Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam

Moja Sonia bokserka ma 8 miesiecy.Od poczatku ma rózne problemy zdrowotne i często bywam z nia u weterynarza.Na poczatku dawałam jej jedzonko z puszek i duzo gotowanego kurczak z ryzem.Nigdy nie jadla duzo.Jakies póltora m-ca temu miała problemy żoładkowe biegunka i 2 krotne wymioty i byłam z nia u weta i dostała kilka zastrzyków.Po jednym z tych zastrzyków którty był na trawienie momentalnie bardzo zwiekszyl jej sie apetyt.
Wczesniej popełniliśmy z męzem kilka błędów zywieniowych i dawalismy jej czasem wedliny i mięso przyrzadzane dla ludzi z przyprawami.Dlatego po tych problemach postanowilismy karmic ja wylacznie jedzeniem dla piesków.Podawalismy jej sucha karme Eukanuby, puszki z miesem ze sklepu weterynaryjnego, roznego rodzaju przysmaki z linni Pedigree, wędzone uszy swinskie, suszone kabanosy, wszystko ze sklepu dla piesków.

Piesek jadl super i miał dobry apetyt, ale po pewnym czasie przestał juz jeść 3 razy dziennie a zaczał miec apetyt tylko popoludniu i wieczorem.Wtedy doszła do tego cieczka i zrobila sie bardzo leniwa...
Niestety od około 10 dni sunia straciła apetyt, zauwazylam w jej kale glisty i zaraz poszlam do weta po tabl na odrobaczanie.Dostala 2 tabl Pratez, które jej zaraz podałam.
Jeszcze na nastepny dzień glisty nadal były widoczne w kale, ale w kolejnych dniach juz ich nie było.
Poniewaz Sonia straciła apetyt to znow zaczełam jej gotowac miesko i ryz i to jednynie chciała jeść.
Minał tydzień byłam w tym czasie u weterynarza 3 razy bo sonia jest obecnie na antybiotyku poniewaz ma przy lewym lokciu odgniot i tak kulke pod spodem i wet zdecydował sie to leczyc.W miedzy czasie musiałam zasiegnąc porady kilku wet bo inni zaraz chcieli ja ciąć i operowac, a ciesze sie ze trafiłam do tego, który ją leczy bez operacji bo widac juz efekty tego leczenia i odgniot wyglada lepiej.
Ale Sonia caly dzien nic nie je, bardzo duzo spi, nie powiem bawi sie tez duzo ale spioch jest straszny.Dopiero wieczorem po dlugim spacerze zaczyna byc glodna i zjada cos.Ma 8 miesiecy i wazy 19 kg , widac jej zeberka, ale klatke ma ladnie umiesniona.
Bardzo sie o nia martrwie, wet kaze mi ja przeglodzic i nie dawac gotowanego miesa bo pies jest rozkapryszony. Ale ja tak nie umiem, latam za nia i gonie ja z miska a ona przed nia ucieka, powacha i odchodzi, albo nawet troche sprobuje oblizuje sie ale odchodzi. Wczoraj zjadła pol malej miski suchej karmu Eukanaby i pare przysmaków, troszke kurczaka w galaretce z puszki i pozno wieczorem pol miski ryzu z kurczakiem gotowanym.Ale je tylko wieczorem i bardzo malo. Nie wiem juz co robic, moze ona nadal ma robaki , moze jeszcze raz powinna dostac te tabl na odrobaczanie?
za tydz jade z nia na AR do Wrocka, i moze oni mi tam cos poradza, bo juz raz tam byłam bo Sonia ma alergie skrona i tam maja jej robic testy alergiczne.
Prosze pomozcie cos z tym jedzeniem....
Może rzeczywiscie powinam ja nawet 2 dni przeglodzic i nie dawac kompletnie nic, a miski chowac opo 15 min, bo normalnie stoja pol dnia i kiedy chce moze podejsc i zjesc cos, ale nic nie chce.
Miała robiona morfologie i wyniki ma dobre. Co radzicie?_________________
Sylwiasong

Posted

Dziś byłam z nia znów u weta bo bardzo sie martwie.Dostała znow zastrzyki na ten odgniot kolo lokcia.Nadal b malo je.Ale ugotowalam jej miesko z kurczaka i troche pojadla.Wet zlecil badanie kalu bo moze nadal ma jakies pasozyty,dlatego nie ma wcale apetytu, te 2 tabl Pratelu które wczesniej dostała mogly nie wystarczyc.Morfologie miała robiona tydzin temu i byla ok.Martwi mnie jeszcze to ze cale dni spi, troche sie pobawi, powariuje ze mna, przejdzie na spacer, zcasem cos zje a tak ciagle robi drzemke, nie moze sobie znalezc miejsca ciezko wzdycha, tak sie zachowywala podzcas cieczki, ale obecnie jej zachowanie bardzo mnie niepokoi.
Czy Wasze pieski obecnie tez tak duzo spia?

Jak badanie stolca nic nie wykaze wtdy bede robic jej dalsze badania, biochemie, badanie watroby, zrobie wszytsko zeby wrocila do zdrowia.
dzis znow doła zlapalam bo starszna panikara jestem i boje sie ze moze jest na cos powaznego chora i zdechnie...
ja bym tego nie przyzyla bo kocham ja najabrdziej na swiecie.
Mam nadz ze pomoże jeszcze ten wyjazd do Wrocka na AR, wzme wszytskie wyniki badan jakie zrobie i niech tam ja skonsultuja, jade juz za tydz w czwartek, bo wczesniej maz urlopu nie dostanie na caly dzien.
Tak myslę, że moze rzeczywiscie ma jakiegos wstretnego pasozyta w przewodzie pokarmowym, który ja tak wyniszcza....
A wy co o tym sadzicie?

