Jump to content
Dogomania

sue

Members
  • Posts

    3916
  • Joined

  • Days Won

    3

Everything posted by sue

  1. Bardzo dziękuję Isabel za zrobienie wizyt PA dla naszych malutkich siostrzyczek, Jeżynki i Milki. Wizyty wypadły świetnie. Koteczki pojadą do nowych domów po 21 czerwca. Milka będzie na razie jedynaczką, Jeżynka na dokocenie dla starszego kotka. Dom być może będzie miała też bura Frania, miałam obiecujący telefon.
  2. Bardzo dziękujemy Baltimoore za spłacenie pozostałego długu Lusi :))) Aktualizuję rozliczenie.
  3. Kotek (płci nie sprawdziłam, jutro będzie wiadomo) pewnie w wieku ok 2 miesięcy, na 99% to rodzeństwo Lili (to samo miejsce). Trwa obserwacja, czy nie będzie więcej kociaków w tym miejscu. Na razie przerażony i nie jadł, ale Lila zachowywała się pierwszego dnia. Pod dotykiem ręki leciutko mruczał. Oba kotki zabezpieczone w kenelu, jutro wizyta u weta.
  4. 28.05.2020 z Izbicy wrócił Borys, który trafił na DT do guccio. Tego samego dnia tj 28.05.2020 do lecznicy pojechał Bursztynek, na leczenie rany w szyi.
  5. Zapraszam na nowy bazarek https://www.dogomania.com/forum/topic/351998-bazarek-z-ciuchami-i-drobiazgami-na-szczebrzeskie-bezdomniaki-są-perfumy-do-15062020/
  6. Wczoraj odwiedziłam Piotrka, bo okazało się, że u mieszkającej kawałek od niego sąsiadki jest dzika kotka z kociakiem. Faktycznie koty są, mogą tam zostać (są bardzo dzikie), ale za jakiś czas trzeba będzie kotkę wysterylizować. Piotrek zwrócił się też z prośbą o karmę, karmi swoje 8 (chyba) kotów, zostawia też karmę na działce, bo przychodzą tam inne koty ze wsi, w tym trzy od wyżej wspomnianej sąsiadki. Może ktoś mógłby pomóc? Przekazałam mu wczoraj 20 zł na zakup karmy, ale to nie wystarczy na wiele, ok. 2 kg w zoologicznym. Kotki u Piotrka są już wysterylizowane, więc małych nie będzie, chyba że ktoś coś podrzuci. Większość nieadopcyjna, dzikawa, ale nie mają tam źle poza tym, że czasami jest ciężko z jedzeniem, bo Piotrek pracuje dorywczo i nie zawsze dysponuje zapasem jedzenia. Miesza mokrą karmę z ryżem i makaronem jak dla psów, jeśli ma jej mało, a to przecież nie jest dobre dla kotów :(
  7. Koszty weterynaryjne i inne od mniej więcej początku maja (pomijam wydatki na karmę dla naszych tymczasów i kotów dokarmianych): 30 zł - wizyta z Franią u weta, antybiotyk + na robale do podania w domu 50 zł - (?) testy Inki 50 zł - koszty transportu Inki ze Szczebrzeszyna na sterylkę, Bursztyna do Izbicy i Borysa z Izbicy do Zwierzyńca 50 zł - szczepienie (I) Lilki 50 zł - szczepienie (I) Milki 15 zł - odrobaczenie Lilki 15 zł - odrobaczenie Milki 25 zł - koszt kaftanika dla kotki Inki która pojechała z nim do DS 20 zł - awaryjnie karma dla Piotrka 60 zł - Fenbendazol zakupiony z myślą o Borysku 08.06.2020 36 zł - karma dla Irysa (promocja) 10.06.2020 50 zł - testy Frani - jupi, ujemne 12.06.2020 (K 15.06.2020) 25 zł - transport Lilki i Milki do Krakowa 21.06.2020 50 zł - odrobaczenie oraz krople do oczu dla czwórki nowych maluchów (26.06) 70 zł - pakiet karmy dla maluchów 30x100 mokra, 28.06 ===606 zł Wpływy 50 zł - Dora1020 z bazarku Poker
  8. Ogłoszenia Lili: https://www.olx.pl/oferta/kotka-lila-CID103-IDF9iBZ.html https://www.olx.pl/oferta/jezynka-sliczna-mala-koteczka-do-adopcji-CID103-IDF96Xa.html
  9. Aktualne zdjęcia Boryska, biedny taki wrócił, ale już trochę podleczony i teraz w DT się wykuruje, przytyje, będzie mu dobrze :)
  10. Dziękuję :) Będzie jeszcze jedna para ogłoszeń, Borysa na razie nie ogłaszamy, ale malutką już tak.
  11. Uratowana Lilka Kicia została oceniona na ok. 2 miesiące, może już powoli szukać domu. Dostała środek na robale i pchły, oraz jedzenie dla kociaków, jest fajna, bystra, ruchliwa, wydaje się zdrowa
  12. Kociątko z dzisiejszej "interwencji" Malutka tri, na 99% baba, zabezpieczona jak widać, jutro rano mamy termin z inną kotką to pokażemy i tę u weta.
  13. Bursztyn - kocurek, nie wiadomo, może ma 6, a może 10 lat. Najprawdopodobniej pogryziony przez jakieś zwierzę i chodził tak tydzień lub dłużej :( Widzieli to ludzie i jak zwykle mieli kota gdzieś, dopiero Dora wypatrzyła biedaka, poszłyśmy dziś z Kasią i oto jest. Trochę przestraszony, syczy, ale zjadł. Jutro jedzie do Izbicy i oby udało się mu pomóc. Na razie tylko takie zdjęcie. Poza raną na szyi ma futerko w kiepskim stanie i chyba mnóstwo kleszczy.
×
×
  • Create New...