Grupa piesków trafia na szczęście na normalnych właścicieli, którzy albo mają normalne psy, albo nienormalne prowadzą na smyczy. Kiedy każdy będzie pilnował swojego psa nie będzie problemu. Nasze psy idą na smyczy, część ma kagańce, a nie będziemy się nie umawiać czy chować po klatkach bo piesek musi podlecieć. Nigdy nie doszło do zagrożenia, wszyscy żyją, dochodzą nowi psiarze, tylko trzeba umiejętnie przeprowadzić zapoznanie a nie "hulaj dusza". Nasze psy nie podchodzą do nikogo, więc nie życzymy sobie podbiegania piesków samopas. Tylko tyle. Albo aż z tego co widzę.