Jump to content
Dogomania

argentyński łakomczuch?


matewis
 Share

Recommended Posts

O karmę przede wszystkim powinieneś zapytać hodowcę, od którego bierzesz szczenię.

Po pierwsze dlatego, że fajnie, żeby w nowym domu, w nowych warunkach utrzymać jakąś „ciągłość”→ czyli na samym początku karmić tym, co szczyl dostawał, kiedy był jeszcze z mamą.

Poza tym hodowca ma wypróbowaną karmę/karmy/sposób karmienia i jako ktoś, kto ma doświadczenie (obcuje z psami na różnych etapach ich rozwoju → dokładnie wie, które momenty są „krytyczne”) udzieli ci niezbędnych wskazówek. Pamiętaj, że psa trzeba ważyć i mierzyć, pilnować by nie przybierał masy zbyt szybko (bo to będzie rzutowało na stawy, kościec). Powinieneś porozmawiać z wetem, który dokładnie wytłumaczy Ci dlaczego z molosami i karmieniem trzeba uważać zwłaszcza na samym początku.

Potem jest kwestia tego czy masz warunki (wiedzę i chęci) do tego by samodzielnie przygotowywać karmę dla swojego psa, czy wolisz zdać się na zbilansowaną specjalistyczną karmę (co jest znacznie wygodniejsze i gwarantuje, że pies będzie miał dostarczaną odpowiednią ilość mikroelementów -przy okazji : zapytaj hodowcę o preparaty, które on stosuje u swoich psów- o co trudniej, kiedy jedzonko przygotowujesz sam).

To „ile kosztuje” miesięczne utrzymanie szczenięcia/psa zależy od tego na jakim jest etapie rozwoju i czy jest zdrowe.


„Białe rasy” takie jak dogo i bullterrier mają tendencje do alergii... (objawy bywają skórne i żołądkowe). Niektóre psy przez całe życie, inne przez kilka miesięcy w roku jedzą tylko i wyłącznie hypoalergiczną weterynaryjną karmę (wiele bullterrierów ma problemy pokarmowe i nie toleruje „zwykłego” jedzenia, ale czasem jest też tak, że przez pół roku eksperymentujesz zanim odkryjesz co dokładnie uczula dogo).

Na szczęście nie wszystkie białasy są uczuleniowcami ale biorąc czy to dogo czy bulla musisz liczyć się z ryzykiem wystąpienia alergii u swojego podopiecznego. Dlatego najlepiej będzie porozmawiać z hodowcą i wypytać go dokładnie oto czy u rodziców twojego szczeniaka (i ich rodziców) występowały jakiekolwiek reakcje alergiczne.

Kiedy masz białego psa zdawanie się na „przypadkowe opinie” o karmach jest trochę ryzykowne :)Zaufaj hodowcy :)

Link to comment
Share on other sites

matewis

Pierwsze to nie powinno się kupować psa w takich miejscach, kto wie co kupujesz i po czym. To tak na marginesie, uwaga o miejscu nabycia, gdyby to była hodowla wiedział byś wszystko. Ot i różnica. Weaver napisała Ci już wszystko.

Najlepsze jest naturalne jedzenie, mięso, wypełniacz, preparaty vitaminowo wapienne. Sucha karma jest łatwiejsza, bezpieczniejsza. Tu też Weaver napisała o skłonnościach tej rasy do alergii, można wybrać z szerokiej gamy karm akurat taką, która mniej uczula czyli z jagnięciną. Sucha karma w zależności od jakości i etykietki na opakowaniu może kosztować bardzo różnie, a mały pies w typie DA może zjeść na prawdę dużo. Zależy co to za pies, w jakim wieku, budowa etc.
Wstaw zdjęcie i napisz skąd jest i po jakich rodzicach, zobaczymy kto tym razem hoduje sobie radośnie na lewo...

Link to comment
Share on other sites

Matewis : Hmmm... nie oceniam i nie sądzę...

No dobra. W takim razie naprawdę powinieneś zasięgnąć porady weta, to na pewno nie zaszkodzi, a może Cię uchronić przed popełnieniem błędów.

