no to witaj w klubie-ja rozpuściłam Zośkę jak dziadowski bicz ;)
Zośka sama nie sika-nie było innego wyjścia, jak tylko nauczyć ją odsikiwania (teraz działa na godziny-wie kiedy trzeba iść-ale nie przepada za tym). Koopę robi sama-ale wspomagam ją siemieniem lnianym, a jak nie było koopy, to robiłam jej lewatywę z parafinki