Posted

Jak ona tak wzdycha to może ma serduszko chore, i ten sen... Jak będziesz na AR to poroś o osłuchanie jej tego serca. Druga rzecz która mi przychodzi do głowy to może ciąża urojona? A przed cieczką też tak spała?

Posted

Myślę że odezwie sie ktoś bardziej kompetentny .Póki co to zrób jej jeszcze biochemię krwi i to badanie kału , warto spradzić .
Co do jedzenia miałam boxia problemowego ...bardzo szybko przeszedł na 2 posiłki dziennie , głównie ryż z kurczaczkiem , indykiem lub wołowinką , do tego witaminki .Smaczków raczej nie jadał ...czasamo wysępił parówkę:oops:.Dawałam mu też Lakcit ..na odbudowe flory bakteryjnej ....spróbuj może to coś da .

Posted

Witam,ja mam podobny problem jak sylwiasong i jestem ciekawa jak ma sie twoja sunia.Moj pies ma 4 mies i od 3 dni praktycznie nic nie chce jesc,czasami jakiegos smaka,a na miesko nawet nie chce patrzec,tez bardzo duzo spi,chociaz chetnie sie bawi i wariuje na spacerach,kupki robi najpierw normalne a koncowka jest wodnista (2 razy dziennie sa kupy),pije dobrze, no i tez martwie sie co sie stalo,gdyz wczesniej mial wilczy apetyt.Ide dzisiaj do weta,niestety do innego niz zwykle, bo moj wyjechal.Dodam,ze robakow w kale nie ma ale wczoraj go odrobazylam(byl termin,a nie ze strachu).Mam nadzieje,ze ten wet zrobi mu jakies badania,jescze piesio ma jaies krostki na brzuszku,moze to alergiczne?Wet kazal dawac jedzenie dla doroslych psow,bo te szczeniece za mocne.Sylwia napisz jak ma sie piesek i powodzenia.

Posted

W sobote dostałam wyniki badan biochemii krwi Soni. Okazało się ,ze ma podwyższony poziom mocznika ma 70 a norma jest 50, próby watrobowe wyszly na granicy normy.Dostała leki na nerki i zapobiegawcze na watrobe, które jej podaje, ale co dokladnie sie dzieje wykaze badanie moczu.Dzis rano juz dostarczylam mocz do wet.
Weekend mialam okropny, caly czas plakalam, tak sie boje ze ona moze zdechnac, a chyba tego nie przezyje. Wczoraj dopoludnia jak spala zaczela nagle bardzo skomlec, maz wyszedl z nia sie wysikac,ale jak wracala do domu to jescze piszczala.Więc w ciagu 5 min bylismy u wet, niewazne ze to niedziela,ja wpadlam w wielka panike dzwonilam do pani doktor i plakalam przez tel i pani doktor nas przyjela w przychodni.Jak jechalismy do wet Sonia juz nie piszczala, ale slaba byla, wet ja zbadala i powiedziala ze nic zlego sie nie dzieje, ze moze miala jakis skurcz w brzuszku i ja zabolalo, ale ze brzuszek ma mniej obolaly niz poprzedniego dnia.Sonia dostala jakis zastrzyk i pojechalismy do domu. Potem juz sie bawila, zjadla wczoraj nawet duzo mieska z ryzem.Mam nadz ze moze wraca powoli do zdrowia.Dziś znow po pracy jedziemy z nia z mezem do wet. Moze beda juz wyniki moczu, to bede wiedziec cos wiecej.
W czw mamy juz oboje z mezem urlop zalatwiony , jedziemy na AR do Wrocka, jestem juz umowiona z kardiologiem na ekg, z dermatologiem, zeby sprawdzil jak jej alergia i co dalej robic z odgniotem kolo lokcia no i oczywiscie bede jej robic usg nerek, moze tez calego brzucha i wszystkie potrzebne badania, kt jeszcze nie ma.
Ja zrobie dla niej wszystko bo to jest moj najwiekszy skarb, niewazne ile kasy pojdzie, juz i tak poszlo niemalo, ale to sie w takich chwlach nie liczy....
Prosze pomodlcie sie za mojego kochanego pieska.......zeby wyzdrowial.

Posted

Sylwia trzymam kciuki za twoja psinkę:kciuki:
Nie dobrze z tym mocznikiem-zeby nie okazało sie,ze ma chore nerki:shake: wtedy pies nie chce jesc . Moja sunia jest własnie chora na nerki, ale moj poprzedni wet nie poznał sie na tym i jak poszłam do drugiego i zrobilismy krew to mocznik był juz 240! Teraz jest na kroplówkach:-(
Wiem co przeżywasz, ale nie jestes sama:calus: Trzymaj sie i ucałuj psinkę:p

Posted

sylwiasong napisał(a):
ja wpadlam w wielka panike dzwonilam do pani doktor i plakalam przez tel

sylwiasong, wiem, że martwisz się o swoją pupilkę, ale staraj się panować nad nerwami. Pies wyczuwa ludzkie nastroje, jeśli Ty jesteś smutna, nerwowa i zamartwiasz się o sunię, to na nią nie wpływa dobrze. Trzymaj się, na pewno wszystko będzie dobrze!
Trzymam kciuki za wizytę na AR :kciuki:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...