Jestem przekonana, że forumowicze fm chętnie podzielą się z Tobą swoimi doświadczeniami i udzielą ci rad dotyczących karmienia dogo, opierając się przy tym o konkretne przypadki własnych psów. Wypowiadają się tam osoby mające psy zróżnych hodowli, w związku z czym będziesz mieć pełen przekrój opinii, doświadczeń itp. Te osoby bardzo angażują się w akcje adopcyjne porzuconych/niechcianych dogo z pseudo, więc tym bardziej będą skore do pomocy w przypadku psiaka, który mimo iż jest z pseudo ma kochających opiekunów :)

Myślę, że możesz także spróbować nawiązać kontakt bezpośrednio z polskimi hodowcami (napisz, zadzwoń). Stawiam, że w związku z tym, że nie psa wina, że jest z pseudo :) mogą ci coś podpowiedzieć. Ale przede wszystkim skorzystaj z konsultacji z wetem
Ps. akurat w dobry moment trafiłeś :) z tego co widzę, to pojawił się tam (na fm) temat dotyczący jedzenia, więc : powodzenia :)

*

Karmy i różnej maści akcesoria można kupować przez net :) Jest taki najbardziej popularny w Polsce internetowy sklep dla zwierzaków, który ma bardzo szeroki asortyment i zakupy w nim są bardzo ekonomiczne (zwłaszcza, kiedy porówna się ceny w tym sklepie z cenami tych samych karm, oferowanymi w lecznicach...), więc temat jest jak najbardziej do ogarnięcia :)
Chima :

Nie ma co po chłopaku jeździć (za późno...) Jak już ma psa z pseudo, to niech przynajmniej go kocha i się nim odpowiedzialnie opiekuje → a taki na pewno ma zamiar. Skoro sam już doświadczył dlaczego pseudohodowle są do d ,to może będzie się dzielił tą objawioną prawdą ze wszystkimi, których zna i którzy też mają w planach wybierać pseudohodowle, bo „nie mają zamiaru wygłupiać się na wystawach”...


Ps. Nie wierzę by matewis dysponował jakąkolwiek wiedzą na temat rodziców swojego pieska... Ma go z pseudohodowli, wmówić mogli mu wszystko :(

Link to comment
Share on other sites

Dzięki :) gotuje mu oprócz karmy kurczaka + ryż + marchew i bulion (nie taki z kostki tylko jak Pan Bóg przykazał). Rozumiem wasze obawy i zażenowanie. Gdyby ja jej nie wziął, wziąłby kto inny. Teraz jest już moja a nie tego hodowcy więc bądźcie trochę wyrozumiali:)
Będę chciał kupić karmę do 150 zł za 10-15kg słyszałem że idzie już wybrać dobre jedzonko za to:)
Wszystkich serdecznie pozdrawiam:)
P.S. rodziców widziałem, bardzo spokojni, dobrze ułożenie, zadbani. Wyglądały na szczęśliwych. Hodowca tresuje psy. Miał też kilka owczarków. Szczepienia i książeczka były zrobione.

Link to comment
Share on other sites

Wiesz z pseudo jest tak, że zawsze trzeba mieć świadomość, że kiedy zabiera się od nich jedneg opsa, to za chwilę w jego miejsce pojawia się następny, może innej rasy ale to bez znaczenia. W pseudohodowlach panuje płynna rotacja, bo biznes musi się kręcić...

I to już pewnie wiesz ale i tak to napiszę : pseudo bierze od ciebie pieniądze za „niecertyfikowany towar”. Dokąd pies nie wyrośnie nie masz żadnej pewności co kupiłeś...

Pamiętaj o zagrożeniu dysplazją, monitoruj sprawę ([URL="http://www.faunaplanet.tv/275/Dysplazja_-_Czym_jest,_objawy_i_skutki_tv.htm"][COLOR=#000080]http://www.faunaplanet.tv/275/Dysplazja_-_Czym_jest,_objawy_i_skutki_tv.htm[/COLOR][/URL]). Hodowcy bardzo dbają o dobór rodziców szczeniąt, pseudo "nieszczególnie"... A przygotowując wywar pamiętaj tylko, że dla psów cebula i czosnek są toksyczne...

