Jump to content
Dogomania

sue

Members
  • Posts

    3916
  • Joined

  • Days Won

    3

Everything posted by sue

  1. Jeszcze na początku roku było w lecznicy stado kotów, teraz tylko Irysek, który w sumie ma gdzie wrócić, jeśli będzie można. Ale wciąż po cichu liczę, że ktoś go wypatrzy, bo jest śliczny. Gdybym nie miała kotów... Bardzo mi się Irys podoba, od pierwszego wejrzenia :) Jesteśmy(cie) super
  2. Koteczka (roboczo nazwałam ją Jowita, nie wiem jakoś mi tak pasuje) w nocy zjadła i kolejną porcję też. Okropna ulga ;) Kotki Piotrka po wczorajszej sterylizacji również czują się dobrze, mam nadzieję, że niedługo uda się coś zadziałać z ostatnią podrzuconą koteczką i nie pojawią się żadne nowe kocięta. Choć niestety podejrzewam, że jakiś frędzel znów podrzuci mu kota, skoro mają to w zwyczaju.
  3. Ponieważ Baltimoore spłaciła dług u weta, a bazarek zrobiłam na ten cel, zmieniam cel - zbieramy teraz na kolejny dług - Dzisiaj na zabieg pojechały dwie koteczki od Piotrka, do zapłacenia będzie 250 zł. Później wrzucę fakturę. U Piotrka nie ma już kociaków, została jedna kotka do sterylizacji, nowy podrzutek Ładna szylcia, młoda, taki podrostek, ale też trzeba będzie ciąć. Dzikawa, jest od niedawna, nie za bardzo podchodzi i unika kontaktu.
  4. Koteczka Tak się boi, że mogę ją dotknąć, pogłaskać, a ta się tylko troszeczkę odsuwa i kuli uszy... Jeszcze nic nie zjadła, mam nadzieję, że do jutra zaskoczy. Poprzednie dzikuski wychodziły do jedzenia po dwóch dniach albo i później ;/
  5. Dzisiaj udało się odłapać na sterylkę siostrę tych tam powyżej, śliczną kicię białą z czarną strzałką na łepku. Koteczka dobrze czuje się po zabiegu, jest u mnie w kenelu (kenel zakupiony dzięki środkom z bazarku zorganizowanego przez bakusiową, podobnie jak klatka łapka która już do mnie idzie <3) Mała jest bardziej dzika niż bracia, nie agresywna, ale przerażona, póki co nic jeszcze nie zjadła :(
  6. Bardzo dziękuję Baltimoore za wpłatę 270 zł - dziś uregulowałam dług za testy i szczepienia Tofika i Karmelka. Długu już nie ma, konto czyste. A tu kociaki szczęśliwe brykają sobie
  7. To jest Tymianek wyjątkowo patrzący w miarę tam gdzie trzeba i leżący całkiem spokojnie. A poza tym to straszna poczwara
  8. Fajny bazarek, na czasie i do tego pomaga w zyskaniu świadomości na temat niezbędnej profilaktyki. Dziękujemy :)))
  9. Zapraszam serdecznie na bazarek wiosenny, z rękodziełem https://www.dogomania.com/forum/topic/351552-do-3103-wiosenno-wielkanocny-bazarek-na-kotki
  10. Dziękujemy bardzo za wizytę:) Domek okazał się bardzo dobry i kociak pojedzie... w piątek razem z Gracją dzięki pomocy Kasi z córką oraz naszej Baltimoore, jesteście super
  11. Zapraszam na bazarek https://www.dogomania.com/forum/topic/351552-do-3103-wiosenno-wielkanocny-bazarek-na-kotki
  12. W Szczebrzeszynie. Bez wyróżnienia mam mnóstwo telefonów o niego, na razie nie chcę zapeszyć ale może już ma domek.
  13. Świetne są, mam nadzieję, że dla każdego znajdzie się równie świetny domek. Muszą gdzieś te domki być, tylko jeszcze o kotkach nie wiedzą. Za Marmurka i Tofika jest 370 zł, w tym kastracja, testy, szczepienia i tabletka na robale.
  14. Tofik i Marmurek zostały dziś zaszczepione przeciw pp. Jakie to kochane kociaki, jak się do siebie tulą, jak fajnie zerkały z transporterka... Biedne, wystraszone, ale już widać, że się oswajają, bo zbliżały łapki do kratek, pyszczki, nie ma tego strachu co na początku. Koszt podwójnego szczepienia 100 zł. Jeszcze tylko odrobaczanie i wstępna profilaktyka za nami.
  15. Kolejny kocurek w pilnej potrzebie. A czego potrzebuje? Domu, oczywiście... Ma póki co schronienie, ale nie może tam zostać długo, inne zwierzęta, dzieci, mało miejsca. Fajny koteczek, młody, bez dodatków: Zrobiłam mu ogłoszenie https://www.olx.pl/oferta/snieznobialy-serafin-do-adopcji-CID103-IDE2Mvl.html
  16. Tofik i Marmurek jest jakaś szansa, że Tofik to jednak kotka, trwają próby weryfikacji ;) Jutro wybieram się umówić kociaki na testy i kastrację.
  17. Mizia miała już kilka takich akcji, na początku zgłosił się fajny domek z Warszawy, ale okazało się, że koteczka jest ciężko chora i do domku pojechała bura Kizia. Później dzwoniła o nią pani, która nie odezwała się drugi raz, ale za to skontaktowała się z Dorą i adoptowała Imbirka... Później ze dwa-trzy domki proszące o rezerwację, stopniowo rozmyślające się i w końcu ten, właściwy, w Bochni. Mówię oczywiście o tych domkach, które rokowały, bo głupich telefonów też było dużo.
  18. Rozliczenie Lusi wstępnie robię tutaj: https://www.dogomania.com/forum/topic/351452-bazarek-cegiełkowy-ze-szczęśliwą-siódemką-na-spłatę-długu-w-lecznicy/ Może przenieść je na wątek Izbicowy?
×
×
  • Create New...