Jump to content
Dogomania

Ela1980

Members
  • Content Count

    19
  • Joined

  • Last visited

About Ela1980

  • Rank
    Member
  • Birthday 12/31/1980

Converted

  • Location
    Żyrardów
  • Interests
    Zwierzęta
  1. Ela1980

    Niesforny szczeniak- proszę o pomoc

    Pies na szczęście wrócił do normy. Wet. powiada, że raczej to nie padaczka, ale po jednym epizodzie trudno coś stwierdzić. Z racji małego dziecka w domu zasugerował mi, że podobne objawy może dać zatrucie czekoladą. Nie jestem w stanie na 100% wykluczyć, że Pirat czegoś nie znalazł- nikt celowo na pewno czekolady mu nie dał, ale mogło małemu coś upaść... Najważniejsze że jak na razie wszystko ok. Muszę psiaka poobserwować. Komend uczy się pięknie-mam nadzieję, że efekty się utrzymają :)
  2. Ela1980

    Niesforny szczeniak- proszę o pomoc

    Wczoraj wieczorem stała się rzecz straszna- Pirat wydostał się jakoś( nad tym jak pracuje specjalnie powołana komisja) poza teren bezpiecznego dla niego ogródka. Byłam w domu sama z dzieckiem więc nie bardzo po nocy miałam jak go ganiać, ale nawoływania szybko pomogły i uciekinier wrócił do domu. Jednak zachowywał się nadzwyczaj dziwnie- był jak w amoku-biegał po domu, rzucał się na sprzęty, tarzał się po wersalce i podłodze, ganiał koty-szczekał na nie i próbował gryźć(szybko schowałam je w pokoju). Miał roszerzone źrenice- zupełnie jak na haju :( Nie reagował na nic- ani na komendy, ani na krzyk,normalnie już byłam w rozpaczy... Nie pozwalał do siebie podejść- od razu warczał. Ewidentnie bardzo chciał na dwór się wydostać, ale bałam się go znowu puścić. Brał rozbieg przez całą kuchnię i z impetem walił całym sobą w drzwi wejściowe. Piszczał, skomlił, a za chwilę warczał. Kiedy usnął zmęczony gdzieś po pół godzinie podczas snu cały się trząsł- myślałam, że zaraz zdechnie-z pyska polatywała mu piana, miał gorący nos. Jak tylko mąż wrócił do domu mieliśmy lecieć pomocy gdzieś szukać, ale pis się obudził i znowu zaczęło się bieganie piszczenie, rzucanie na sprzęty. Nadal nie dawał do siebie podejść- warczał, a męża za rękę złapał jak chciał go pogłaskać. W końcu jakoś się wyciszył i usnął do rana wszystkie objawy ustąpiły. Wiem, że w ogródku nie było go jakieś pół godziny. Jest podrapany na pysku(może to krzaki), ale nie pokrwawiony nigdzie. Czy ktoś ma pomysł co to mogło być? Nakręcił się tak na wolność? Spotkał innego psa/kota? Nie wchodzi w grę pobicie, ani pogryzienie, ani potrącenie przez samochód. Ew. mógł coś zjeść bo działa jak odkurzacz:( Pomóżcie proszę bo obawiam się corobić. taka byłam dumna, że mały zaczyna robić postępy, ale teraz po prostu się go obawiam. Zawsze to było tak dla żartu, takie zaczepki. Wczoraj zobaczyłam w nim dużego, silnego psa, który jest gotowy zębami bronić swoich racji. Przyznam szczerze, że się przestraszyłam. Może ktoś napisze co na przyszłość, abym uniknęła niepotrzebnych błędów?
  3. Witajcie. Jestem Ela- mam 33 lata i mieszkam pod Żyrardowem (mazowieckie). Posiadam szczeniaka-6m-cy mix terierowaty-Pirat. Bardzo chętnie pospaceruję z kimś w celu socjalizacji pieska i wspólnego pogadania ;) Dodam na marginesie, że spacerom będzie towarzyszył mój 5 letni synek- więc również chętnie mama z dzieckiem.
  4. Ela1980