Link to comment
Share on other sites

Sigourney.Weaver dziękuje bardzo.. nie do końca byłem świadomy:(
Facet dawał i polecił dawać dalej (stosuję to) calcium raz dziennie.. Czy wg tego filmu to błąd??
Pozdrawiam
edit: Widziałem rodziców, odpowiednio równo i prawidłowo chodziły. Dysplazja to choroba dziedziczna. Czy istnieje duże prawdopodobieństwo że moja suka może zachorować? Chce ją przebadać, ale czytałem że dopiero w 4 m-cu. Pytam teoretycznie.

Link to comment
Share on other sites

O i tu właśnie przydałby się hodowca z pasją, który godzinami potrafi opowiadać ci o swojej rasie :) ...

Mam nadzieję, że skoro rodzice twojego psiego szczęścia sprawili na tobie dobre wrażenie i nie zauważyłeś u nich niczego niepokojącego (przyjmuję, że psy, które widziałeś są faktycznymi rodzicami twojego szczyla), to z twoim pieskiem też wszystko będzie ok :) Pamiętaj, że jeżeli rodzice psa byli wolni od tego problemu, a wcześniej ich rodzice, to z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że taki pies też nie będzie nim obciążony ale i tak „ju newer noł”, więc dla swojego własnego spokoju (i psiej pomyślności) badać trzeba. Gdybyś porozmawiał z hodowcą dowiedziałbyś się, że dysplazja ma kilka stopni i w zależności od rasy istnieje taki praktyczny „kodeks postępowania” (nie wszystkie stopnie dysplazji eliminują psa z hodowli i w przypadku molosów przyjmuje się, że B to jeszcze norma → ale prawda jest taka, że tu wkraczamy już w wiedzę bardzo, bardzo praktyczną wynikającą z bezpośredniego doświadczenia hodowcy, obserwowania -pokoleń- psów etc.). Dodam, że chcąc mieć 100%ą pewność, że kupujesz psa wolnego od dysplazji musiałbyś kupować zwierzę przynajmniej roczne...

Bardzo musisz uważać, żeby w pierwszym roku życia (generalnie w czasie wzrostu) psiak nie szalał, jak wariat z innymi psami, nie możesz go nadmiernie forsować (wiesz bieganie przy rowerze dla 6 miesięcznego psa to bardzo duże obciążenie, więc odpada - ale o tym było też chyba w fimiku). To jest trudne to pilnowanie, żeby psiak nie wariował (łatwiej powiedzieć, trudniej zrobić), ale szczyl nie może się przeforsowywać zbytnimi wygibasami, bo np. wywichnięcie stawu we wczesnym wieku powoduje skłonność do kontuzji w późniejszym. Wybrałeś molosa, więc musisz być czujny:)

Słuchaj, nie ma co świrować z tą dysplazją :) Po prostu trzeba o niej pamiętać. Wrzuciłam ci tenlink, żebyś looknął na niego i wyrobił sobie wyobrażenie na temat tego czym jest dysplazja i dlaczego trzeba na psa uważać, mądrze go karmić itp. (wiesz, strzeżonego Pan Bóg strzeże)
Jakieś dwa lata temu moja daleka znajoma „uratowała z pseudo” laba (piszę w cudzysłowie, bo jej się wydawało, że ratuje psa, a zapomniała, że na jego miejsce handlarz następnego dnia będzie mieć już kolejną ofiarkę). Bardzo szybko okazało się, że szczeniak ma problemy z biodrami... Trafił się jej wyjątkowo ciężki przypadek i w ciągu pierwszych 18 miesięcy piesek bardzo się nacierpiał i konieczny był poważny zabieg, żeby w ogóle był w stanie chodzić. Ta dziewczyna -i jej mama- pomyślały sobie właśnie tak „przecież nie interesują nas wystawy, możemy zaoszczędzić pieniądze i kupić psa od tej miłej pani”. Efekt był taki, że po podliczeniu tego ile przez te 18 miesięcy wydały na leczenie psiaka i umożliwienie mu w miarę normalnego poruszania się, okazało się, że mogłyby kupić trzy rodowodowe laby. Jasne, że kiedy masz psa, to kochasz go na amen (io ile masz ten komfort) to nie liczysz pieniędzy, albo przynajmniej są one na drugim planie ale chodzi o to, że one myślały, że zaoszczędzą, a wcale nie zaoszczędziły, tylko przeciwnie ; wpompowały mnóstwo pieniędzy w psa mającego być „oszczędnościową opcją”. A odatkowo bardzo muszą na niego uważać, a trudno jest upilnować młodego psa, który ma ochotę ganiać kumpli. Wiesz to jest tylko pies, zapomina, że coś mu jest. Miał być psak sportowy jest psiak specjalnej troski... To taki trochę horrorek ale to praktyczny przykład, że pseudo to żadna oszczędność. Teraz np. sam widzisz, że nie możesz oprzeć się o hodowcę i skorzystać z jego porad (Hodowca polecił by ci wszystko, od zaufanego weta, przez preparaty na smyczy kończąc... Może nawet sam mierzyłby i ważył towjego psa na co miesięcznych "zbiórkach" ;) ...), co bardzo by ci się przydało.

