Georg-inia Posted May 8, 2012 Posted May 8, 2012 rzadko zaglądam na dogomanię - od 6 lat bywam raczej na miau. Owszem, zdarzyło mi się tutaj szukać domu dla podrzuconych szczeniaczków, ale tym razem sytuacja mnie przerosła. :( Pewna moja koleżanka Ela ma "koleżankę z pracy" - dla ułatwienia nazwijmy ją Panią Anetą. Otóż Pani Aneta jakiś czas temu zauważyła błąkającego się w małej miejscowości pod Aleksandrowem Łódzkim psa w typie nowofundlanda. Do domu go wziąć nie może - ma podobno dwa swoje psy, z tego jeden dość agresywny, a drugi to staruszek z epilepsją. No więc Pani Aneta nakarmiła psiaka raz i drugi, podobnie chyba robił sąsiad - efekt jest taki, że ten nowofundland koczuje pod ich bramami od MIESIĄCA! Nie wypowiadam się na temat braku pomyślunku, w każdym bądź razie Ela zadzwoniła do mnie w tej sprawie. Ale ja jestem od kotów! W domu trzy sztuki kota, jedna stała psia znajda i jeden mały kundelek na dt - nie wcisnę już nawet szpilki, choćbym chciała, a pies do najmniejszych nie należy... Ela dzwoniła podobno do Niechcianych, pomogą w ogłoszeniach. Kotylion też pomoże, ale ten pies tam zostać nie może... Przekopiuję z miau, bo tam już wątek jest: [quote]Witam, przekazuję zdjęcia naszej znajdki. Na stałe pomieszkuje w Księstwie, >>dokładny adres<< ( pod bramami ). Piesek jest bardzo łagodny, szuka domu. Jest w wieku ok. 2 lat - zęby śnieżno białe. Pozwala się czesać bez żadnych oporów i jest bardzo przyjazny dla innych psów. Pozdrawiam[/quote] Tyle Pani Aneta napisała :roll: i fotki: [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/5849/69578928.jpg[/IMG] [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/9586/43900977.jpg[/IMG] [IMG]http://img576.imageshack.us/img576/277/44028540.jpg[/IMG] przejrzałam różne portale ogłoszeniowe - psa nikt nie szuka. Nie wiem, czy był u weta, raczej wątpię. Nie wiem więc czy ma chipa, tatuaż, cokolwiek :( nie mam nawet kontaktu telefonicznego do Pani Anety, tylko maila... ale tak mi szkoda tego psa. Ja mogę go złapać, zabrać do weta, ale co z nim dalej? mam odwieźć i wypuścić pod bramami na tym podmiejskim osiedlu? :( bo z tego maila mogę wnioskować, że podanie pełnego adresu Pani Aneta uznała jako załatwienie sprawy na zasadzie "[I]weźmy się i zróbcie[/I]" nie mam pomysłu... nie wiem co robić, jak się za to zabrać? Może ktoś zna tego psa? a może ktoś po prostu chciałby takiego kudłacza? czy jest jakaś organizacja zajmująca się tego typu psami, tak jak jest np. przy bullach? podam swojego maila: ingac(at)interia.pl bo słabo się tu poruszam (wątek zakładam już drugi raz, bo wcześniej mi "zniknął" :oops: ) Quote
Georg-inia Posted May 9, 2012 Author Posted May 9, 2012 Jest szansa na dom stały! Niestety domek jest daleko, bardzo daleko, a w domku drugi piesek i trochę strach - a jeśli się nie dogadają? a jeśli nasz Niufek nie będzie chciał mieszkać w mieszkaniu? ma być domowy... Pani jest zdecydowana, ale musimy sprawdzić, jak chłopak się zachowuje w mieszkaniu. DOM TYMCZASOWY BARDZO POTRZEBNY! Quote
Patmol Posted May 10, 2012 Posted May 10, 2012 może i tutaj w tytule napisać o potrzebnym transporcie do Katowic Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.