-
Posts
783 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by pyra
-
Kaja odnaleziona, bardzo serdecznie dziękuję wszystkim za pomoc!!!
pyra replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Matko jedyna co za ulga!! Ile ja się nadenerwowałam!! Cudowne wieści. Kajuniu nie rób tak więcej!!!!!! Pozdrawiam -
Dotarłam i ja ;-) Feldonek uroczy, garnie się do ludzi, pięknie dziękuje za ratunek przytulając się wdzięcznie do pomocnej dłoni :smile: Łapki żal ale jeśli ma być "kłopotem" to lepiej się jej pozbyć skoro możliwości innej nie ma. Proszę Feldonka podrapać za uszkiem i szepnąć na uszko słowa otuchy. :kociak:
-
Fifi złapana i bezpieczna ! Ufffff.... Greys w swoim wymarzonym domku!
pyra replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
Jestem na zaproszenie. Ku mojej rozpaczy jedyną formą pomocy dla nie tylko tych bidulek jest mocne zaciskanie kciuków za powodzenie. :thumbs: :thumbs: :thumbs: Zapisuję wątek (temat) będę zaglądać. Pozdrawiam -
Jestem i ja u malutkiej. Mam podobne doświadczenie z moją Inką. Ona też leżała rano na fotelu tak jak ją wieczorem JA położyłam. Jak wyniosłam na siku to chowała się w najgłębszej gęstwinie pod choinką i musiałam ją na kolanach wyciągać.:shake: Trwało to ok. 3 tygodni... nie jadła nic i nie piła nawet kiedy miała pod nos położone na posłaniu. No...dramat !! Minęło 4 lata ciężkiej pracy mojej i sunia też się starała. Do tej pory muszę michę nawet w mróz wystawiać na dwór bo w domu nie ruszy, w najlepszym razie po kawałku na ogród wynosi ale w domu nie je. Długi i ciężki bój o normalność... Dobrą "rehabilitantką" okazała się też Białogonka Milka, od roku z nami, która dodała jej pewności siebie i daje jej wsparcie więc choć to w sumie już pięć lat to warto było:multi: Dajcie malutkiej dużo czasu, będzie obserwowała wasze psy, ich zachowanie i reakcje na was i na to co się wokół dzieje. Dojdzie do momentu w którym zaryzykuje aby sprawdzić czy naprawdę nic jej nie grozi kiedy wyjdzie z ukrycia a potem pomalutku będzie coraz odważniejsza. Ale niestety czas tu ma decydujące znaczenie. I cierpliwość.
-
BEN - pies, który nigdy nie miał prawdziwego domu. MA DOM :)
pyra replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
Radosne wieści, wiedziałam że Ben to dobry pies ale nie wiedzieć czemu nikt nie chce dać mu szansy.:shake: Mam nadzieję, że koleżanki antagonistki wyciągną wnioski i nie zrobią krzywdy swymi wypowiedziami kolejnemu stworkowi.:roll: -
BEN - pies, który nigdy nie miał prawdziwego domu. MA DOM :)
pyra replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
Też tak uważam, zwłaszcza że na filmikach widać jak Ben się zachowuje a zachowywał się wspaniale. Nikogo nie obwarczał ani nie oszczekał!! [quote name='hop!']Pies jest ważniejszy, niż "wpisy z głupotami". Pan poznał psa i nie powinien go oddawać z powodu "paplaniny" na forum. Widocznie to nie był ten dom.[/QUOTE] -
BEN - pies, który nigdy nie miał prawdziwego domu. MA DOM :)
pyra replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
[quote name='sylwiairys'][URL]http://youtu.be/-DnXpDlOHwQ[/URL] wrzucam tu link z filmikiem może ktoś go umie tu umieścić a jak nie to oglądać z linku pozdrawiamy[/QUOTE] Filmik ładniusi ale ta cisza na wątku.....:roll: Czy są jakieś nowe wieści co u Benusia? Czy jeszcze ktoś się nim interesuje???:cool3: -
BEN - pies, który nigdy nie miał prawdziwego domu. MA DOM :)
pyra replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