Badanie w 4ym miesiącu życia może nie być miarodajne... Nie jestem pewna czy 4y miesiąc to nie za wcześnie, no chyba, że zaobserwował byś coś niepokojącego... Powtórzę się : skonsultuj się z wetem :) Wiesz co, może spróbuj dowiedzieć się, który wet w twojej okolicy jest najlepszy w molosach ?

Co do suplementów : wszystko zawsze w odpowiednich proporcjach, wiesz z niczym nie można przesadzać...Jak się z wapnem przedobrzy to też jest lipa.

To są takie popularne moloskowe preparaty :

[URL="http://www.caniviton.pl/"][COLOR=#000080]http://www.caniviton.pl/[/COLOR][/URL]

[URL="http://animalia.pl/produkt,8344,Orling_Gelacan_Plus_Baby.html"][COLOR=#000080]http://animalia.pl/produkt,8344,Orling_Gelacan_Plus_Baby.html[/COLOR][/URL]

[URL="http://www.krakvet.pl/arthroflex-250ml-p-533.html"][COLOR=#000080]http://www.krakvet.pl/arthroflex-250ml-p-533.html[/COLOR][/URL]

[URL="http://www.scanvet.pl/products/product/product_id/112"][COLOR=#000080]http://www.scanvet.pl/products/product/product_id/112[/COLOR][/URL]

Polecam skonsultować się z wetem (!), popytaj też znajomych psiarzy i zdecyduj się na profesjonalny preparat. Karm też jest „parę”, jedni wybierają Royal'a inni Purinę, jeszcze inni jeszcze co innego... Na pewno dobierzesz coś odpowiedniego :)

Link to comment
Share on other sites

matewis

Badanie na dysplazję stawu biodrowego wykonuje się u psów rasowych około 15 miesiąca życia. Wówczas można uzyskać miarodajny opis / u psów rasowych z wpisem do rodowodu. Dzisiaj wykonuje się takie badania u szczeniąt młodszych, ale 3-4 miesiące to strata czasu i pieniędzy, być może dobry lekarz będzie mógł coś już powiedzieć po badaniu, po sprawdzeniu ruchomości stawów, ale pies musi podrosnąć. Skoro już o tym mowa to zachęcam podobnie jak Weaver do badania słuchu u tej rasy głuchota to duży problem....Poczytaj jej posty, skoro nie Masz kontaktu z kimś kto zajmuje się tą rasą. Wrzuć tak jak już chyba prosiłem zdjęcia rodziców i samego psiaka. Pozdro.

Link to comment
Share on other sites

matewis

W interesie weta będzie wyciągnięcie od Ciebie kasy kilka razy, więc tylko sugeruję na początek badanie, a rtg w odpowiednim dla psa wieku, jak już chcesz być w porządku w stosunku do psa i samego siebie zafunduj mu badanie słuchu BAER, te możesz już teraz wykonać. Jak pies będzie prawidłowo żywiony (a jak widać nie do końca Wiesz jak to powinno wyglądać) to w fazie szybkiego wzrostu i nabierania wagi nie powinno się nic wydarzyć jeżeli już teraz nie ma atroficznego zadu, pionów i kulawizn wzrostowych, które często w tym wieku mogą zaburzać prawdziwą przyczynę. Spoko, na zdjęcia poczekam, chętnie to zwierzątko zobaczę...

