-
Posts
3916 -
Joined
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sue
-
Dziękuję za odpowiedzi; Zastanawiam się jedynie nad tym, czy po naprawie taki piec będzie wystarczająco bezpieczny, żeby np. zostawić koty na całą noc bez ryzyka. Ale to już chyba trzeba zapytać tego jakiegoś fachowca, który się takimi piecami zajmuje. Linoleum ok, ale chyba jest zimniejsze w dotyku od wykładziny i ile w lecie super, to zimą pewnie trzeba by częściowo czymś przykrywać. Pomieszczenie jest nad piwnicą. O właśnie, czyli ewentualnie drugie pomieszczenie na to, by zweryfikować zdrowie kota, poczekać na pełną profilaktykę. Rękawiczki, osobne rzeczy do sprzątania i obsługi, nie pomyślałam o tym, bardzo fajne. Lampa biobójcza :O Istotna sprawa, czy można taką kupić normalnie, czy trzeba jakoś przez weta? Słyszałam też o matach antybakteryjnych lub wycieraczkach, które się kładzie pod drzwiami żeby nie przenosić bakterii na butach. Worki, żwirek, no tak, mam aby kilka kotów ale faktycznie schodzi, dostęp do wody jest. Tak właśnie w tej chwili czynię:) Wychodzi bardzo fajnie pod względem finansowym, są tylko dwa problemy: - dużo więcej sprzątania - słabo to wygląda na zdjęciach, jeśli chce się zrobić zdjęcie randomowo, bez ustawiania i pozowania. Bardzo dziękuję :)
-
Zakładając, że ma się do dyspozycji pomieszczenie (jedno średniej wielkości + łazienka) z przeznaczeniem na tzw. kociarnię, jakie wyposażenie musi a jakie ewentualnie może się tam znaleźć? Elementarne wydają mi się: - klatka lub klatki typu kennel - i tu może ktoś mógłby mi wskazać, jaka to konkretnie klatka powinna być, jakie wymiary, może link do takiej w jakimś sklepie. Jak ją ustawić - czy na podłodze, czy może jak w lecznicach na jakimś podwyższeniu? - kuwety - no to wiadomo - legowiska - też wiadomo - drapaki, zabawki - jak wysokie drapaki? widywałam nieraz bardzo wysokie aż pod sufit, ale w pomieszczeniu i tak znajdują się szafy, skakania byłoby co niemiara Czy coś pomijam? Problem ogrzewania - nie ma centralnego, jest starego typu piec kaflowy, wymagający naprawy czy chociaż przeglądu, nie był używany kupę czasu. Nie wiem, na ile to bezpieczne. Kiedyś działał. Jeśli nie piec, to co? Grzejniki elektryczne póki co sprawdzają się ale średnia temperatura to 17 stopni, więcej nie wychodzi. Pokrycie podłogi - jest drewniana, obecnie z wykładziną z jakiegoś materiału, przy spokojnych ogarniętych kotach daje radę, przy srających gdzie popadnie podejrzewam byłoby ciężko. Coś jeszcze? Zastanawiam się póki co czysto hipotetycznie, chcę przeliczyć koszty itd.
-
Szukamy domów i wirtualnych opiekunów dla kotów z lecznicy
sue replied to sue's topic in Koty w potrzebie
Zaktualizowałam trochę górę wątku tzn koty które są/pojechały/jadą/cośtam -
Szukamy domów i wirtualnych opiekunów dla kotów z lecznicy
sue replied to sue's topic in Koty w potrzebie
W związku z tym, że Maciuś pojechał do guccio, określ proszę czy w dalszym ciągu chcesz wspierać jego utrzymanie jako opiekun wirtualny, czy też może wycofać się/ przerzucić opiekę na innego kociaka z wątku? Jeszcze ich kilka zostało. -
Jeszcze kilka ogłoszeń Dzikuska z Izbicy (Esmeralda) https://www.olx.pl/oferta/esmeralda-czy-jestem-zbyt-zwykla-by-miec-domek-CID103-IDCYq4M.html Rudolf ponownie https://www.olx.pl/oferta/rudolf-daj-mu-dom-nie-pozalujesz-CID103-IDCmkgX.html Ismena https://www.olx.pl/oferta/wesola-ismena-daj-jej-domek-CID103-IDCYqlL.html
-
Pani, która adoptowała Tobiego, jest nim zachwycona od pierwszego spotkania, podesłała mi już fotki :) A tak jechał Lolek do swojego DS (póki co nie mam zdjęć z domku) Oba kocurki miziaste, mruczące, mam wielką nadzieję, że będzie im dobrze w domach. I trochę urosną, bo na razie to naprawdę małe kocinki.
-
To ja podziękuję zbiorczo Wam wszystkim, za zaangażowanie, chęci i przede wszystkim serce dla tych, których los wzrusza tak niewielu. :))) Zwalnia się kilka ogłoszeń u mnie na OLX, jakieś pomysły, które kotki tam wrzucić? Wyróżnione do 15 stycznia, szkoda tak zostawić. Jest 5 wolnych. Może dorzucić Marcelkę? I które jeszcze? Koteczki dzikuski niestety nie ma w albumiku z Izbicy,może jest za dzika na zdjęcia?
-
Mówił że się rozglądał, jedzenie jakieś też wystawia ale mogą je jeść i jego koty. Kocurek jakby chciał cały czas może wejść do domu jakimś wejściem bo jest otwarte. Podobno tej nocy po kastracji spał z Piotrkiem w łóżku, ugniatał, miział się. Powinien wrócić o ile nie pobiegł w kierunku miasta. Przeszłam się dzisiaj kawałek drogi w tamtym kierunku, niecały kilometr. Marne szanse że trafię na kotka ale jutro też się przejdę.