Jump to content
Dogomania

Gezowa

Members
  • Posts

    1695
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gezowa

  1. Jeju, jaka dzicz! Myślałam, że mój jest jakiś dziwny, bo on jak bawi się ze szczeniakami, które są od niego dużo wolniejsze to po prostu biega dookoła, skacze i przewala je, po czym ucieka :lol:. Leoś cudowny, taka paskudkowa mordka do wymiziania :loveu: Super patrzeć jak psy razem się bawią :) Tak swoją drogą... zwróciłam na to uwagę dużo wcześniej: http://i49.tinypic.com/o59gkg.jpg maska Tinki... ona wygląda jakby miała dwie twarze :lol::lol:
  2. Młody ze mną śpi w łóżku od początku... super grzeje właśnie w nocy :D. I nie, mnie jakoś nie liże i nie skacze. Idziemy spać ok 23, to zależy (wczoraj np. o 2 w nocy poszliśmy dopiero), i wstajemy na luzie ok 9 albo 10 (podkreślam, że budzę się sama :lol:). Młodemu nawet nie śpieszno na siku, bo teraz zimno się robi, a on zmarźlak, więc nie chce mu się wychodzić z ciepłego domku ;)
  3. [quote name='Nanashi']Tak, to ona :) Też do corgiego została porównana, chociaż inna sierść, taka krótkowłosa wersja z dłuższym pysiakiem (żeby nie spamować Twojej galerii dam tylko link do jej zdjęcia byś mogła ją zobaczyć http://i85.photobucket.com/albums/k54/sasi-chan/zd2.jpg ) No super jest dziewczyna :crazyeye::loveu: Strasznie podobna do corgusiów, nawet taka sama paróweczka z niej :D A uszy faktycznie ma super :loveu: [quote name='Nanashi']Odliczanie jest okropne, ale na pocieszenie moja samica mieczyka zrobiła mi niespodziankę w postaci 10 pływających małych oczek :D I nie udawaj: tłum wymaga! Haha, pamiętam jak miałam gupiki... Z 6 zrobiło się ich ze 100. Jako mała gówniara odbierałam "porody" :lol:. Zawsze przenosiłam maleństwa do osobnego akwarium, bo dorosłe by je zeżarły. Ciężko było wyłowić takie jednodniowe rybki, bo one były prawie niewidoczne. Właśnie same takie oczka pływały :loveu: [quote name='Nanashi']Był pies - nie ma psa, tylko łapka na szczęście wystaje, haha. Nie mogę się napatrzyć na to jego umaszczenie i uszyska :D Duże, stojące uszy są w modzie. Uszyska stawia tylko czasami, bardziej przez przypadek. To w sumie dobrze, bo całkiem stojące uszy są ponoć niezgodne ze wzorcem, trochę też szkoda, bo whippety ze stojącymi uszami wyglądają super :evil_lol: On dużo częściej ma je lekko oklapnięte jak na tym 1 zdjęciu z gryzakiem - jak coś interesującego zobaczy. Jeszcze mu się nie "ustawiły" do końca, więc dziwaczne pozy przybierają, machają na różne strony i tak dalej... :) A maść ma uniwersalną - pasuje nam do wszystkich mebli :lol:
  4. + owczarkowy bonus, czyli "dlaczego Ejden czasami mylony jest z owczarkiem?"