    ile zwierzat w domu

    Ja mam trzy koty- dwie panienki ręcznie wychowane na butelce, oraz chłopaka podrzutka i szczeniaka mix- miałam w planach jeszcze adopcję pieska, ale chwilowo się wstrzymuję- czekam aż młody pozwoli łaskawie się podszkolić :) Dodam, że mam synka 5 letniego i męża, a mieszkamy w pokoju z kuchnią ;) jednak każdy ma swoje miejsce, swój kącik ulubiony i jak tylko psiaka okiełznamy to będzie nam razem sielsko anielsko :) Wszyscy czyści, najedzeni, zdowoleni. Nie ma smrodu, ani brudu- troszkę mnie to pracy kosztuje, ale chwile gdy trzy koty przychodzą mruczeć do łóżka są bezcenne i nigdy bym mojej menażerii się nie pozbyła.
  5. Ela1980

    Muszę się rozstać ze swoją kotką :(

    Jestem alergiczką i astmatyczką praktycznie od dzieciństwa- ataki miałam zawsze straszne, aż sina się robiłam. Zawsze jednak mój dom był pełen zwierząt. Teraz również mam 3 koty i psa. Okazało się, że bardziej od zwierząt uczulały mnie pachnące kosmetyki- dezodoranty, lakiery do włosów, ferfumy, oraz środki czystości(również te pachnące)-płyn do tkanin, proszek do prania, płyn do podłogi, a także roztocza w zasłonach i wykładzinach. Najgorsze były papierosy(a właściwie dym papierosowy)- palą obydwoje moi rodzice- ja jestem biernym palaczem. Kiedy wyeliminowałam to wszystko ataki są minimalne, a wręcz sporadyczne. jeśli jednak musisz rozstać się z kicią na serio, serio to bardzo Ci współczuję- chyba by mi serce pękło gdybym musiała mojego kota oddać...
  6. Ela1980

    Niesforny szczeniak- proszę o pomoc

    [quote name='Brezyl']Pies podczas pracy z człowiekiem męczy się znacznie szybciej niż latając samopas. Także to mnie nie martwi. To ze jak wraca do Ciebie kładzie się juz tak. Spróbuj na dziale "spacery z psami" lub wśród osób z DT lub z wolontariatu, znależć kogoś z Żyrardowa, z kim mogłabys się umówic na spacer. Psa i tak trzeba posocjalizować z innymi psami, więc taki wspólny spacer byłby wskazany, a ktoś oceniłby jakie robisz błedy i ogólnie charakter psa. [URL="http://www.owczarek.pl/szczeniak_w_domu?PagePosition=1"][COLOR=#4444ff]http://www.owczarek.pl/szczeniak_w_domu?PagePosition=1[/COLOR][/URL] to blog o wychowywaniu szczeniaka, szkoda ze nie sięgnełaś do niego w momencie przyjęcia psa do domu, popełniłabyś znacznie mniej błędów, ale myślę że jeszcze wiele informacji, które ci sie przydadzą znajdziesz. Pies podczas ćwiczeń z Tobą powinien wygladać mniej więcej tak, jak psy z psego przedeszkola Sylwi Trkman, [URL="http://www.youtube.com/watch?v=2WPzMzBC3Zc"][COLOR=#4444ff]http://www.youtube.com/watch?v=2WPzMzBC3Zc[/COLOR][/URL] tu najlepiej widać, że psy kochaja pracować z człowiekiem[/QUOTE] Bardzo dziękuję za cenne uwagi. Czy możesz sprecyzować dlaczego martwi Cię, że Pirat po odwołaniu od kota kładzie się obok mnie? Przyznam, że jestem zaskoczona. Ale jak już zdążyłam zauważyć wiele jeszcze muszę się nauczyć.
  7. Ela1980

