Jump to content
Dogomania

Alaskan malamutte

Members
  • Posts

    19658
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    238

Everything posted by Alaskan malamutte

  1. Nie mm. Napiszę do nich. Ale nie martw się Liveczko. To bardzo fajny dom
  2. Logistycznie ogarniamy transport, telefon się grzeje. Razem z sunia pojadą jeszcze trzy koty, dwa z Izbicy i jeden ze Szczebrzeszyna do Krakowa. Ogromne kciuki i ciepłe myśli bardzo potrzebne. Drogi u nas fatalne
  3. Na pierwszej stronie są aktualne ogłoszenia chłopaków. Jest tylko jedno wspólne na Poznań, resztę OLX usunęło Baaaardzo prosimy o pomoc!! Telefon milczy jak zaklęty..
  4. Tak bardzo chciałbym zobaczyć ja na żywo..mam bliziutko ale niestety czasu ni jak nie mam.... Jak wszystko dobrze się ułoży, to chudzinka w sobotę już pojedzie do Anecik. Będzie w domu, w cieple, a my już zadbamy, aby domek stały był z najwyższej półki.
  5. Na moje konto wpłynęło 20zł od Livki. Z całego serca dziękujemy!! Ewuniu, przelałam na Twoje konto
  6. Na konto Zewa wpłynęło: 50zł od Keyuty 30zł od Ewy Marty 30zł od Konfirm31 Pięknie dziękujemy!!
  7. Są wpłaty od Ewy Marty -10zł oraz od p. Irenki z Katowic -20zł. Pięknie dziękujemy!!
  8. Piękna, ale bardzo zabiedzona.....Dora mówi, że w rzeczywistości to wszystko gorzej wygląda.... Dredy, skóra i kości... Sunia koczowała w plastikowej rurze...u nas -16 stopni mrozu, nie wiem, czy przeżyłaby...
  9. Po ustaleniu z Dorą rudy szkielecik przechodzi pod opiekę Alaskan malamutte, Ewa Marta i Ellig. Cieplutko zapraszamy na wątek suni:
  10. Sunia jest biedna jak mysz kościelna!! Agatko kochana, zrobisz bazarek imienny??? Prosimy!!!
  11. Po błyskawicznej adopcji naszej Isi i uspokojeniu się sytuacji Blanki pomyślałyśmy, że bezpiecznie byłoby zostać przy mniejszej liczbie podopiecznych, ale jeśli pojawi się pies, dla którego mróz może być zabójczy, to podejmiemy się opieki nad nim. Rozmawiałyśmy jeszcze, że może po świętach się rozejrzymy, a tu pojawia się ten szkielecik i plany jak zwykle ulegają zmianie. Na wątku bezdomnych Szczebrzeszyniaków pojawiła się straszna bida. Zachudzona śliczna psina, o której wiadomo tylko tyle, że jest w tej chwili w bardzo awaryjnym miejscu, które musi opuścić. Nie było wiadomo, czy to pies , czy sunia, bo psina podobno bardzo spłoszona, bojąca się ludzi. Krótka narada (Alaskan, Ellig i Ewa Marta) i jedyna możliwa decyzja – bierzemy. Dora po rozmowie ze mną zgodziła się oddać sunię pod naszą opiekę. Anecik zgodziła się przyjąć ją do domu w tym gorącym czasie. Już teraz wiemy, że to sunia. Uznałyśmy wspólnie z Anetką, że szczepienie tak zachudzonej suni może być niebezpieczne, dlatego jutro zostanie zrobiony test na parwo i jeśli wyjdzie dobrze, to w sobotę mogłaby już jechać do Anety. Akurat szykuje się transport w okolice i mogłybyśmy znacznie obniżyć jego koszt. Prawdopodobnie koszt zamknąłby się w kwocie 350 zl. Sunia przechodzi pod opiekę Ellig, Ewy Marty i moją. Skarbnikiem zostanie Ewa Marta. Bardzo was prosimy o cieple myśli dla suni, o wsparcie nas w każdej postaci. Finanse są oczywiście ważne, ale równie ważne jest wsparcie psychiczne. A może ktoś z Was miałby ochotę sprezentować suni kilka puszek Rocco sensitive indyk i ziemniaki? W tej chwili puszki 800 gramowe wszędzie są wyprzedane. Są tylko 400 gramowe, ale chciałybyśmy odkarmić trochę tę chudzinkę. Oto rude cudo
×
×
  • Create New...