Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witamy i my sie boksiowo:multi:

NIe ma brzydkich boksików.Wszystkie są piękne a jeszcze piękniejsze są ich serducha


Swiete slowa:loveu: :evil_lol:
Masz piekne boksery, Gastek poprostu rewelacja:loveu: :loveu: :loveu: Z reszta kazdy to cudo:loveu:
Pozdrowienia odemnie i moich faflakow :diabloti:

Posted

Dlaczego boksery?Totalną boksero-maniaczką zostałam 16 lat temu.Wtedy to do mojego rodzinnego domu trafił porzucony,bokseropodobny dwulatek Maksio.Pies musiał być bity,bronił się agresją a najgorsze było to,że atakował bez przyczyny.Szybko zorientowałam się, że jego katem był zapewne młody,dość wysoki facet.Maks wybierał podobnych osobników jako swoje ofiary.Polował też na konie,krowy,koty.Po miesiącu koty zauważałam szybciej niż Maks.Całe szczęście,ża ja nie byłam jego ofiarą.Zaufał mi w pierwszym dniu,to była prawdziwa psia miłość.Dodam,że obustronna.Krok po kroku posuwaliśmy się na przód.Maks normalniał bardzo powoli.Po roku mogłam go przywołać,zauważałam też jak ponownie zaczyna ufać ludziom,to było piękne! Maks był ze mną 10 lat.I te właśnie 10 lat z Maksem zdecydowało o tym,że w moim domu będą zawsze boksery.12 kwietnia 2001r. została mi jedna klatka filmu.Robiąc zdjęcie nie wiedziałam,że to ostatnie.13 kwietnia 2001r.podczas spaceru Maksio przewrócił się.Potem wszystko potoczyło się jak w złym filmie.Taksówka,słabnący oddech psa i jeszcze reanimacja .To był koniec.Weterynarz powiedział że to najpiękniejsza śmierć jaka może spotka ć 12 letniego boksera[zawał serca].Wtedy tego nie rozumiałam.

Dziś będzie kilka fotek Maksa.

Posted

ferraribox napisał(a):
Dlaczego boksery?Totalną boksero-maniaczką zostałam 16 lat temu.Wtedy to do mojego rodzinnego domu trafił porzucony,bokseropodobny dwulatek Maksio.Pies musiał być bity,bronił się agresją a najgorsze było to,że atakował bez przyczyny.Szybko zorientowałam się, że jego katem był zapewne młody,dość wysoki facet.Maks wybierał podobnych osobników jako swoje ofiary.Polował też na konie,krowy,koty.Po miesiącu koty zauważałam szybciej niż Maks.Całe szczęście,ża ja nie byłam jego ofiarą.Zaufał mi w pierwszym dniu,to była prawdziwa psia miłość.Dodam,że obustronna.Krok po kroku posuwaliśmy się na przód.Maks normalniał bardzo powoli.Po roku mogłam go przywołać,zauważałam też jak ponownie zaczyna ufać ludziom,to było piękne! Maks był ze mną 10 lat.I te właśnie 10 lat z Maksem zdecydowało o tym,że w moim domu będą zawsze boksery.12 kwietnia 2001r. została mi jedna klatka filmu.Robiąc zdjęcie nie wiedziałam,że to ostatnie.13 kwietnia 2001r.podczas spaceru Maksio przewrócił się.Potem wszystko potoczyło się jak w złym filmie.Taksówka,słabnący oddech psa i jeszcze reanimacja .To był koniec.Weterynarz powiedział że to najpiękniejsza śmierć jaka może spotka ć 12 letniego boksera[zawał serca].Wtedy tego nie rozumiałam.

Dziś będzie kilka fotek Maksa.

smutna pełna miłosci historia:-(


  • witaj boxiowa rodzinko :)

  • Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...