-
Posts
1203 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by asz26
-
Odpukać Kodusia nawet nieźle trzyma się na tych lekach ale za to wczoraj byłam w gabinecie z Fioną i Pimpusiem.Fiona ma ostre zapalenie uszu a Pimpek miał robione rtg guza którego ma przy łopatce.Ten guz powinien być usuniety i zbadany czy to złośliwe czy nie ale samo to badanie kosztuje 160zł a gdzie reszta?Koda ma zamówiony kolejny Trocoxil no i kolejne duże koszty bo ok 190zł.Wczorajsza wizyta 245zł.Normalnie tylko usiąść i płakać ale to i tak nic nie pomoże.Leczenie zwierzaków jest bardzo drogie.Co do Mruczka to też przyszedł chyba w lutym mały koteczek i został.Ok 200 metrów ode mnie mieszka starsza pani która ma dużo kotów,te koty są chore na koci katar,głodne,siostra dokarmia te koty,Mruczek też chyba przyszedł od nich i został.Oczywiście leczyłam go na koci katar i kaszel,odrobaczałam bo miał tasiemca.Szukałam kogoś dla niego ale nikt się nie znalazł,on nie nadaje się do dzieci bo gryzie i drapie,można go głaskać i przytulać tylko wtedy jak sam tego chce inaczej to gryzie jak pies :-) On je mokrą karmę i suchą też,tylko nie każda suchą karmę,kupiłam mu kitekata to nie za bardzo chce jeść za to purine pro plan wcina aż tylko ale nie będę mu kupować karmy za 50zł,dostaje też surowe mięsko.Jak przyszedł to jadł suchą karmę dla psów a teraz taki wybredny się zrobił :-)
-
Mruczek Wampirek-Przyszedł w lutym był małym dzikuskiem a teraz widać jaki jest,chyba czuje się bezpiecznie przy mnie :-) Kociak był już leczony na koci katar,w czerwcu dostał zastrzyk od robaków a teraz cestal bo miał tasiemca.Mruczuś bardzo chętnie przyjmie jakieś mokre jedzenie lub suche.Ja kupuje mu miesko i dostaje surowe serduszka drobiowe,wątróbke i inne miesa.
-
-
Tak nastepna dawka 8 sierpnia i kolejne raz w miesiącu,leczenie ma trwać pół roku i mamy zobaczyć jak będzie się czuła po tym i jak długo będą efekty zadowalające.Po 8 sierpnia będzie trzeba zamówić leki na kolejny miesiąc,koszt jest większy niż myślałam,miało być 130zł a wyszło 192zł bo okazało się że moja maleńka Kodusia waży więcej niż sądziłam.
-
-
Koda dostała pierwszą dawkę we wtorek ale zanim podałam była u weta miała zrobione badania na nerki i wątrobę,wyniki były super więc dostała trocoxil.Już wczoraj była poprawa,zaczęła się podnosić w miarę normalnie,chodzić po mieszkaniu,nawet weszła na łóżko czego już nie robiła bo nie mogła a dzisiaj już się bawiła i nawet skakała.Oby działał jak najdłużej :-) Chyba nie muszę pisać jaka jestem szczęśliwa że moja maleńka lepiej się czuję :-D
-
Myślałam że ktoś nowy odpisał na temat trocoxilu :-)
-
Czy podawał ktoś psu TROCOXIL?Moja Koda ma go dostać ale jakoś obawiam się tego leku.Kiepsko z nią,dzisiaj nie mogła się podnosić tak jakby miała łapy tylnie bezwładne.Ale jak już wstała to było ok nawet poszła na normalny długi spacer,wydaje mi się że to też jest przez zmianę pogody ma padać :-(
-
Nie mogłam nic tu wpisać za każdym razem wywalało mnie i był jakiś błąd.
-
Z okiem wszystko ok,gorzej ze stawami,ma duże problemy z chodzeniem najbardziej jak są załamania pogody i deszcz pada wtedy jęczy i ma problemy ze wstawaniem.Mam już dla niej trocoxil ale cały czas zastanawiam się nad podaniem jej tego leku.Boję się że nie podziała a przez miesiąc nie będzie mogła mieć nic podane dodatkowo.
-
Nie myślę o tym,zwracam większą uwagę na jej zachowanie ale nie myślę że będzie źle.Teraz muszę kupić TROCOXIL ale też już pieniądze są uzbierane :-) Dzisiaj kota odrobaczałam bo miał tasiemca :-)
-
Tak wygląda po operacji.Moja kochana Kodusia :-) Teraz czekamy na TROCOXIL oby dobrze działał bo inaczej to zostają sterydy które bardzo źle znosi :-(
-
-
Z okiem już wszystko ok ale to był nowotwór złośliwy i w każdej chwili może się odnowić lub zrobić przerzut.Koda teraz cały czas jest na lekach przeciwbólowych bo nie może chodzić stawy ją bolą.Będzie dostawać TROCOXIL tylko muszę uzbierać na niego.
-
https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=1452244851500734&id=644046938987200 Link do strony gabinetu wetka wstawiła zdjęcie Kody przed i po operacji.
-
Narazie jest ok i oby jak najdluzej tak było,jeden plus to to że miała wszystko dokładnie wycięte ale co będzie dalej tego nie wiem.Wiem że to moja kochana sunia i zrobię wszystko dla niej.
-
Koda już ma otwarte oczko,raczej widzi na to oko bo chciała zjeść rękę wetki jak już miała otwarte oko i nie dała sobie wpuścić kropli żeby zobaczyć źrenice musiałam ja to zrobić ale wszystko jest ok,gorzej z wynikami badania tego czy to złośliwe,okazało się że to gruczolakorak złośliwy :-( Może się odnowić może zrobić przerzuty:-( Tak czułam że to będzie coś poważnego bo wszystko za dobrze poszło.Może któraś z pań miała psa z takim rakiem i wiem jak to wygląda i czego mogę się spodziewać?
-
Jutro Koda będzie miała zdjęte szwy z oka,trzymajcie kciuki żeby już wszystko było dobrze.
-
Wpłata 100zł od Bakusiowa.Bardzo dziękuje.
-
Nie chce zapeszać ale chyba te leki działają bo moja kochana sunia zaczęła jeść i poszła na spacer,krótszy niż zawsze ale ważne że poszła :-)
-
Była dzisiaj u weterynarza,miała pobraną krew żeby sprawdzić mocznik czy nie jest za wysoki ale jest dobry,temperatura 39 stopni,dostała leki na stawy ale wetka powiedziała że najlepiej by było podać jej trocoxil.Na spacer nie poszła więc kiepsko się czuję.Z okiem wszystko dobrze.Dziękuję za przelew.W tej chwili to każdy grosz się liczy.
-
Jednak to nie jest jednorazowe nie jedzenie,Koda nie je dużo pije więc coś jej dolega,albo mocznik po lekach poszedł do góry albo kości ją bolą.Raczej bez wizyty w gabinecie się nie obejdzie:-(
-
Brała artrofos ale teraz nie bierze nic bo jej leczenie pochłonęło wszystkie moje oszczędności a będąc na rencie to dużych oszczędności się nie ma,tym bardziej na rencie socjalnej.
-
Nie ma temperatury i raczej to kości znowu jej dokuczaja,tak to jest ok zobaczę dzisiaj czy zje,ona je raz dziennie o stałej godzinie.Jak coś będzie nie tak to pojadę z nią do weterynarza.
-
Z okiem wszystko ok ale wczoraj Koda nie zjadła całej porcji oby znowu nie pojawiły się jakieś problemy.