Dziękuję unikatowy :)
Króliś dalej nie chodzi, ale jakby ma czucie w łapach. Zaczęłam go smyrać to rozłożył pazury. Niestety, więcej nie rusza, tylko tymi "opuszkami". Reszte wlecze za sobą, tak jakby od kręgosłupa coś się stało (bo siedzi jakby na zadzie, na typowo siedząco. Poprzedni króliś jak miał paraliż to tylko łapami nie ruszał, ten jakby od połowy kręgosłupa). Ale poprzednio w ogóle nie reagował na smyranie, więc daje mi nadzieje. Planuje w środę jechać do weta, do innego miasta, który podobno zajmuje się zwierzętami hodowlanymi. Mam nadzieję że pomoże, jeśli nie, to zdecyduje się na uśpienie, żeby go nie męczyć :(