Zofija Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 (edited) [FONT=Bookman Old Style]Dostaliśmy zgłoszenia dotyczące psa w typie rasy: bernardyn, że mieszka [/FONT] [FONT=Bookman Old Style]w bardzo złych warunkach.[/FONT] [FONT=Bookman Old Style]Poniżej zdjęcia z kontroli:[/FONT] [FONT=Bookman Old Style][/FONT] [FONT=Bookman Old Style][/FONT] [FONT=Bookman Old Style][/FONT] [FONT=Bookman Old Style]Facet twierdził, że psa wypuszcza raz dziennie, żeby sobie pobiegał (nie do udowodnienia, chyba, że tam kogoś postawimy 24 h na dobę). Wypuszcza go tylko, gdy on jest w ogrodzie, bo pies podobno demoluje wszystko jak jest sam.[/FONT] [FONT=Bookman Old Style]Powiedział też, ze mamy iść po wsi, że w prawie w każdym domu znajdziemy psa w takich warunkach………[/FONT] [FONT=Bookman Old Style]Powiedział też, ze jak się nam nie podoba to: „MAMY SE GO BRAĆ”.[/FONT] [FONT=Bookman Old Style]Chcemy pojechać jeszcze raz, poprosić o szczepienia, powiedzieć, ze chcemy kolejne zdjęcia zrobić i jak facet powie: to se go bierzcie, to dać mu zrzeczenie do podpisania i go wziąć.[/FONT] [FONT=Bookman Old Style]Mamy już wstępne miejsce, ale za pokrycie kosztów weta oraz jedzenia.[/FONT] [FONT=Bookman Old Style]Pies na początku będzie musiał być oglądnięty przez weta, pewnie odrobaczony, zaszczepiony, pobranie krwi.[/FONT] [FONT=Bookman Old Style]ZBIERAMY PEINIĄŻKI NA JEDZENIE I LECZENIE BENKA!!!!![/FONT] [FONT=Bookman Old Style]BARDZO PROSIMY O POMOC!!![/FONT] Edited February 11, 2012 by Zofija Quote
Nilsson Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 Byłam,widziałam:shake:.Buda to kilka desek z prześwitami,podłoga wciśnięta w ziemię,ani grama słomy:-(.Kojec na zdjęciach wygląda większy niż w rzeczywistości.Garnki jak na bernardyna to też trochę małe.Sama miałam bernardynkę i michę miała wielkości prodiża.Pies jak ktoś się zbliży to wychodzi z budy i patrzy jakby prosił o pomoc.Benek jest chudy.Wygląda na bardzo łagodnego. Quote
zuzlikowa Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 W jakim rejonie Polski psiak przebywa? [FONT=Bookman Old Style]"Mamy już wstępne miejsce, ale za pokrycie kosztów weta oraz jedzenia." [SIZE=2]Gdzie będzie to bezpieczne miejsce i jakie doświadczenie ma w opiece nad gigancikami? Jaki jest jego dostęp do weterynarza? Gdzie psiak ma mieszkać- w domu, czy też w kojcu? Czy to zostało sprawdzone? Mam też pytania dodatkowe: _na zdjęciu widać 2 naczynia, czy była w nich karma i woda?... nie sugerujcie się wielkością naczyń- to jeszcze nic nie znaczy.Moje mają znacznie mniejsze miski, a nie są zagłodzone... Czym psiak jest karmiony? _ czy w trakcie interwencji ustalono wiek psa( od tego także zależy ocena stanu zachudzenia psa- jeśli to młody bernardyn- niedorostek, to nie musi to być sytuacja upoważniająca do odebrania psa) ...czy przejrzano książeczkę psiaka( szczepienia, opieka weterynaryjna) ? _ Czy ew. ostre postawienie sprawy z nakazem poprawienia warunków psiaka( z dokładnym wypisaniem co należy poprawić)i z wielokrotną kontrola ich realizacji oraz informacją,że sprawę zgłasza się do prokuratury, sądu, nie dałoby pozytywnych zmian w sytuacji psiaka? Tańsze to niż zabieranie psa od własciciela... to on winien zabezpieczyć psu zmianę warunków! [/FONT][FONT=Bookman Old Style][SIZE=2]Czy teraz, nim podejmie się jakieś kroki w kierunku zabrania psa, możnaby psiakowi zabezpieczyć słomę w budzie, docielenie jej i choćby paletę drewnianą przed budą?... i zmobilizować własciciela do posprzatania kojca, pełnych misek oraz wypuszczania psiaka?[/FONT] Quote
Zofija Posted February 11, 2012 Author Posted February 11, 2012 Też się nad tym właśnie zastanwaiam. Jest to osoba prywatna i nie ma jakiegoś specjalnego doświadczenia. Owszem miała psy. Ale, co jak pies okaże się agresywny, trudny. To już zupełnie inna bajka. Napisałam tak na szybko, a potem przyszły refleksje. Bernardyny to duże psy i to nie takie proste. Jadę tam w tym tygodniu. W zeszłym była tam Nilsson i Pan powiedział, ze nic w taki mróz z budą robić nie będzie, a jak się nam nie podoba TO BRAĆ PSA Quote
Nilsson Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 Odpowiem na ile potrafię.Facet powiedział,ze nic więcej nie ma zamiaru zrobić.Rozmawiał z nami przez okno.Interwencja była ok 2-3m-ce temu i od tego czasu podobijał odpadające deski.Słomy nie da bo pies wykopuje,ale nie było nawet źdźbła widać.Pewnie,że byłoby lepiej ,żeby właściciel poprawił warunki.Właściciel ma złą opinię wśród sąsiadów. Quote
Zofija Posted February 12, 2012 Author Posted February 12, 2012 Piewrsza na interwencji była Dea- z tego co pamiętam w misce woda byłą na pewno nie wiem jak z jedzeniem, szczepień chyba nie było. Poprosiłam , zeby odpowiedziała na Twoje pytania zuzlikowa. Wydaje mi się jednak, ze jakbyś my go mieli zabrać-za pozwoleniem i zrzeczeniem się właściciela to tylko do doświadczonej osoby w opiece nad dużymi psami. Na przykład tam gdzie jest Bruno u Furciaczka -ona jest behawiorystką. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.