Milla.j Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 (edited) Pierwszy opis po przybyciu do DT: "Dzięki dobrej współpracy kierownictwa i wolontariuszy z odległego schroniska przyjechał dzisiaj do mnie Homerek W transporcie pomogły Karolina i Agnieszka (Issa) Imię nie wzięło się znikąd, tak jak starożytny śpiewak, nie widzi, ale za to kocha trzy razy mocniej. Już po paru minutach od wejścia do domu, gdy przy nim przyklękłam, zapakował mi się na kolana. Przy pierwszym czesaniu był zdziwiony gdy na chwilkę przestawałam czesać, by zdjęć z grzebienia włosy, przecież powinnam była przynajmniej Go pogłaskać! Ale jest idealnym przedstawicielem berneńczyka, za człowiekiem pójdzie w ogień" A następnego dnia (9.01)... Homer miał być dzisiaj uśpiony w schronisku. Jego stan zdrowia nie jest dobry i został zakwalifikowany jako pies nieadopcyjny. Dostał jednak od losu drugą szansę, a nawet dwie - szansę na zdrowie i nowy kochający dom. Homer to chodząca łagodność i cierpliwość. Daje się zapakować bez problemu do auta. Ładnie chodzi na smyczy. U weta grzeczny jak anioł Dał obejrzeć sobie oczy i łapy miał tylko obiekcje co do mierzenia temperatury. Zrobiłam prześwietlenie przedniej łapy, na którą maleńkas utyka jest to stare złamanie palca, nastąpiło również uszkodzenie ścięgien i mięśnia dlatego staw nie utrzymuje łapy w stabilnym, fizjologicznym ułożeniu. Wygląda to na potrącenie przez samochód lub uderzenie ciężkim przedmiotem w łapę Chirurdzy obejrzą zdjęcia łapiny i będziemy dalej planować przyszłość ślepaczka. Stan oczu musi zbadać okulista - będę umawiać Homerka z doktorem Garncarzem. Źrenice są stale mocno powiększone. Trzymam kciuki, żeby oczy dało się operować. Oczywiście niesie to za sobą duże koszty ale daje możliwość odzyskania wzroku. Uszy czyste - co cieszy niezmiernie przy ogromie leczenia jaki nas czeka Edited April 27, 2012 by milla.j Quote
Milla.j Posted January 10, 2012 Author Posted January 10, 2012 bazarek dla Homera: Coś dla Pani, coś dla Pana Coś do domu i ogrodu Coś dla dziecka no i psa ;-) Zapraszam ;-) Quote
Milla.j Posted January 12, 2012 Author Posted January 12, 2012 Zdecydowanie nie widzi, natomiast jutro będzie miał kastrację, a badania dopiero przed nami. ;) Ale chłopak jest grzeczny i miziasty niemożliwe:loveu::loveu: (jak to berneńczyk):evil_lol: Quote
megii1 Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 To trzymam kciuki, żeby badania wypadły jak najlepiej:) Quote
ElzaMilicz Posted January 20, 2012 Posted January 20, 2012 Homerek szybciutko prosze sobie domu poszukać bo się Milla z Majeczką zakochają i będziemy mieli zgryza. :mad: Quote
Milla.j Posted January 20, 2012 Author Posted January 20, 2012 Majeczka Go nie pokocha za skarby świata, wszak Księżniczka jest tylko jedna Milla to samo, gorzej z resztą rodzinki:diabloti: Quote
Milla.j Posted January 25, 2012 Author Posted January 25, 2012 Ani@ napisała (07 stycznia) Homer już zawsze będzie lekko utykał na złamaną kiedyś łapę, postaramy się, by nie towarzyszył mu już ból Dzisiejsze zdjęcie RTG Quote
Milla.j Posted January 25, 2012 Author Posted January 25, 2012 Wieści z DT: Homer z każdym dniem uczy się normalnego życia, jeszcze może nie do końca potrafi opanować swoją radość... ale... wszystko przed nami. Pani weterynarz jest bardzo fajna, a jak jeszcze pogłaszcze to już w ogóle raj na ziemi, do momentu kiedy nie spróbuje zmierzyć temperatury... Mimo to, jak na berna przystało już po chwili jest gotów przebaczyć tą zniewagę i dać się pomiziać. Z berna ma jedynie charakter, bo z każdym dniem z wyglądu zaczyna bardziej przypominać burka, może i szwajcarskiego, ale burka. Jednak spacer z Nim to czysta przyjemność, grzecznie słucha