Znajoma genialna :pissed:
Lustra to też nie chcę bo nie ogarnę, ale aparat w fonie mi się psuje :pissed:
A jak o psach... Ja mam bardzo NIEwychowanego psa. I nie kryje się z tym, mam świadomość. Normalnie jest super, ale zobaczy pieska to chce leeeeecieć i tyle by ją widziano. O dziwo, wolnobiegające pieski są olewane, ale takie na smyczy to już nie :pissed: Ćwiczymy, uczymy, ale wolno idzie... Bo ja strasznie niekonsekwentna jestem, i mało wymagam, raczej rozpieszczam ;) Jedyny plus jest taki, że zanim leci to staje i się na mnie spojrzy, wtedy podchodzę i ją łapię na smycz, a i do psów szykuje się lecieć tylko z bliskich odległości, tak 3 metry między nią a psem, jak dalej to nie ;) Jak nie mijamy innych psiaków to luzem z reguły chodzi, w miarę się trzyma (10metrów dalej bo się zawącha :evil_lol:), i nie muszę się odwracać i ją co sekundę wołać-sama podbiega do mnie, nie muszę nic robić. Nauczyła się w miarę pilnować jak kilka razy się jej schowałam xP. No i przed ulicą staje :)