-
Posts
1203 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by asz26
-
Nie ma,u nas jest stokrotka,biedronka,lewiatan,netto i spartan a i Rossmann.
-
Potrzebna jest sucha karma dla kota,obojętnie jaka dla kocurka wolnożyjącego,biedny przychodzi na suchą karmę którą wystawiam dla psa z ulicy ale ta karma jest za gruba dla niego więc daję mu to co mam najczęściej jest to karma psów mokra.Sucha karma dla psów też potrzeba :-(
-
To są ostatnie faktury za leczenie Kodusi,na minusie mam 498zł .To przykre prosić o pieniądze na psa którego już nie ma :-( Ale bardzo proszę o pomoc w uzbieraniu brakujących pieniedzy.
-
Myślałam o tym żeby na razie zostać dt ale jakoś nie mogę się przełamać na to żeby wziąć psa :-(
-
I tak już mi odwaliło kota na smyczy wyprowadzam bo jak puszczę swobodnie i pójdzie do faceta który ma gołębie to go zabije a jakbym zaczęła nosić psa w torbie to już całkiem by powiedzieli że zgłupiałam :-) Fakt że jeszcze troche i tak może być bez Kody jest ciężko :-(
-
Na ten moment mam kotkę ale planuje wziąć psa jakiegoś małego psa oczywiście to nie bedzie pies kupiony bo jest bardzo dużo psów porzuconych.
-
Jeszcze potrzebuję czasu ale napewno wezmę jakiegoś małego pieska,nie potrafię żyć bez zwierząt.
-
Dużo,później wrzucę faktury jest trzy jedna ponad 400zł ale na tą jeszcze były pieniądze ale jest jeszcze dwie jedna ponad 300zł druga ponad 200zł.Zobacze ile mam na zbiórce i ile brakuje to napiszę.
-
Koleżanka już trzy razy usypiała zwierzaki,dwa psy i kota,walczyła do końca o nich tak samo jak ja o Kode.Teraz zostały mi już tylko do opłacenie faktury,duże faktury :-(
-
Może to dziwne ale do mnie dopiero to dzisiaj dotarło że moja maleńka już nie wróci,chyba dlatego że dopiero dzisiaj byłam sama w domu a przez dwa dni byłam u koleżanki na truskawkach,zabrała mnie żebym nie myślała ona wie jak ja przeżywam wszystko ona sama bardzo płakała o Kodusie,cały czas mi pomagała przy niej woziła do weterynarza.Dzisiaj nie mogłam sobie poradzić tak bardzo brakuje mi mojej Kodusi.Ona zawsze była przy mnie,a teraz jest tak pusto :-(
-
Była kochaną sunią i bardzo mądrą,brakuje mi jej bardzo ale wiem że teraz już nic ją nie boli.Jeżeli bym jej nie uśpiła to i tak by odeszła ale męczyła by się bardzo.Już nie miała żył wszystkie gdzieś się zapadły,zastrzyk dostała w serce inaczej nie dało rady.Przed zastrzykiem dostała na spanie tak zwanego głupiego jasia.Wetka sprawdzała jej czucie w łapach i tylne już były nie władne.Chorowała tydzień,dostawała kroplowki żeby zbić kreatynine i mocznik.W sobotę zaczęła mieć duże problemy z chodzeniem,a w niedzielę rano wyszła na dwór a później już nie była wstanie przejść przez próg.Nie mogłam patrzeć jak ona się męczy musiałam podjąć tak bardzo trudną decyzję ale wiem że zrobiłam dobrze.Moja kochana sunia już się nie męczy.Dziękuję wszystkim za wsparcie i pomoc w leczeniu Kodusi.