  5. [quote name='Nanashi']Z Torą byłam, jej uszy zrobiły furorę(znów :D) i dostanę maila z dokładnymi wytycznymi, co do godzin spotkań. Ale w przyszłą sobotę chyba już mamy przyjść, o ile się zdecyduję i z tego, co pamiętam, co mówiła p.Ula. Tora to ta z avka? :) Bo z początku piesek na avatarze skojarzył mi się z welsh corgi :evil_lol: U mnie było tak samo :D Może na siebie natrafimy jeśli się zdecydujecie :) [quote name='Nanashi']A w ogóle to niebawem weekend i spodziewam się zdjęć - tych z aparatu, bo oczywiście będziesz pamiętała o bateriach ;) Mi jeszcze pozostało około 16 dni czekania, czy będzie w miocie dziewczynka, na którą tak czekam :D Udaję, że nie widzę zdania o zdjęciach, więc przejdę do dalszej części... :diabloti: 16 dni szybko zleci, chociaż ja bym się niecierpliwiła na pewno :cool3: Trzymam kciuki tak czy siak :) Byliśmy na spacerze, który miał być dłuższy, ale trwał niespełna godzinę, bo złapał nas deszcz... więc te kilka zdjęć, które mam są z domu. Więc... schowaliśmy się pod kocem po wytarciu mokrej dupki. Z początku wyglądaliśmy tak: Później nurkowaliśmy... I jeszcze trochę... I znowu... Aż doszliśmy do takiego poziomu :diabloti::
  6. [quote name='Nanashi']Dokładnie, między 18.30 a 19.30 mam przyjść ze Szkodniczkiem i zobaczymy, co powiedzą. Tora pewnie się zdziwi gdzie ją zabieram :-D[/QUOTE] No to czekam, czekam :razz: [quote name='PannaAnna']Ale pysiolek piękny! :loveu: Boski chłopak z niego, na pewno będę wpadać :). Proszę przekazać buziaka w nosek! :)[/QUOTE] Boski to będzie jak dorośnie, mam nadzieję :razz: A buziaczka potem, bo przed momentem żarł żwacza :lol: Nie lubię tego zapachu.
  7. [quote name='brazowa1']Gezowa,a skąd masz pieska i co to? bo z awatara jakby maliniakowaty pyszczek wygląda.[/QUOTE] Haha, nieee :razz: To whippecik z hodowli, maleństwo jeszcze :)
  8. [quote name='PannaAnna']Miło mi, choć nie wiem czy aż tak jest co podziwiać...:oops: Szczerze mówiąc miałam momenty typu " Boże, co ja zrobiłam", ale nigdy przenigdy nie żałowałam, że ją adoptowałam i jestem w niej zakochana całym sercem, niezależnie od problemów. Niestety czasem obwiniam się, że może momentami za mało czasu jej poświęcam, moje choróbsko płata mi różne figle i mam chwile wyjęte z życiorysu, ale cóż... Chyba to ja bardziej sobie to wyrzucam, niż Etna faktycznie jakoś na tym cierpi. Staram się jak mogę...[/QUOTE] Spokojnie, chyba każdy psiarz ma czasami dosyć :D Ja też, a młodego mam od niecałych 2 miesięcy, więc wiesz... :lol:. Jednak to chwilowe, z reguły po godzinie, może dwóch mi przechodzi. Z początku irytowało mnie to, że nie miałam kompletnie czasu dla siebie, bo rodzice obiecali pomagać przy psie, a tu klops - wszystko muszę sama. Mama o ile wyjdzie z nim to tylko na krótkie siku. Były takie dni, że nie miałam czasu kompletnie na nic, bo 24/7 pies. Ale przetrwałam ten okres i jakoś teraz jest ;) [quote name='PannaAnna']Co do mixa charta z borderem, też widziałam na chartach w potrzebie, niesamowity! Bardzo niecodzienna mieszanka. No ciekawe co z nim...[/QUOTE] Z tego co mi wiadomo (a na charty nie zaglądałam dość długo) to nadal nikt go nie wziął...:-(
  9. [quote name='PannaAnna']Yh... :shake: Pewnie w większości przypadków to raczej trudne, no i przede wszystkim wymagające ruchu psy, przez co jak ktoś pierwszy lepszy weźmie sobie "ślicznego szczeniaczka" to później łatwo o utratę kontroli i nieradzenie sobie z takim psem...Ciągle ciekawa jestem prawdziwej historii Etny, no ale pewnie nigdy nie będzie mi dane jej poznać. Wiem jedno - na szczęście raczej na pewno nie była traktowana jakoś bardzo źle - nie ma urazów psychicznych, lęków, wręcz przeciwnie - niewielu rzeczy się obawia, co wcale też takie fajne nie jest. No ale o jakiejś socjalizacji i porządnym wychowaniu to tu mowy raczej nie było..[/QUOTE] Racja. Przeciętny chart, o ile jest sprinterem nie potrzebuje dużo ruchu, wystarczy jakiś spacer, puszczenie go luzem (o ile przywołanie ma opanowane w 101%) albo na lince żeby sobie wedle własnej woli pobiegał, trochę wymęczenie psychiczne i padnie na kilka godzin :) A co dopiero mieszanka chart + husky czy chart + border... Toć to istne wulkany energii :shake: Ale tak to jest... Branie psa, bo uroczy szczeniaczek, a później jak dorośnie, zacznie niszczyć, bo będzie sfrustrowany brakiem ruchu, nie wspominając o jakichkolwiek zasadach czy wychowaniu... to się go oddaje, bo taki pies jest już problemem. Oczywiście to nie jest reguła, bo są ludzie, którzy mają kłopoty z psem, ale szukają pomocy i chwała im za to, że nie pozbywają się problemu - psa - tylko pracują nad tym. Podziwiam Cię, że wzięłaś odpowiedzialność za taki "zabójczy" mix i starasz się, żeby Etna wyszła na ludzi... czy raczej psy :) [quote name='PannaAnna']Co do sylwetki to fakt, mi też się podoba, choć powiem szczerze, że ostatnio się Etnusi troszkę przytyło ;) No i skóry ma jak na dwa psy, podgardle a'la krowa, takie tam...:eviltong: W ruchu to w ogóle ciężko mi ją uchwycić :lol:.[/QUOTE] Młody jest whippetem i też ma pełno skóry :D Normalnie jak siądzie to przy tylnych łapach ma fałdki jak shar pei :lol: Eh, zdjęcia w ruchu... skąd ja to znam :lol:. Strasznie ciężko go uchwycić też...
