Jump to content
Dogomania

Alaskan malamutte

Members
  • Posts

    19722
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    239

Everything posted by Alaskan malamutte

  1. Tola dzisiaj bardzo zajęta, będzie bardzo późno w domu, dltatego poprosiła mnie, aby napisać najświeższe informacje o Fazim. Niestety, nie są najlepsze.... Wet powiedział, że tak skrajnie zaniedbanego maluszka to już dawno nie widział....Fazi waży 5,5 kg, Został ostrzyżony, ponieważ futro to był jeden wielki kołtun. niestety, okazało się, że Fazi ma guz wielkości pomarańczy, na brzuszku. wet nie wie, co to jest, będzie robił wszystkie konieczne badania. Skóra jest cienka, widać naczynka krwionośne... Imię Fazi, to jego własne imię z "domku" ... Pies nie ma książeczki zdrowia, nigdy nie był badany, ma tylko zaświadczenie o szczepieniu p. wściekliźnie... Wyobraźcie sobie, że Fazi "mieszkał" (zbyt dużo powiedziane!!) w willi, w mieście, na osiedlu domków rodzinnych. Przez całą zimę pies przeleżał na tarasie, sąsiedzi to widzieli...ale dopiero teraz zareagowali, zgłosili do fundacji...Ten pies musiał przejść gehennę...a mimo to jest bardzo spokojny, z cierpliwością znosi zabiegi... Co do kastracji, to wet powiedział, że na razie nie można tego zrobić, musi być pełna diagnostyka zdrowia psiaka...Wszystko będzie wiadomo jutro!!!Pies zostaje w gabinecie wet. Bardzo prosimy o wsparcie na diagnostykę i leczenie!!!
  2. Zaglądam i ja do maluszka....Brak słów....Oby tylko nic poważnego wet nie stwierdził, w takim stanie wszystko możliwe...
  3. Śliczna, kochana sunieczka!! Naprawdę mogłaby???? Kajtek, byłoby cudownie!! Dla tej małej kruszynki, sponiewieranej życiem każda nowa zmiana to ogromny stres. Widziałam ją w schronisku, skuloną, pełzającą, pokazującą ząbki na każdy ruch ręki czy próbę dotyku...Przecież to maleństwo było wyprowadzane z klatki na chwytaku!!! Teraz Bibisia zaufała, pokochała, wybrała sobie Ciebie, jak piszesz, za swoją panią. Poczuła się bezpieczna, jak w swoim domku!. Podobnie jak Tyś(ka), miałam cichą nadzieję, że Bibisia zostanie u Ciebie na zawsze...
  4. Alaska nie jest w azylu, ona jest w hoteliku, gdzie okazało się, że jest mega przylepą, bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem. Dlatego szukamy jej domku, gdzie mogłaby, jak pisze elik, być pełnoprawnym członkiem rodziny, przytulana i kochana. Dlatego nie oddamy suni do domku tylko dlatego, że się zgłosił, że jest chętny na adopcję. Ja nie napisałam, że to jest zły domek. Ja napisałam, że to nie jest domek dla Alaski.
  5. Mam malamuta, z gęstym futrem, mieszkam w bloku i wcale nie uważam, że uwięziłam psa. Bardzo dużo z nim chodzimy, kiedy chce leży na ogromnym balkonie, ale też potrafi spać z nami w łóżku. Ma cały czas dostęp do nas. Kiedy jesteśmy na wsi, pies najchętniej leży na tarasie, albo kopie doły i tam się chowa. Buda to tylko ozdoba ogrodu. W nocy drzwi na taras są uchylone, ponieważ pies sprawdza czy my jesteśmy. Alaska to sunia która bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem, popatrzcie na filmik, jaki zamieściła Murka...Nie wyobrażam sobie że ma siedzieć w garażu...kontakt z człowiekiem tylko w porze karmienia czy spaceru.....szczególnie w zimie. Dla mnie nie do przyjęcia, niestety.
  6. Alaska tak bardzo pragnie obecności człowieka...Przez tyle lat siedziała w schronisku...Nie po to ją zabierałyśmy, aby resztę życia miała spędzić w garażu.... Czekamy dalej na TEN domek.
  7. Niestety, Elu, nie jest...Rozmawiałam z anecik, poprzedni piesek mieszkał w garażu....Mam prawie pewność, że nasza Alaska też miałaby tam lokum... anecik wszystko dokładnie opisze.
×
×
  • Create New...