obejrzałam i oniemiałam!!! Ben posłuchał chyba mnie i zaufał że oto jest ten jeden jedyny który nie zawiedzie, nie zdradzi, nie zostawi , nie wyrzuci.........nie skrzywdzi. UFFFFF.:multi:Na filmiku przy drugiej koopie pan powiedział " CZŁOWIEKU nooo." I takich słów oczekiwałam od nowego pana bo mówią one wiele o opiekunie psa. Co prawda to początek dłuugiej i trudnej drogi ale ważne że podróż rozpoczęta i wiele na to wskazuje że będzie dobrze. Dużo szczęścia życzę tak P. Maćkowi jak i Benowi. Jestem z wami i mocno trzymam kciuki. Będę do was zaglądać i cieszyć się z wami sukcesami i waszym szczęściem. :loveu::loveu: -
BEN - pies, który nigdy nie miał prawdziwego domu. MA DOM :)
pyra replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
Namawiajcie Pana Macieja aby poszedł z Benem na tę terapię!!! Myślę ze Pan Maciej uczestnicząc w niej zdobędzie dużą wiedzę na temat trudnych psów oraz jak sobie radzić gdyby nagle pies na wspomnienie złych doświadczeń zachował się powiedzmy nieciekawie. Bo tego być może nie da się uniknąć ale po terapii wyeliminuje się na pewno te najtrudniejsze zachowania a przynajmniej załagodzi. Z opisu zachowań wyraźnie widać że to nie agresja tylko strach i niepewność, bo " jeśli ktoś ma się bać to nie ja to wy się trzymajcie ode mnie z daleka bo jestem groźny". Zaznaczam że to doświadczenie z takimi bidulkami podpowiada mi tę wersję zachowań naszego farciarza. Resocjalizacja takich stworzeń to długa i trudna droga ale P. Maciej jest tego świadomy? i zdecydował się ruszyć w tę "podróż" i chwała mu za to. Problemów nie należy ukrywać ale w żadnym razie nie można straszyć dobrego człowieka że hoduje żmiję we własnym domu bo to jest ohydne i może zniechęcić nowego pana do tej ciężkiej pracy. A P. Maciej potrzebuje zachęty, wsparcia i rad a nie wątpliwości i straszenia. Ben pokaż sceptykom ze nic o tobie nie wiedzą ,że jesteś cudny. ZAUFAJ !!! -
BEN - pies, który nigdy nie miał prawdziwego domu. MA DOM :)
pyra replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
Nie było mnie parę dni na wątku i taka cudna wieść zwaliła mnie z nóg. Fakt że p. Maciek wziął urlop żeby przez parę dni poświęcić na poznawanie psa i z psem świadczy o tym że że jest świadom problemów i trudności jakie go czekają. Jeśli kocha zwierzaki to dotrze do Bena prędzej czy później oby tylko nigdy nie zwątpił że da radę....ja byłam bliska poddania się (pisałam o tym) ale na szczęście mam przyjaciółkę która wspierała mnie bardzo a jak byłam zdołowana brakiem jakiejkolwiek poprawy u suni to pałała świętym oburzeniem jak można oddać [U]swojego[/U] psa do schronu!!:mad:no to ja ze skruchą wracałam do naprawy tego co inni ludzie schrzanili i udało się . Tak więc jak mawia poeta niechaj żywi nie tracą nadziei....... Wspierajcie chłopaka dodawajcie mu sił nie skąpcie rad a z terapii nie rezygnujcie bo to naprawdę trudny przypadek i jeśli jest możliwość skorzystania z fachowych porad i terapi to wykorzystajcie to. Pozdrawiamy serdecznie:multi: -
BEN - pies, który nigdy nie miał prawdziwego domu. MA DOM :)
pyra replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
Witam radośnie!!!! Czytam...jeszcze raz czytam i serce rośnie. Wiedziałam, ze jeśli się nie poddacie uda się!!!! Cuda za sprawą tej lepszej, dobrej części ludzkiej społeczności zdarzają się jednak. Jestem ogromnie szczęśliwa ze Ben dostał szansę na pomoc i lepsze życie.Dalej będę zaglądała na wątek aby śledzić postępy szczęściarza,dopingować Was i wspierać dobrym słowem. Pozdrawiam serdecznie! -
