-
Posts
3916 -
Joined
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sue
-
Jedna z koteczek które razem z rodzeństwem pojechała jakiś czas temu do Izbicy znalazła dom w Warszawie, domek jeszcze kończy siatkowanie okien, w weekend lub w przyszłym tygodniu kicia będzie mogła jechać. W zeszłym tygodniu została wysterylizowana Kleo u Kasi. Aktualny stan kotów w naszych DT: Kasia - Frania, Kleo, Rutka z trojgiem dzieciaków Ja - Jowita, Maleństwo
-
Dług za Eminkę został uregulowany w poniedziałek, bardzo dziękuję raz jeszcze malagos :)) Na piątek umówioną mam sterylkę kotki od Piotrka. Mam nadzieję, że się uda, bo kotka jest dzikusem. Jej młode z poprzedniej ciąży też jest dzikusem. Będziemy próbować łapać jutro wieczorem, jeśli się nie uda to jeszcze w piątek rano. U Piotrka są jeszcze 3 koty - płeć męska - co prawda tutaj ciąży nie będzie, ale biegają po okolicy, przez ulicę a w niedalekim sąsiedztwie mieszka ktoś kto nie lubi kotów. Może się uda zrobić zabieg również kocurkom. Założyłam jakiś czas temu zrzutkę na FB, miało być co prawda na kotki, ale jeśli nie będzie pilnej kotki to spróbujemy też wyciąć ze dwa kocury. Na razie uzbierało się 200 zł. Kocurki są dość przyjazne, ale nie miziaki. Pierwszy u góry ma około roku, da się wziąć w ręce, ale nie przepada za tym. Drugi nie za bardzo podchodzi. Kuleje na lewą tylną łapkę (chyba lewą), podobno pojawił się już z takim urazem.
-
Eminka dzisiaj opuściła lecznicę i pojechała do DS w Krakowie. Kierowca z blabla, całkiem spoko, odebrał kicię z lecznicy Za oplacenie transportu na trasie Zamość-Tarnów i dowiezienie kotki do Krakowa dziękujemy Baltimoore <3 Kolejnej koteczce się udało znaleźć domek, trzymamy kciuki za jej aklimatyzację, ale początki są obiecujące, bo zaczęła zwiedzać, piła wodę, miziała się, mruczała. Trochę fotek
-
Eminka po sterylizacji była nadaktywna, zamknięta w klatce kenelowej wspinała się i wkładała głowę pomiędzy pręty (nie wyobrażałam sobie, że to w ogóle możliwe, ale jednak). Przebywała więc w zamkniętym pokoju z łóżkiem, choć tam w dalszym ciągu szalała, skakała np. na parapet. Niestety w drugiej dobie, nad ranem wydostała się z kaftanika i zepsuła część szwów, plus naderwała i wyciągnęła tłuszcz otrzewnowy. Konieczne było ponowne szycie. Przy okazji okazało się, że miała na kikucie macicy krwiaki i złą morfologię. Ponieważ nasza lecznica tego dnia była nieczynna, pojechałyśmy do Royal Vetu i tam zrobiono operację na cito. Uraz był świeży, dzięki czemu nie doszło do żadnych problemów i powikłań. Koteczka po niecałych dwóch godzinach wybudziła się, miała dobre samopoczucie, apetyt, tak samo dzisiaj. Za pokrycie kosztów związanych z operacją i badaniami bardzo dziękuję Baltimoore :)) a były to niemałe koszty. Ponieważ nie ma opcji by Eminkę znów trzymać w tym pokoju lub narażać ją na niebezpieczeństwo uduszenia się w kenelu (pani doktor dzwoniła dziś do mnie i mówiła że kicia jest stale zdesperowana, by wyjść z klatki), postanowiłyśmy dla jej dobra przetrzymać ją w lecznicy jeszcze kilka dni do czasu, kiedy będzie mogła pojechać do domu stałego. Nie ma przeciwwskazań do transportu tak w okolicach czwartku/piątku, choć kotka pojedzie oczywiście w kaftaniku i na miejscu będzie miała ściągane szwy. Ponieważ doba w Royal Vecie kosztuje 30 zł + leki (Eminka jest na antybiotyku) potrzebujemy jeszcze 90-120 zł za pobyt kotki do czasu transportu. W lecznicy poczekają. Może założyć bazarek cegiełkowy na ten cel lub może chciałby ktoś opłacić dobę lub część doby? Bardzo prosimy.