Link to comment
Share on other sites

Matewis i Chima :

Na początek o BAER :) Jestem ostatnią osobą, która odradzi, albo napisze „nie ma potrzeby robić BAER” ale : masz tego psa już jakiś czas i pewnie masz z nim już zbudowaną więź/relację, a zatem zakładam, że gdybyś zaobserwował u niego jakieś symptomy mogące świadczyć o niedosłuchu wspomniałbyś o tym... Po prostu wydaje mi się, że -z uwagi na sytuację : psiak jest z pseudo- badanie go pod kątem słuchu (te standardowe 70 decybeli, które dają certyfikat) byłoby naprawdę wybitnym wzniesieniem się ponad przeciętność :) bo nie wszyscy hodowcy to robią... [B]Przebadany BAER piesek z pseudo byłby prztyczkiem w nos dla najbardziej pretensjonalnych argentynowców... [/B]i uważam to, już choćby z tej przyczyny za świetny pomysł, ale rzecz jasna decyzja należy do właściciela. Nie proponowałam tego badania ponieważ założyłam, że wybrałeś pseudo z przyczyn „ekonomicznych” (i nie będzie ci się chciałao aż tak w psa angażować - sorry) ale... Chima ma rację BAER zawsze warto zrobić. Jeżeli byłbyś zainteresowany, to mogę dać ci namiary na specjalistów wykonujących to badanie -tu na dogomanii też możesz znaleźć kontakt do jednego z nich. Nie wiem gdzie mieszkasz ale do kosztu badania -plus minius 250- zł musiałbyś doliczyć kosztypodróży.

Chima doprecyzował, że 100% rzeczowej info można uzyskać dopiero badając nastomiesięcznego psa, tak więc faktycznie najlepiej na początku znaleźć znającego się narzeczy weta, który będzie psa regularnie kontrolował.

Co do zdjęć : nie ma brzydkichszczeniąt :) i bycie pseudo nie ma tu nic do rzeczy...

Przy okazji : osoba, która sprzedałaci psa pozwoliła ci sfotografować rodziców ? Wow... Ciekawe.

Jeżeli moje/nasze posty są dla ciebie pomocne, to bardzo się cieszę :)

Link to comment
Share on other sites

matewis

Na oko tego nie stwierdzisz, a stopień niedosłuchu określa w/w badanie. Wada ta jeżeli nawet nie zaobserwowana od razu może się sukcesywnie pogłębiać z wiekiem, ale oczywiście nie musi, stąd też właśnie konieczność wykonywania badania BAER u psów białych w przypadku takich ras jak DA, Bull czy Dalmatyńczyk nader często występująca. Dlatego też z mojego punktu widzenia hodowla ras białych jest bez sensu i w przyrodzie w chowie naturalnym sama natura w kilku pokoleniach usunęła by to umaszczenie. Więc jak już się ktoś bierze za sztucznie utrzymywaną w tej formie rasę powinien sprawdzić słuch, w pierwszej kolejności nawet przed stawami. Wg mnie warto, jest to jednak koszt często większy niż sam pies z pseudo hodowli. Pies w tym wieku poza skrajnymi przypadkami głuchych jak pień szczeniaków może reagować normalnie na bodźce zewnętrzne, to dobrze rokuje, ale sam wykonał bym badanie...

Link to comment
Share on other sites

Chima demonizujesz !!!

Upraszczasz w taki sposób, że teraz to jestem na Ciebie zła. Nie chce mi się pisać od początku dlaczego białe psy mają problemy ze słuchem ale coś czuję, że powinnam.

Odpuść matewis'owi ! Jego pies jest jego odpowiedzialnością. Jak będzie chciał zrobić badanie, może nawet tylko jako „sztukę dla sztuki”, to je zrobi, jak nie, to nikt go do tego nie zmusi. Nie bronię nie-badania i to chcęwyraźnie podkreślić ale jeżeli dotąd nie dostrzegł u psa symptomów mogących świadczyć, o tym, że z jego słuchem jest coś nie tak, to pewnie pies słyszy.

