-images/401/dscf2770a.jpg/ http://imageshack.us/photo/my-images/152/dscf2760k.jpg/ http://imageshack.us/photo/my-images/59/dscf2753of.jpg/ http://imageshack.us/photo/my-images/839/dscf2741f.jpg/ http://imageshack.us/photo/my-images/202/dscf2731h.jpg/ http://imageshack.us/photo/my-images/819/dscf2719m.jpg/ http://imageshack.us/photo/my-images/716/dscf2716o.jpg/ Quote
Zola11 Posted February 7, 2013 Author Posted February 7, 2013 Pies zachowuje czystość w domu! Potrafi też ładnie chodzić na smyczy. Start miał kiepski, bo po prostu mi nie ufał. Jak tylko przekona się do człowieka (a trwa to krótko), śmiało za nim pójdzie. Psiak jest "do wzięcia" od zaraz, spokojny, bezproblemowy, pogodny, łagodny... Potrzebuje dużo kontaktu z człowiekiem, lgnie wręcz do każdego, kto okaże mu odrobinę zainteresowania... Quote
Zola11 Posted February 10, 2013 Author Posted February 10, 2013 http://imageshack.us/a/img706/4576/dscf2864w.jpg http://imageshack.us/a/img502/3493/dscf2856r.jpg http://imageshack.us/a/img585/2384/dscf2844z.jpg Quote
Zola11 Posted February 22, 2013 Author Posted February 22, 2013 Psisko wczoraj pojechało do domu ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.