    Niesforny szczeniak- proszę o pomoc

    Staram się jak mogę. Dwoję i troję, ale muszę niestety przyznać, że mam wiele absorbujących zajęć- niekoniecznie zależnych od mojej woli. Czasem po prostu padnę nim do domu dotrę. Gdy decydowaliśmy się na psa, mieliśmy doświadczenia wielorakie z pasmi w roli głównej, ale nigdy żadne zwierzę nie było, aż tak absorbujące i wymagające ciągłej uwagi. Chcieliśmy dać dom bezbronnemu stworzeniu, aby miało szansę na lepsze życie, a nie zafundować sobie gehennę na codzień. Nigdy żaden pies w moim domu taki nie był. Po prostu psy były psami, a ludzie ludźmi żyliśmy sobie razem i było ok. nigdy psa nie wiązałam, żaden nie mieszkał nawet w budzie, ale nie zajmowało mi 3/4 dnia zajmowanie się nimi Nie były zaniedbane, chore, ani głodne. Były radosne, szczęśliwe i zdrowe. Uwielbiały nas, a my uwielbialiśmy naszych pupili. Teraz jest po prostu inaczej... Myślałam, że dam sobie radę sama- wsparta waszymi uwagami. Spodziewałam się raczej ukierunkowania co zrobić metodą małych kroczków. Jak wyeliminować pewne zachowania. Wtedy będę mogła uczyć go innych rzeczy, a tak kręcę się w kółko...
  8. Ela1980

    Niesforny szczeniak- proszę o pomoc

    Właśnie tego się obawiam- że nie miną z wiekiem. zwłaszcza o synka się boję. wiadomo jak mu oko popsuje, lub nos odgryzie to będzie nie fajnie...
  9. Witajcie. W lipcu adoptowałam szczeniaka. Jest to zmixowany Jack Russel. Ma na imię Pirat-z okazji łatki na jednym oczku. Jest on dużym chłopcem i waży tyle ile mój pięcioletni synek... W domu posiadam jeszcze trzy koty-chłopca i dwie dziewczynki- wszystkie są starsze od psiaka. Moje problemy z ułożeniem Pirata są bardzo rozległe. Pierwszym jest nieustanne ganianie kotów, które nie mają się bardzo gdzie schować. Goni, a kiedy dogoni to łapie za gardło i ciągnie po pokoju. Myślę, że nie chce im krzywdy zrobić, bo merda ogonem i szczeka przyjaźnie, ale koty strasznie się go boją. Doszło już do tego, że aby koty zeszły z półek i szafek, to pies musi być na dworze- mam domek z ogrodem więc na szczęście to nie problem. Druga sprawa- Pirat jest bardzo zazdrosny o mnie- tak jeśli chodzi o koty jak i o mojego syna- dodatkowo jest agresywny wobec małego. Syn boi się go i już nawet nie podchodzi do niego. Pies, albo go gryzie (potrafi z nienacka za nos złapać), albo tłucze łapą- kiedyś myslałam, że mu oko wybił. Dodam, że moje dziecko jest nauczone szacunku do zwierząt i nigdy go nie męczy, ani nie bije. Bardzo by chciał się z nim bawić i czasem nawet płacze dlaczego Piracik go nie lubi... Pies nie reaguje na komendy-wiem ,że jest młody, ale on mnie zupełnie ignoruje... nie daje sobie założyć szelek- gryzie mnie do krwi, a obrożę zdejmuje w dwie sekundy i ucieka przed siebie. Czy ktoś może na początek doradzić jak go spróbować wychować. Jest to wg, mnie wspaniały piesek. Bardzo mądry i z potencjałem, ale jakoś nie potrafię odpowiednio wprowadzić w życie tego co wiem o psów wychowaniu i wychodzi chaos. Będę wdzięczna za odpowiedzi.
×