A wykład o sensie hodowli ras białych, to nie na tą okazję jest. Doskonale wiesz, że mądra hodowla (badanie BAER psów używanych do rozrodu) pomaga okiełznać problem. Wiesz, idąc obranym przez Ciebie tokiem rozumowania, to generalnie hodowla psów jako rasowych jest pozbawiona sensu, bo nic nie jest tak fajne jak różnorodność genetyczna. To, że nie wszyscy hodowcy BAER'ują psy nie jest winą matewis'a, więc nie ma co się na nim wyżywać.

Kurcze, kończę, bo nie chce się kłócić.

Link to comment
Share on other sites

Weaver

Upraszczam bo to prosty mechanizm, albo pies ma badanie albo nie. Proste, prawda. Twoje posty są to wglądu i tu i na FM i można sobie spędzić produktywnie weekend z kawką i netem douczając się. To wszystko. Kłócić się ze mną nie będziesz, uwierz mi. A propos różnorodności genetycznej, to tak, powinien być określony dozwolony współczynnik inbredu w rasach. Wszystko wyglądało by inaczej, a taki zapis nakładał by na hodowcę obowiązek zwiększania puli genów w hodowli, co za tym idzie jak Wiesz zdrowotność kolejnych pokoleń była by możliwa do poprawienia lub w ogóle do utrzymania, dzisiaj te wszystkie wady jakie wychodzą są w 90% spowodowane zbyt bliskimi skojarzeniami, popatrz co robi Anay. Poczytaj rodowody w innych hodowlach. Nasz kolega musi wyrzuć trochę siana na badanie i tyle, nie to nie, wolna wola, pies pewnie słyszy i wszystko jest ok, sam jednak sprawdził bym to i tyle.

Link to comment
Share on other sites

Chima : Słuchaj ja się zgadzam, że białe psy trzeba badać ! Po prostu : nie zmienię nikogo na siłę, to chcę powiedzieć ! Jeżeli ktoś nie ma ochoty czegoś zrobić, to ani ja, ani Ty go do tego nie zmusimy ! Byłoby super, choćby z uwagi na dobry obyczaj gdyby psiarze badali zagrożone niedosłuchem psy ! Bardzo trzymam za to kciuki ale nic poza tym nie mogę :(

Wierzę Ci, że nie będę się z Tobą kłócić, bo NIE MAM NA TO OCHOTY ! Zwłaszcza po sugestii, że przy moich postach można kawkę czytać ;)

Niedawno w luźnej rozmowie z koleżanką puściłam wodze fantazji i powiedziałam, że uważam, że jeżeli wprowadza się „listy ras niebezpiecznych” (które są g warte), to obiektywnie powinien zostać wprowadzony wymóg badań słuchu dla psów zagrożonych genetycznym problemem głuchoty (sp, sw i merle). Jasne, że jest to nierealne (mamy w Polsce 3-4ech specjalistów, więc to czyste SF) ale potencjlanie [B]głuchy pies jest zagrożeniem dla otoczenia[/B], a o tym się w ogóle nie mówi przy tworzeniu tych dziwnych, bubli prawnych... Pojęcia nie mam dlaczego na listę (przy okazji : ministerstwo rozpadło się na dwa... jakaś „aktualizacja” listy??? ) trafiły CDB, a nie trafiły Bullterriery... Może ktoś wziął dużo w łapę... Wymóg badań dla psów zagrożonych niedosłuchem zwłaszcza rasowych (ocieramy się o etykę hodowcy : ulepszać i nie pogarszać) i obciążanie jakimś ekstra podatkiem na schroniska osób utrzymujących głuszce, mogłoby rozwiązać problem wolnoamerykanki w kwestii chęci przeprowadzania badania słuchu... → ta wrzutka to czyste SF, więc jakby co, za bardzo się nie nabijaj ;)

Link to comment
Share on other sites

Hej!
Byłem dziś u weta i polecił karmę ARION Puppy Premium Large Breed w cenie która dla mnie jest ok. Wziąłem 3kg na próbę i zobaczymy co będzie.
Czy ktoś stosował?
Czy dla tej rasy będzie to odpowiednia karma?
Czy dodatkowo karmić czymś jeszcze (wet odradził)?
:)

