Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam.
Mam problem z moją suczką. Na spacerki wychodzimy bez smyczy i Lilu jest raczej posłuszna. Mieszkamy w okolicy gdzie możemy spokojnie sobie na to pozwolić dlatego trudno jest nam utrwalać nawyk chodzenia przy nodze.
Dlatego w miejscach publicznych mamy problem z dyscypliną. Lilu ciągnie smycz, jest podniecona i trudno ją ujarzmić. Takie wyjścia nie są zbyt częste ale jednak się zdarzają.
Dlatego zastanawiałam sie nad używaniem w takich przypadkach obroży uzdowej.
Nie wiem jednak czy nadaje się to dla psów małych ras.
Proszę o opinie osoby które zetknęły się z kantarkiem.
Tutaj jest więcej na temat obroży uzdowej http://www.psycholog.zoologia.pl/obrozauzdowa.html

Posted

Lilu,

nie rozważaj kupna kantarka, pliiizzzz....

Wbrew pozorom i temu, co głoszą niektórzy trenerzy, to bardzo silnie działające narzędzie.

Niczego przy jego pomocy nie da się też psa nauczyć - ono jedynie mechanicznie wykręca glowę psa tak, że ten nie ciągnie.
:-(

Lepiej jednak popracować na zwykłej parcianej obróżce na parę zlotych - i ze smakołykami...

Wklejam fragment tekstu o psim sprzęcie (calość znajduje się tu: http://klub8fci.pl/readarticle.php?article_id=22 )

"Kantar (halti, halter, Gentle Leader - to różne nazwy tego samego urządzenia)

Jest to sprzęt bardzo podobny do kantara końskiego. Zakłada się go na głowę psa w przypadkach, gdy właściciel żadnym sposobem nie daje sobie rady z jego ciągnięciem na smyczy. U psów ciągnących jak oszalałe bywa bardzo skuteczny; większość zwierząt jednak bardzo go nie lubi, o czym daje znać oznakami częstokroć nie zauważanymi przez właścicieli - choćby ciągłym ocieraniem głowy o stojące obok osoby, współpobratymców, ściany.

Jest to jednak jakieś wyjście z sytuacji, gdy ktoś fizycznie nie daje sobie rady z siłą psa (np. jest starszym człowiekiem obarczonym dużym, energicznym psem). Ma silne działanie: mechanicznie wykręca głowę psa.

Dla wielu osób kantar to rozwiązanie problemu ciągnącego na smyczy psa. Przypominamy że sprzęt ten nie oducza zwierzęcia ciągnięcia. Dla tych, którzy się na te słowa obruszą, proponujemy mały sprawdzian: przejście na obrożę, zwykłą skórzaną lub łańcuszkową. Po paru dniach pies który na halterze (kantarze) chodził w miarę grzecznie, będzie znów ciągnął jak szatan.

- Po co w ogóle zdejmować kantar? - powie ktoś.

No cóż, zdecydowanie nie jesteśmy zwolennikami znęcania się nad zwierzętami, toteż pomysł prowadzenia psa przez całe jego życie na tak silnie działającym narzędziu budzi nasz najwyższy sprzeciw.

Prawidłowa praca z psem jest na halterze niemożliwa. Wbrew teorii mówiącej iż podczas używania tego narzędzia można uczyć psa ładnego chodzenia przy nodze, karmiąc go smakołykami za nieciągnięcie, podstawowe znaczenie ma tu silny nieprzyjemny bodziec mechaniczny; przykrość, której smakołyki (bodźce przyjemne) nie równoważą. Przykrość, której doznaje pies, pozostaje niejako poza kontrolą przewodnika; trudno psa odstresować po doznanej nieprzyjemności kiedy do końca nie wiadomo, kiedy i w jakim stopniu pies jej doznał.

W podobny sposób działa też rodzaj szelek, przez rodzimych producentów zwany relaksami. Są to szorki, w których części przechodzące pod pachami psa są zrobione z cienkich, zaciskających się przy szarpnięciu sznurków. Sprzęt ten jest łatwo przez psy akceptowany i rzeczywiście ogranicza ich tendencje do wleczenia właściciela.

Relaksy można polecić dla psów, które ciągną na smyczy, ale nie są agresywne. Podobnie jak kantar, nie jest to sprzęt na którym można z psem pracować."

Posted

[quote name='Lilu']Witam.
Mam problem z moją suczką. Na spacerki wychodzimy bez smyczy i Lilu jest raczej posłuszna. Mieszkamy w okolicy gdzie możemy spokojnie sobie na to pozwolić dlatego trudno jest nam utrwalać nawyk chodzenia przy nodze.
Dlatego w miejscach publicznych mamy problem z dyscypliną. Lilu ciągnie smycz, jest podniecona i trudno ją ujarzmić. Takie wyjścia nie są zbyt częste ale jednak się zdarzają.
Dlatego zastanawiałam sie nad używaniem w takich przypadkach obroży uzdowej.
Nie wiem jednak czy nadaje się to dla psów małych ras.
Proszę o opinie osoby które zetknęły się z kantarkiem.
Tutaj jest więcej na temat obroży uzdowej http://www.psycholog.zoologia.pl/obrozauzdowa.html
Lilu powinnaś codziennie ćwiczyć chodzenie na smyczy ;)nawet niech to będzie po 10 min ale zawsze to już coś i mała napewno się nauczy :razz:
proponuję ćwiczyć w drodze powrotnej do domu :roll:
za każdym razem jak idzie ładnie przy nodze i nie ciągnie powinnaś ją za to pochwalić :cool3: i mieć przy sobie smakołyki - to jest o wiele lepsza metoda i bezstresowa dla psa niż KANTAREK :mad:
P.S. przypadkiem nie używaj smyczy typu FLEXI - to właśnie przez taką smycz psiaki uczą się ciągnąć na spacerach

Posted

Mam klienta do strzyzenia ktory chodzil na takiej smyczy uzdowej i ma teraz martwe cialo na pyszczku. pod wlosami nie widzieli a piesek ma lyse placki , poranione. Bardzo zle to wyglada. Wszystko jest zgrubiale. ten piesek to terrier walijski.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...