  10. Wystawiasz psy? Coś jak młody handler? :P Przynajmniej złapiesz jakieś doświadczenie, ja kompletnie zielona... :razz: Młody super dogaduje się z akitą :D Może czasami za bardzo kolegę zamęcza. Małemu akitowemu rosną już różki, bo dorasta i zaczyna burczeć na dorosłe psy, a z młodym jest póki co super. http://imageshack.us/a/img402/3840/mg6695s.jpg raju, raju, super :crazyeye::crazyeye::loveu:
  11. [url]http://desmond.imageshack.us/Himg560/scaled.php?server=560&filename=74730679.jpg&res=landing[/url] strach się bać :razz: A zdjęcia pracusia są super! Młody też uwielbia kopać, ale zabraniam mu przekopywania ogrodu, bo dziadek by się chyba popłakał jakby mu kwiaty powyrywał... :lol:
  12. [quote name='Nanashi']Na wystawach sprzedają całkiem fajne i w dobrej cenie, ale to przy okazji jakiejś byś musiała zakupić, bo tak to faktycznie nie widziałam znośnych, a sama już się powolutku rozglądam.[/QUOTE] Są różne ozdobne, bardzo fajne, ale jak mówię - masakrycznie drogie :shake: Chyba na pierwszy raz wezmę coś zwykłego pod kolor, przecież nie będą oceniać jakości mojej ringówki :lol: [quote name='Nanashi']To przez pogodę, najłatwiej na nią zwalić winę. U mnie na szczęście działa jedna 'komenda', na którą Szkodnik przybiega: "Tora! kot, kot, kot!" :D i pies już przy mnie.[/QUOTE] To u mnie przed zabawą często entuzjastycznie krzyczę "ZAJĄCZEK!". Młody wie co to znaczy i zaraz jest przy mnie :lol: [quote name='Nanashi']Jasne, dam :) Już mogę to zrobić, dostałam zaproszenie na jutro, bądź piątek. Pewnie się wybiorę jutro.[/QUOTE] Tak właśnie myślałam, że zaraz dostaniesz odpowiedź, dlatego czekałam :D Jak jutro pójdziesz to opowiedz jak było! W piątek to ja jestem, z tym, że ja mam na 17:30, a Tobie Pani pewnie powiedziała, że od 18:30 do 20:30? :D Bo wtedy są zajęcia klubu i zawsze może się zwinąć z nich i więcej czasu poświęcić na rozmowę.