moich kroków, a gdy ma wrażenie że jestem zbyt daleko, delikatnie popiskuje kręcąc się w miejscu, "Na mieście" idzie grzecznie przy nodze i nie przeszkadzają mu odgłosy samochodów czy kolejki która jeździ przez środek mojego miasteczka. Mijający nas ludzie są mało interesujący, nawet wtedy gdzy przystają by zapytać mnie czy to jest może matka i dziecko, albo dlaczego On taki malutki. Faktem jest, ze przy mojej krówce, robi wrażenie malucha, i jak na malucha przystało, na kolanka ładuje się bezbłędnie i jeszcze przez chwilkę się pokręci nim zalegnie całkowicie bern na kolanka... o dziwo się tam mieści jeszcze podtuczymy troszkę maluszka i będzie słodziak jak się patrzy Z cyklu "a wieczorem " czyli gdy ja klepię w klawiaturę, psy grzecznie leżą u mych stóp Quote
Milla.j Posted January 25, 2012 Author Posted January 25, 2012 Zapraszam na kolejny bazarek dla Homerka: Quote
Milla.j Posted February 12, 2012 Author Posted February 12, 2012 Ostatniego dnia stycznia Ani@ napisała: Wiem, ze czekacie na wieści.... Razem z Millą zabrałyśmy wczoraj Homera do dr Garncarza, któremu serdecznie dziękujemy za zbadanie oczu Homera i za udzielony nam 50% rabat. Badanie wzroku psa wygląda zupełnie jak badanie ludzkiego oka. Zostało zmierzone ciśnienie w gałce ocznej - jest w normie Badanie wykazało obustronną retinopatię (PRA) u Homera czyli uszkodzenie siatkówki. Berneńczyki nie są rasą, która jest obciążona tym schorzeniem genetycznie. Z doświadczeń dr Garncarza wynika, że u psów które poddane są silnemu stresowi a ich organizm jest wyniszczony z powodu mocnego niedożywienia następuje obumarcie siatkówki. Uszkodzenie siatkówki prowadzi do utraty wzroku są to zmiany nieodwracalne. W oczach Homera postępuje też powoli zaćma, która w sumie niczego nie zmienia. Homer do końca życia będzie patrzył swoim wielkim uśmiechniętym sercem Oczy Homera poza tym, że nie widzą są zdrowe a ich uszkodzenie nie powoduje żadnego bólu. W przypadku łzawienia, mrużenia, ropienia oczu postępujemy tak samo jak z naszymi widzącymi pupilami. Homerek był bardzo grzeczny u pana doktora Quote
Milla.j Posted March 21, 2012 Author Posted March 21, 2012 Tak o Homerku napisała zaprzyjaźniona z nami sabamlis: Maluszek byl z nami na spacerku, piekny jest i taki milutki wyglada na to ze Sabinka w dalszym ciagu mu sie podoba, ale juz nie jest tak jak na pierwszej randce taki jestem sliczy, zadumany i usmiechniety wiecej zdjec Homerka i reszy ferajny wstawilam w watku spacerowym: http://www.pasterzeforum.pl/index.php?topic=88.msg31465#msg31465 Quote
Milla.j Posted March 21, 2012 Author Posted March 21, 2012 I jeszcze odrobinę wieści z DT: Słów kilka o Homerku Nieustannie zadziwia mnie zmiana jaka w nim zaszła. Z psa, który za odrobinę uwagi, próbował wskoczyć człowiekowi co najmniej na rączki, a najlepiej na głowę, zmienił się w hrabię, który tutaj spróbuje (acz dość łagodnie) załadować się na kolanka, tam sobie zajmie najlepsze miejsce w kuchni, by po stosownym czasie uwalić się pod moim łóżkiem z sapnięciem mówiącym "no kładź się już, ile będę za Tobą łaził?" Na początku olbrzymim problem było, by każdy nasz ruch nie prowokował Go do poderwania się i ruszenia przed siebie, byle bliżej zasłyszanego odgłosu. Teraz jak się Księciunio "ułoży" na środku kuchni, to nawet końmi się Go nie ruszy. Chociaż respektuje zasadę mówiącą, ze gdy my w kuchni gotujemy, psy wstępu nie mają. Dzięki naszej Nice na spacerach maszeruje teraz niemal luzem, czyli na puszczonej 15 metrowej lince. Prawie zawsze idzie idealnie przy mojej nodze, chociaż inne psy są tak interesujące... że z jego pyszczka wydobywa się piiiiiisk to jedyna rzecz która jest w stanie skłonić Homera do zapomnienia o