Link to comment
Share on other sites

Przestrzegaj proporcji zalecanych przez producenta. Nie znam tej karmy, looknęłam sobie na komentarze i z tego co widzę, to głównie karmią nią swoje psy właściciele labów i goldenów, jakiś bernardyn też się trafił... Nie wiem...goldek to nie dogo... ale zobaczysz jak będzie, ludzie od labków i goldków zachwyceni... Ja cały czas namawiam dla dobra psa : może spróbuj zadzwonić do którejś z hodowli i pogadaj z hodowcą. Wiesz, ktoś kto ma więcej niż jednego psa, odchowywał szczeniaki, naprawdę może poradzić ci coś konkretnie „pod rasę”. Ja, wybierając karmę dla mojego psa, będę przestrzegała porad hodowcy. Samodzielnie mogę wyszukać masę informacji na temat karm ale, decydując się na molosa, (rokta, dogo, CC etc) dobrze jest oprzeć się na kimś, kto nie jednego psiaka już mierzył, ważyłi pilnował by rósł w odpowiednim tempie.

Nie wiem co masz na myśli pytając o coś jeszcze ?
Inną karmę ? Czy dodatki ? Karma ma swój skład, więc nie ma potrzeby mieszać jej z inną. Na ogół odchowując małego molosa stosujesz wybraną zbilansowaną karmę i podajesz preparat (jeden z już wymienionych). Szczeniakom można podrzucać mięso, ser... Słuchaj, jak decydowałeś się, że chcesz tego psa, to co wiedziałeś ?

Link to comment
Share on other sites

[quote name='matewis']Hej!
Byłem dziś u weta i polecił karmę ARION Puppy Premium Large Breed w cenie która dla mnie jest ok. Wziąłem 3kg na próbę i zobaczymy co będzie.
Czy ktoś stosował?
Czy dla tej rasy będzie to odpowiednia karma?
Czy dodatkowo karmić czymś jeszcze (wet odradził)?
:)[/QUOTE]

Witam :) Nie stosowałam wyżej wymienionej karmy i nie wiem nic o jej jakości . Swoje białasy karmię Carrierem i jestem zadowolona z efektów . Suka dostaje regular a pies premium . Świetnie się na tej karmie rozwijają i nie potrzebowały innych dodatków i witamin a jeżeli chodzi o cene również bardzo przystepna :). Dawkowanie tak jak pisze na opakowaniu ale i tak ja daje tyle ile chcą zjeść :) Muszę dodać że pies lubi sobie zjeść :)) Dodatkowo tak w ramach smakołyku raz w tygodniu daje psiakom surowego gnata :) Uwielbiają!! Pozdrawiam .Viola.

Link to comment
Share on other sites

matewis

Niemalże każda karma będzie odpowiednia poza tymi z biedry i lidla. Cenowo można trafić w średnią półkę 150-180 pln za 15, a czasami 18 kg..., zdecydowanie wolę jednak karmić psy mięsem z wypełniaczami i podawanymi preparatami wapienno witaminowymi. Psy wyglądają dużo lepiej. Sucha to typowa karma na podtrzymanie nie powinna być główną karmą dla psów, dzisiaj jest to po prostu wygodne, a dla tych, którzy nie wiedzą za wiele o żywieniu bezpieczniejsze. Viola pisze o karmie premium tu też bym uważał jest to karma, która najczęściej uczula i nie każdy pies powinien być pędzony na tego typu karmach. Naturalne żywienie polecam, sucha na wyjazdy...

Link to comment
Share on other sites

Cześć Viola :D !!!

Super, że się odezwałaś Pzydałby się tu jakiś temat odnośnie karm i żywienia... Coś wstylu „z doświadczenia mojego psa i mojego” :lol:

matewis ma szczylka, a twoje cudo jest uż dużuchne, ale głos cenny :multi: !
Jak znajdziesz chwilę, to napisz czym karmiłaś swoje cuda, jak były dzieciakami, wiesz czy jakieś dodatki im podawałaś itp



Chima : żeby samodzielnie pzygotowywać żarcie, trzeba wiedzieć jakie proporcje zaspokajają zapotrzebowanie danego psa. Poza tym nie każdy ma na to czas... Pszesz, że ta karma często uczula dogo... Być może ale zwróć uwagę, że nie wszystkie :)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...