m_g Posted March 21, 2012 Posted March 21, 2012 (edited) Witam, dziś pojawię się w dwóch województwach. Oto łódzkie. Kiedy wracałam z Łodzi do Torunia, zauważyłam przy trasie (jedynce) niedużego, ciemnowłosego psa. Tuż za miejscowością Kajew (o ile dobrze piszę nazwę, w każdym razie niedaleko Krośniewic), rezyduje albo przy wspomnianej jedynce, albo przy bocznej drodze prowadzącej do miejscowości Miksztal. Popytałam ludzi z okolic, pies jest tam od czterech dni, nikt nie kojarzy go jako "tutejszego". Bardzo głodny. Zjadł dużą puszkę (1,2 kg) i jedną małą. Niestety, nie pozwala się dotknąć. Ucieka. Gdyby nie to, wpakowałabym go do samochodu i zabrała - pewnie do schronu w Toruniu. Zadzwoniłam najpierw do TOZ Włocławek, ale odesłano mnie pod 911. Zadzwoniłam zatem na policję z prośbą o wskazanie miejsca, do którego mogę się dodzwonić. Otrzymałam nr tel. do Kotlisk. Ponieważ było po 16, dostałam po nosie za telefonowanie po godzinach. Bez nakazu wójta schron nie ruszy tyłka po tej godzinie. Kolejny tel. na policję. Tym razem inny typek przy telefonie. Usłyszałam, że jestem nienormalna, że mnóstwo psów jest w takiej sytuacji i jakoś sobie radzą... Dopiero kiedy poprosiłam o dane osobowe rozmówcy, nieco spuścił z tonu. Wysłał patrol w celu "spisania protokołu"... Panowie z patrolu mili, okazuje się, że psiak woli mężczyzn, ale z łapania nici. Próbowaliśmy - uciekł do lasu. Policja odjechała, czekałam w aucie pół godziny, psiak niestety już się nie pojawił. Prawdopodobnie wrócił jednak, po moim zniknięciu, na miejsce. Czy ktoś z okolic bądź choć przejezdnych może zorientować się, czy psiak nadal tak jest? Łudzę się, że choć tubylcy, których pytałam, go nie znają, pies (ma obróżkę) czeka na kogoś, kto wraca do m. Miksztal z pracy? Prośba, wielka prośba albo o uzyskanie informacji, albo o ponowną interwencję ws. psa... Może są jednak w okolicy jakieś fundacje, stowarzyszenia bądź choćby schronisko, które przyjęłoby chłopaka? Jeśli rzeczywiście został wyrzucony, kiepsko rysuje się jego przyszłość. Będę wdzięczna za wszelkie wieści. Edited March 22, 2012 by m_g Quote
m_g Posted March 23, 2012 Author Posted March 23, 2012 podbijam... i apeluję do kierowców o zwiększoną uwagę we wskazanym w poście miejscu... Quote
m_g Posted March 24, 2012 Author Posted March 24, 2012 Po raz kolejny podbijam. W chwili desperacji napisałam do właścicieli pobliskiego "dworku w Miksztalu" - łudziłam się, że może oni albo goście coś wiedzą. Cisza. Nie znam nikogo ani z Krośniewic, ani z Lubienia czy Włocławka (chyba najbliższe miejscowości). Proszę, bardzo proszę raz jeszcze o informację, czy pies nadal tam jest. Telefonowałam do schronu, ale dowiedziałam się tylko, że tego i następnego dnia przywieziono wiele psów; żadnych konkretów skąd, jakie etc.. Quote
m_g Posted March 28, 2012 Author Posted March 28, 2012 Psiak nie trafił do schronu. Udało mi się wczoraj ustalić, że następnego dnia po zgłoszeniu, czyli w ubiegły czwartek, straż gminna przyjechała na miejsce, ale zwierzaka nie było. Porozmawiali z ludźmi z okolic - podobno ktoś widział, jak w ndz pies został wyrzucony z samochodu. Nie jestem pewna, czy powtórzą akcję (wszystko zależy od dobrej woli komendanta). Zostawiłam nr tel, obiecali zatelefonować, jeśli decyzja będzie "na tak". Na razie nie miałam żadnego telefonu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.