-
Dzisiaj rano po ciężkiej walce z chorobą nerek odeszła moja ukochana Kodusia.Na zawsze pozostaniesz w moim sercu moja kochana perełko ❤❤❤
-
Oprócz tego że Koda troszkę je to jest bez zmian,mam wrażenie że coraz większe ma problemy z chodzeniem.W poniedziałek ma mieć kolejny raz powtórzone badania.Ale jakoś mam coraz większe wątpliwości że wyjdzie z tego :-(
-
Tak ale nie wiem czy dojdzie na tyle żeby mogła normalnie chodzić w miarę normalnie i nie ciągnąć tylnych łap za sobą tak jak to teraz robi.Boję się że kiedyś upadnie i nie wstanie a wtedy to już będzie koniec.Bardzo się boję o nią :-(
-
Koda normalnie się zachowuje,nie jest smutna,Wetka powiedziała że nie je przez to że ma wysoką keratynine ale dzisiaj miała powtórzone badania i jest trochę lepiej.Dostała kolejne kroplówki i metoclopramidum żeby nie miała wymiotow i mdłości.Jak nerki wrócą do normy to wtedy można wziąć się za stawy bo i tak teraz nic nie można jej podać bo trocoxil jeszcze działa.Muszę chyba zrobić kolejną zrzutke bo już jestem na zero na koncie fundacji i swoją kasę też już wydałam na nią.
-
Koda znowu nie chce jeść już sama nie wiem co o tym myśleć.Cały czas zastanawiam się czy dobrze robię lecząc ją czy powinnam dać już jej spokój i uśpić żeby nie czuła już żadnego bólu :-(
-
W nocy Koda trochę zjadła ale nadal nie ma siły chodzić,dużo robi to że ma dwukrotnie podwyższoną keratynine i próbujemy kroplówkami zbić ją.W czwartek powtórka badań.
-
Mam nadzieję że da radę z tego wyjść do tej pory wychodziła z gorszych chorób ale była młodsza.Ciężko mi przyjąć do siebie że będę musiała ją uśpić.Niby liczę się z tym ale na to chyba nigdy nie jest się gotowym.Wiem jedno zrobię wszystko żeby była ze mną jak najdłużej.Będę walczyć o nią do końca.
-
Jak nie zacznie jeść to będę musiała ją uśpić :-( na dodatek z chodzeniem ma bardzo duży problem :-(
-
Koda dostała kroplowki i w czwartek na powtórkę badań.Wyszły jej źle badania coś zaczęło się dziać z nerkami.
-
O 17 jadę z Kodą do weterynarza,jest z nią bardzo źle,najprawdopodobnie to nerki ale będzie miała robione badania na nerki i wątrobę.Koda od dwóch dni nic nie je tylko bardzo dużo piję,nie wiem jak będzie bo nadal działa trocoxil który dostała 13 maja.Przy nim nie może dostać żadnych leków.Bardzo się o nią boję,trzymajcie kciuki za moją kochaną sunie :-(
-
Z Kodą jest bardzo źle,ma bardzo duże problemy z chodzeniem,potyka się i przewraca.Nie wiem co będzie dalej bo w tej chwili nie może dostać żadnych leków.13 maja dostała trocoxil i do 10 czerwca nic nie może dostać oprócz pyralginy.Dostaje pyralgine w zastrzykach od wetki zapomniałam jak ona się nazywa dla zwierząt.Nie mam głowy do myślenia,boję się tego co będzie dalej,a najbardziej tego że będę musiała ją uśpić.Liczę się z tym że ona już długo nie będzie żyć ale wolała bym żeby odeszła sobie sama.Trzymajcie kciuki za moją kochaną sunieczke :-(
-
Kiciucha też się wszystkiego boi a ja nawet nie próbuje jej przyzwyczajać do obcych ludzi i żeby szła do każdego wiem że takie koty dłużej żyją i są bezpieczniejsze jak unikają wszystkiego.
-
Kiciucha nie wychodzi sama wyprowadzam ją na smyczy właśnie dlatego że boję się o nią,mamy blisko dwóch golebiarzy i jak pójdzie do któregoś z nich to już nie wróci.Zabije ją.A co do waszej kotki to nie chciałabym widzieć czegoś takiego,ja nie potrafię sobie wytłumaczyć że zginęła śmiercią naturalną itd :-(
-
Kupiłam trocoxil i synoquin .Na koncie mam 474zł,wystarczy na opłacenie opakowania trocoxilu ale potrzebne jest dwa opakowania i 190 zł na synoquin na kolejny miesiąc.Jeżeli ktoś może pomóc i wpłacić pare groszy bede bardzo wdzięczna,mile widziana też sucha karma dla psów.