Ja pomyślałam dokładnie to samo co Havanka.
Tam państwo też zakochani byli ogromnie, zapłacili za dokumenty, paszporty, wysyłali zdjęcia łóżek, obróżek i wszystkiego co tam dla niej przygotowali....i naprawdę ogromne rozczarowanie!
Więc jeśli jest ktoś, kto już pokochał Karmen, to myślę, że nie ma co czekać.