bożym świecie . Do ludzi, nieważne czy obcy, czy swój, jest słodki i urzekający. W ostatni weekend pojawiło się w moim domu kilkanaścioro moich znajomych, część spotkania przesiedzieliśmy z psami na kolanach, a Homer ułożywszy się na wyciągniętych nogach kilku osób z radością ... zasnął... "Na mieście" nie ma lepszego zawodnika od Niego, niczego się nie boi, ani strzału z tłumika, ani trąbiącej WKDki, czy puszek wrzucanych do blaszanego kosza, wtedy najważniejsza jestem ja Jego człowiek i przewodnik, a wszystko inne nie ma znaczenia. Dzieci podchodzące by pogłaskać ślicznego pieska są fajne... Jeszcze fajniejsze są wtedy jak mają coś do jedzenia... Jedzenie - to jedyny temat w którym nie doszliśmy do pełnego porozumienia. Wszystko co znajdzie na spacerze i co tylko można skonsumować jest maksymalnie szybko połykane. Nigdy nie broni jedzenia, ale nie chce oddać, po prostu zaciśnie tą swoją paszczękę i sobie wyskubuję ten np. chlebek z pomiędzy zębiszczy szanownego Pana. Uffff, pisać bym mogła dalej Bo Homer jest psem niezwykłym, kochającym za wszystko i nic. Po prostu. Teraz pozostaje tylko szukanie serduszka w którym mógłby zamieszkać na zawsze... Quote
AgaGP Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 Dzis Milla napisała o naszym Homerku: Na spacerze, doskonale wie kiedy należy do mnie wrócić A Ty co się tak na mnie 'paczysz' dziwnie, nie lubię tak ptaszki śpiewają, jest się na czym położyć.. tak to ja mogę Po co komu duuuuży samochód? A no po to (przepraszam za jakość, fotka z telefonu) Quote
KasiaT Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 Milla przywracasz mi wiarę w człowieka. A Homer jest pięknym słodziakiem,który dzięki Tobie poznaje świat na nowo-mam nadzieję,że znajdzie się ktoś kto zwariuje na jego punkcie Quote
AgaGP Posted April 1, 2012 Posted April 1, 2012 Dzis Milla wrzucila zdjecia Homerka z weekendowego spacerku: W sobote w deszczowym lesie napotkalam taka zmokal kurke Z Jarecikiem W niedziele juz bylo lepiej, taki jestem piekny i milutki nawet sobie pobiegalem za co zostalem usciskany Na koniec pani karmila towarzystwo, ja tez sie zalapalem Quote
KasiaT Posted April 1, 2012 Posted April 1, 2012 Jak on wypiękniał :loveu: -i jak na niego patrzę,to bym w życiu nie powiedziała,że ta pięknota nie widzi. Milla jaki on jest szczęśliwy dzięki Tobie. Quote
AgaGP Posted April 2, 2012 Posted April 2, 2012 I jeszcze trochę fotek spacerowych Homerka: Homerek pozuje i co ladnie wyszedlem umiemy ladnie siedziec Homer i Jarecik Quote
AgaGP Posted April 13, 2012 Posted April 13, 2012 Milla napisała dzis o Homerku: Coraz więcej czasu Homer spędza w ogródku, co prawda jedynie wtedy gdy któreś z nas się tam 'plącze', ale jednak Wtedy pozwala obie na samodzielne penetrowanie terenu i pilnowanie wraz z Majeczką ulicy. Jednak co jakiś czas przypomina sobie, że przecież od zapachów ważniejsi są ludzie, wtedy w lekkim popłochu, zaczyna sie kręcić w kółko, by nas znaleźć. Po czym szczęśliwy i spokojny 'uwali się' (bo Homiś nie kładzie się spokojnie ) gdzieś w pobliżu nas. Quote
Milla.j Posted April 14, 2012 Author Posted April 14, 2012 Milla nie lata :angryy::mad: razem z Homerkiem zgłębiamy tajnki lewitacji :eviltong: Quote
AgaGP Posted April 15, 2012 Posted April 15, 2012 A tu zdjęcie Homerka z wczorajszego spacerku: piękny Homerek Quote
AgaGP Posted April 15, 2012 Posted April 15, 2012 I kolejne zdjęcia z wczorajszego spacerku: jak zwykle bardzo grzecznie sluchal pani i czekal na smaczki juz nic nie ma a czy ja dostalem? Quote
KasiaT Posted April 18, 2012 Posted April 18, 2012 Jaki on jest słodziutki,aż się ciepło robi jak człowiek patrzy na te fotki Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.