Witam!! Z przerażeniem czytam o bieżących zdarzeniach dotyczących Białogonków. Jakoś te biedniażki stały mi się bardzo bliskie ponieważ jedno z nich jest członkiem mojej rodzinki. Mam dla wszystkich malutką dobrą wiadomość. Milka coraz swobodniej czuje się u nas a właściwie u siebie. Teraz już nie czeka aż siądę na podłodze do codziennego miziania. Jeśli stwierdzi że to właśnie teraz ma zostać wyczochrana po prostu podchodzi i ŻĄDA !!!!!! Mam tyle radości z moich suniek zwłaszcza że ich przyjaźń jest widoczna, przytulają się do siebie, ocierają się boczkami, wspierają się w oszczekiwaniu wszystkiego co się rusza choć Milunia to domatorka wychodzi tylko na wezwanie Inki...tak jakby nie mogła się nadziwić i nacieszyć tym że ma dom i nikt jej nie przegania, nie dokucza, nie straszy.Głupio mi trochę że ja się cieszę kiedy wokół Białogonków tyle zła ale może te wiadomości choć trochę ukoją wasze skołatane serca?? Są też dobre adopcje a ta u mnie na pewno nie jest jedyna więc zaciskajcie zęby i róbcie swoje bo to co robicie to jedyna szansa dla nich na poprawię psiej doli. Trzymam kciuki i choć finansowo nie mogę to jednak zaglądam i trzymam kciuki. Pozdrawiamy Ja, Milka i Inka
-
BEN - pies, który nigdy nie miał prawdziwego domu. MA DOM :)
pyra replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
Hej! Z kompetencjami to przesada...Po prostu kocham zwierzaki i zależało mi bardzo żeby udowodnić suni że smycz to spacer a nie lanie, że przechodzące obok nas dziecko to nie ból, ze miska to nie wabik żeby złapać i skrzywdzić..eh ,dużo by gadać, włos na głowie się jeży. Potrącony przeze mnie kamyk na spacerze sprawiał że sunia zamieniała się w słup soli by po chwili padać u mych stóp na plecy z piskiem.Byłam nie mniej przerażona jej zachowaniem niż ona. Chciałam nawet poddać się ale myśl o jej powrocie do schronu gdzie nikt nie będzie miał dla niej czasu że o miłości nie wspomnę była nie do przyjęcia i tak pomalutku poszło. Obserwowałam jednym okiem psinkę a drugim lustrowałam bliższe i dalsze otoczenie i łączyłam to po kawałku do kupy w diagnozę. A potem katorżnicza praca. Pracuję jeszcze i do pracy dojeżdżam więc czas ograniczony ale udało się.Choć pewne zachowania zostały ale ja już wiem i ustępuję(np. w mróz nawet miska jest wystawiana na dwór bo w domu nie zje nic!!na początku nawet drzwi musiałam zamykać!!!! bo nie czuła się bezpiecznie zajęta jedzeniem mogłaby nie zdążyć z ucieczką). Jak detektyw tropiłam, śledziłam i szukałam przyczyn i odpowiedzi szukając wyjścia. Tak więc to chęć szczera i doświadczenie dało mi maleńką wiedzę na temat psychiki zmaltretowanego futrzaka no i olbrzymią satysfakcję że nareszcie mam w domu psa a nie kłębek strachu. Szukajcie przyczyny jego zaborczości bo terytorialny to on może sobie zostać ale musi się nauczyć że nawet jeśli jest w stadzie to tak samo jak reszta jest ważny a nawet najważniejszy. Po mojemu on potrzebuje uwagi bo nie ma poczucia przynależności i jak jest ktoś kto się nim zainteresuje to chce go mieć na wyłączność i żeby nie stracić człowieka odstrasza resztę. To coś w rodzaju braku poczucia własnej wartości. Psa nie widziałam i może się mylę (brak kompetencji) ale z uwagą czytam to co piszecie i analizuję no i wyszło z tego myślenia to co wyszło. Może ktoś znający się na rzeczy zastanowi się czy to możliwe?? Jak już mówiłam pies to też człowiek więc może?? :roll: