Jump to content
Dogomania

Alaskan malamutte

Members
  • Posts

    19722
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    239

Everything posted by Alaskan malamutte

  1. Pani Jola pokazala mi zdjęcie ich pierwszego psiaczka, Filusia. Też był adoptowany.
  2. Jeszcze nie wierzę, ale to się dzieje naprawdę!!!! RUNO MA DOM!!!!! ZAMIESZKA W POZNANIUU!!
  3. Trzymaj mocno!! Jeśli się okaże wszystko ok, to Runo zamieszka w Poznaniu! Jestem umówiona na rozmowę z panią Jolą po 20.
  4. Już jestem po rozmowie z p. Jolą. Państwo mieszkają w Poznaniu, w kamienicy na parterze. W domu państwa zawsze psy z adopcji. Rubik umarł w tamtym roku, był ze schroniska k. Poznania. Tosia adoptowana pół roku temu z fundacji z Łodzi. Koteczka tez z adopcji. Państwo przechodzili procedury adopcyjne. Mam dostać kontakt do p. która robiła wizytę dla tej ostatniej suczki Tosi. Zobaczymy jak to się rozwinie....
  5. Bardzo dziękuję Być może to efekt tego ogłaszania..napisala do mnie p. Jola sms z pytaniem o Runo. W domu suczka i kot. Jesteśmy umowione na rozmowę dzisiaj.
  6. Dzisiaj ponumeruję. Ale tych ostatnich nie ma w moich ogloszeniach na olx..jeszcze sprawdzę
  7. Kochany konfirmie..dlatego pisałam, że mam wątpliwości...
  8. Teraz ma dwa mopsiki i kota. Brego ma być jako pies, przy którym pani czuła by się bezpiecznie. Niby ma być w domu, ale patrolowanie otoczenia domu i ogrodu mile widziane..
  9. Fakt, nie jest to dużo..tylko przy takim psie nie wiem, jak pani go utrzyma, jak się wystraszy czegoś na spacerze......Brego póki co boi się wszystkiego... Na ten moment mam wątpliwości, ale to nie ja decyduję, ja tylko rozmawiam z domkami...
  10. W sprawie Brego dzwoniła pani z Jeleniej Góry. Wiek 66 lat.... Pani miała wodołazy, szuka dużego psa....
  11. Przy okazji rozmowy z Dexterką o Runo zapytałam też, jak tam Brego. Takie info dostałam: Do psów ok, dojaźliwy jest, dosłownie przelatujący ptak potrafi go wystraszyć. Raz się czegoś przestraszył i potem bał się podejść do nas, nie mogliśmy go zapiąć na smycz i zaprowadzić do kojca. To trwało chyba z 30 min, żadne smaczki, puszka, nic na niego nie działało. Ale w końcu się poddał i podszedł do Kuby. Na początku też bardzo warczał na Kubę przy próbie wyprowadzenia z kojca,ale już jest ok No i strasznie szczekał w kojcu na początku, tak że teraz ma delikatną chrypkę. Na pewno potrzebuje czasu,by przywyknąć do nowego miejsca.
  12. Proszę o udostepnianie Zamojska Fundacja dla Zwierząt i Środowiska ZEA – posty | Facebook
  13. Yera, suczka zabrana ze schroniska dzięki Aska7 w środę jedzie do swojego domku do Poznania. Mam obiecane zdjęcia. Tutaj z sunią owczarek holenderski, którą Aga zabrała od pseuducha z Piask k. Lublina...Mega wychudzona, wystraszona...koszmar po prostu...
×
×
  • Create New...