-
Posts
1203 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by asz26
-
Ale to nie jest tak że ja oczekuje że ktoś za mnie zapłaci cały dług.Od lutego Koda mi choruje doszedł też rachunek za kota i ja to sobie płaciłam w ratach tyle ile mogłam najczęściej jest to sto zł miesięcznie.W tym tyg też idę zapłacić sto zł.Cały dług to ok 500zł z czego część muszę sama zapłacić bo jest już wbity w kasę i nie można wystawić faktury.Na Kode bardzo rzadko zbierałam pieniądze bo to mój pies,ale teraz dostałam termin do zapłacenia bo właścicielka gabinetu odchodzi i sprzedaje gabinet.Od lipca będzie nowy właściciel dlatego też w tej chwili raty odpadają.Leki już nie działają na oko.Ja nie mam samochodu,jestem uzależniona od koleżanki która zawozi mi psy do gabinetu,ale kolezanka 23 czerwca idzie na operację oka wiec nie będzie miał mi kto pomóc przy Kodzie bo nawet nie będzie miał kto jej zawieźć do gabinetu.Jeżeli nie wierzycie w to co pisze to mogę podać nr tel do gabinetu i wszystko wam powiedzą.Ja nie mam nic do ukrycia,jestem wdzięczna za każdą pomoc i gwarantuje to że nie chcę nikogo naciagac na kasę.
-
Koda w sobote dostała ostatni zastrzyk,je normalnie nie ma problemów z chodzeniem ale ma bardzo duży problem z tym chorym okiem.Oko jest bardzo napuchnięte ona je drapie i piszczy.Codziennie jest gorzej z tym okiem bo coraz bardziej puchnie.Pomóżcie uzbierać na operacje i na cześć długu.Sama w tak krótkim czasie nie dam rady uzbierać takiej sumy.Pomóżcie
-
Rudakacha 100 zł.Dziękuje.Na koncie jest 150zł ale nadal dużo brakuje na operacje Kody i na zapłacenie długu.Pomóżcie bo z Kody okiem jest coraz gorzej.W tak krótkim czasie sama nie dam rady uzbierać pieniedzy.Bardzo proszę o najmniejszą wpłate,kazda złotówka się liczy a czasu jest coraz mniej
-
Bardzo dziękuję.
-
-
Byłam dzisiaj w gabinecie Koda dostała jeszcze trzy zastrzyki biovetalgin ale nie dostała już sterydów więc nie wiem jak bedzie się czuła po tych zastrzykach.Jak bedzie wszystko dobrze to bedzie mogła mieć zrobioną operacje oka które jest w tragicznym stanie.Kochani pomóżcie uzbierać pieniądze na operacje i chociaż na część długu.Operacja 700zł a dług 500zł.Każda złotówka się liczy.
-
Wpłata 50zł p.Marianna J bardzo dziękuje za pomoc.Na koncie 4dogs jest 50zł.
-
Dzisiaj Kodusia zjadła jedzenie chociaż nie wszystko co jej zrobiłam ale najważniejsze że coś zjadła.Chyba zastrzyki działają bo z chodzeniem też nie ma takiego problemu.Widać że lepiej się czuje.Ale ja cały czas się zastanawiam jak mam spłacić dług w gabinecie,termin mam do 29 czerwca
-
Koda jest u mnie od szczeniaka,jak miała 5 tyg to zabrałam ją bo ludzie u których była chcieli się jej pozbyć raz na zawsze więc nie muszę pisać w jaki sposób by to zrobili ale już by jej nie było na świecie.Jestem bardzo związana z nią bo była zawsze przy mnie,nawet jak odszedł mój pies który miał 16 lat to Kodusia była przy mnie i próbowała pocieszyć.Nie prosiła bym o pomoc jeżeli nie miałabym tak krótkiego czasu na oddanie pieniędzy ale właścicielka odchodzi z gabinetu i muszę oddać te pieniądze.Mam czas do 29 czerwca.Jeżeli Koda nadal nie będzie jeść to w czwartek znowu mam jechać z nią na rtg zobaczyć czy to nie rak kości.Trzymajcie mocno kciuki za moją kochaną sunie.
-
Nie chce zapeszyć ale po zastrzykach Kodusia poszła na normalny spacer i pierwszy raz od tygodnia zjadła cały posiłek.Tak bardzo bym chciała żeby te zastrzyki jej pomogły i żeby jeszcze była ze mną jak najdłużej moja kochana psinka.
-
Koda miała dzisiaj zrobione usg na którym nic nie wyszło,ma odstawiony tramal wzamian dostała zastrzyki.W gabinecie dostała od razu dwa i cztery na dwa kolejne dni.Jeżeli nie pomogą to bedzie miała robione rtg pod kątem raka kości.Dzisiejszy koszt wizyty to 88zł :-( Dług w gabinecie to 500zł i muszę zapłacić do końca czerwca :-( Jeżeli ktoś może wpłacić chociaż parę groszy to bardzo o to prosze.Liczy się każdy grosz.
-
Dziękuję.Dzisiaj będę z Kodą w gabinecie i będę rozmawiać o wszystkim.Wetka powiedziała że może to być rak ale bardziej wygląda to na zwyrodnienia.
-
Pani zawsze mi pomaga za co bardzo dziękuję.
-
Tak na to konto można wpłacać pieniądze,a w tej chwili liczy się każda złotówka.Z Kodą jest źle,wczoraj rozmawiałam z wetka i powiedziała że to może być rak kości albo ma tak duże zwyrodnienia.Dostaje tramal ale nie działa i dzisiaj ma dostać jakieś inne leki ma mieć zrobione też usg brzucha i nie wiem co jeszcze.Wiem że jestem załamana bo nie mogę pomóc mojej kochanej suni :-( Żeby zaczęła jeść to by było super a ona nie je i nie może chodzić :-(
-
Z Kodą nadal źle nawet bardzo źle,praktycznie nie wstaje nie je i leki nie działają.Jutro z powrotem do gabinetu na usg brzucha i ma dostać kolejne leki.W gabinecie już mam dług ponad 400zł jutro dojdą kolejne koszty za badania i leki a dług muszę oddać do końca czerwca i nie wiem jak to zrobię na dodatek miała mieć operację oka ale też nie mam jak zrobić operacji bo to są olbrzymie koszty sama operacja 400zł do tego dochodzą leki i badanie wycinka czy to nowotwór i całość ok 700zł.Dzisiaj miała robione echo serca wyniki badania będę miała w tyg lekarz ma wysłać do gabinetu w który badanie było robione,za to badanie musiałam zapłacić od razu 150zł bo było robione w innym gabinecie.Koszty w tej chwili już mnie przerastają i jak tak dalej będzie to będę musiała uśpić Kodusie bo nie mam skąd wziąć na leczenie
-
Dzisiejsza wizyta w gabinecie,Koda przestała jeść miała problemy z chodzeniem i okazało się że tak reaguje na tabletki carprodyl.Brała przez tydzień na stawy i teraz są problemy.Dowiedziałam się o koszt operacji i całość ma być ok 700zł.Dzisiejsza wizyta wyniosła 210zł z poprzedniego długu zostało jeszcze 179zł.Dostałam termin do spłaty tego długu do końca czerwca bo właścicielka gabinetu odchodzi na emeryturę i gabinet przejmuje ktoś inny.Operacja będzie musiała poczekać bo nie mam skąd wziąć całości i nie wiem czy później będę mogła spłacać tak jak teraz.Już teraz zastanawiam się czy dam radę do końca czerwca oddać ten dług który mam w tej chwili czyli 389zł a w niedzielę Koda będzie miała robione echo serca i to jest kolejny wydatek 150zł i nie wiem ile będzie za wizytę.A w piątek lub w sobotę Koda jedzie na kolejne pobranie krwi i nie wiadomo czy te kroplówki wystarczą czy nie będzie potrzeba więcej.Na koncie 4Dogs jest zero więc jak ktoś może pomóc to bardzo proszę o najmniejszą wpłatę,w tej chwili każda złotówka się liczy.
-
W niedzielę Koda ma mieć robione echo serca,bez tego badania lekarz nie chce operować jej oka ale nie wiem czy do operacji dojdzie bo Koda wczoraj znowu zaczęła jeść połowe porcji jedzenia i ma problemy z chodzeniem.Nie wiem czy to od stawów bo pogoda jest taka jak jest ciągle deszcz pada a ona odczuwa takie pogody czy znowu ma mocznik podniesiony i dlatego nie je i ma problemy z chodzeniem
-
Ja mam tylko udostępnione konto z fundacji na które muszę sobie sama uzbierać pieniądze.
-
Dzwoniła do mnie moja wetka i powiedziała że znalazła jeszcze jednego lekarza okuliste i ten powiedział że może przyjechać na miejsce i zrobić operacje ale warunek to zrobienie badania echo serca,dzwoniłam do drugiego gabinetu i jest możliwość zrobienia tego badania tylko wcześniej trzeba zapisać się na badanie bo lekarz musi dojechać.Koszt badania 150-200zł.Jeszcze dokładnie nie wiem ile operacja ale tak ok 500-600zł plus koszt dojazdu tego lekarza i leki.Nie wiem jak to ogarne bo koszty są bardzo duże :-(
-
Pani weterynarz do której chodzę próbowała namówić panią weterynarz okulistke z Warszawy na przyjazd tu na miejsce żeby zrobić operacje oka Kody ale nie dała się namówić bo za daleko,jak chce ją operować to muszę dowieźć do innego gabinetu ale jeszcze nie wiem gdzie,podobno najbliżej to Piaseczno lub Góra Kalwaria no i pojawia się problem z dojazdem,nie mam czym jej zawieźć na dodatek tu na miejscu to gabinet miał zapłacić pani okulistce a ja miałam oddać jak bede miała pieniądze tam będę musiała zapłacić od razu,ale żeby tego było mało to u Kody znowu pojawiły się biegunki i chyba znowu będe musiała powtórzyć badania koszt badań ok 120zł ale i tego żeby było mało to przyszedł do mnie kotek,w dzień siedzi w domu ale na noc musze wypuszczać go na podwórko żeby Koda go nie zjadła,kotek zaczął kasłać mam zamiar zabrać go do wetki najwyżej zapłace później bo mam jeszcze dług za ostatnie leczenie Kody ale to nadal nie koniec super wiadomości bo od kilku dni koło działki biega pies i nie mam pojęcia co z nim zrobic do siebie nie mogę zabrać a bez pomocy zginie :-( mam dość wszystko się wali
-
Wpłata 67zł Rudakacha .Bardzo dziękuje. Pieniądze zostaną przeznaczone na dług za obroże,na koncie zostało 0 zł.
-
Dziękuję,przynajmniej o to będę spokojna.
-
jeżeli wetka zgodzi się przyjechać do Warki to i tak doliczy koszt dojazdu,moja wetka powiedziała że jak bedzię to zwykłe usunięcie trzeciej powieki i gruczołu trzeciej powieki to ok 300zł ale jak będzie coś poważniejszego to o 600zł plus koszt dojazdu wetki i plus leki.Bardzo się boje że Koda się nie wybudzi z narkozy i że to bedzie coś bardzo poważnego.Liczę się z tym że Kodusia ma już 11 lat i jak na takiego olbrzyma to już jest staruszka ale chce żeby była ze mną jak najdłużej,to moja kochana sunia i zawsze jest przy mnie.Co do kosztów to właścicielka gabinetu powiedziała że tej wetce z Warszawy zapłaci za mnie a ja bede mogła oddać jak bede miała pieniądze.Teraz też mam jeszcze do oddania pieniądze w gabinecie i zabrakło na obroże od kleszczy i przez to mam na minusie 67zł.
-
Dzwoniła do mnie wetka,konsultowała oko Kody z okulistką i stwierdziła że sama nie podejmie się tej operacji.Próbuje namówić panią doktor z Warszawy na przyjazd tu na miejsce i jak się uda to po świętach Koda może mieć operację.Z okiem jest źle,bardzo boję się tej operacji,koszty też mnie przerażają bo to ok tyś zł :-( Nie wiem jak to ogarnąć żeby było dobrze,chyba nerwowo się wykończe tak się boje o Kode :-(