  13. Jakie cudo! :crazyeye::loveu: Ona faktycznie ma coś z charta, na niektórych zdjęciach widać to idealnie :D Mixy chartów z innymi rasami są prawie zawsze świetne wizualnie. Zawsze nie mogę się nadziwić nad ich pięknem oraz tym, że w 3/4 przypadkach są wyrzucane na bruk... :shake: Będę często wpadać! Pozdrawiam i całuję śliczną mordkę :)
  14. [quote name='Nanashi']To w styczniu się pewnie zobaczymy. A ringówke najlepiej pod kolor futrzyska, by najmniej w oczy się rzucała - to on ma być gwiazdą :D[/QUOTE] Tak, tak, to wiem, tylko właśnie kiepsko idzie wyszukanie w miarę znośnej, a jednocześnie dobrej cenowo, bo jak mam dawać blisko 100zł za ringówkę to do widzenia... :diabloti: [quote name='Nanashi']Telefon - nietelefon, ważne, że są zdjęcia! Nochal uroczy, a jak w Ciebie wpatrzony(oczywiście Aedan, nie nos ;)) I jak to się mówi: kto nie ma w głowie, ten ma w nogach - następnym razem zrobisz dłuższy spacer + więcej zdjęć i będzie super.[/QUOTE] Z tym wpatrzeniem było trudno, bo ostatnio nasilają mu się dni, w których ma wszystko w tyłku... Mogę wołać, tańczyć, machać, a on nic. Może to nie jego wina, tylko właśnie przez smaki. Brak mu motywacji. Na treningach mamy serca drobiowe, bardzo drobno pokrojone, ale nie może ich zbyt dużo, bo później ma biegunkę i jest niefajnie, więc tak na co dzień odmierzam jedną porcję suchego, a że on za nim nie przepada jakoś bardzo... :roll: [quote name='Nanashi']Napisałam do nich, zobaczymy :)[/QUOTE] Daj znać co odpiszą :D [quote name='Pestkaa']Na początku u nas bieg też był porażką, ale teraz jest prawie super i utrzymuje ze mną fajny kontakt wzrokowy. To jest komenda "lewa", naprawdę bardzo się przydaje. My jeszcze nie wprowadziliśmy hasła, ale myślę, że niedługo to nastąpi. Najpierw smaczek pod nos, potem wyżej na sekundę, dwie itd. Potem bez ręki i smaczka. ;-) A mi ostatnio na wystawie "Karta pamięci jest pełna" :angryy: Jaki on śliczny! Nie wyjaśniał trochę?[/QUOTE] On zna komendę na chodzenie przy nodze i właśnie ostatnio trenuję różne tempo. Idę wolno, za chwilę przyśpieszam, ale jeszcze nie biegłam, bo małymi kroczkami próbuję :) Jak zobaczę, że super mu wychodzi szybki chód to pójdę dalej. Muszę mocno poćwiczyć w rozproszeniach dużych, bo na wystawie tak będzie... on na polanie zachowuje się super, ale wciąż mnie wkurza jak idzie jakiś człowiek i już cała uwaga skupiona na nim :roll: W mieście tak nie jest... pewnie nie wie, do którego człowieka podejść, bo od wyboru do koloru. Byłam z nim ostatnio to tylko raz mi zrobił akcję, że wychylił się do faceta i przywitał go lizaniem po nogach... I tak, też mi się wydaje, że wyjaśniał troszkę. Tyłek ma strasznie jasny w porównaniu do karku :lol:
  15. To dobrze, całkiem dobre te wieści :) Nie poddawajcie się, a Ty, Tinusiu masz być grzeczna! U mnie jest kongo z kotem, bo ona przekonała się do psa w 70%, ale on... widzi w niej drugiego psa, więc forma zabawy jest jak dla mnie trochę zbyt brutalna na moją karłowatą kotkę. Pacnie ją łapą, gniecie, nie używa jeszcze zębów o tyle dobrze. Ale kot cwaniak, zwinny, więc zaraz zmyka. Oczywiście takie sytuacje zdarzają się sporadycznie jak ktoś psa nie dopilnuje, ale reakcje zawsze są natychmiastowe, bo to dla kota ani przyjemne, ani fajne...
  16. [quote name='Nanashi']To co, 13.01.2013r dla socjalu i próby się wybieracie do Gdańska na wystawę? :D Bo ja z pewnością i liczę skrycie, że już z małą by się przyzwyczajała. Tak, na pewno, a jeszcze wcześniej może w Bydgoszczy :) Zależy jak nam wyjdzie prezentacja, bo ustawianie jest prawie super. Najbardziej obawiam się biegu, bo on czasami podczas szajby potrafi skakać na mnie albo wyprzedzać, chociaż w klasie baby i szczenięcej sędziowie też inaczej oceniają, bo to młode i rozbrykane. No i myślę jaką ringówkę mu dobrać. Tzn. jak tak je oglądam to ceny mnie odrobinę przerażają :lol:. [quote name='Nanashi']To nie wymówka, nawet najgorszym sprzętem można zrobić świetne zdjęcia :) Więc do roboty! Taaak, wiem, ale najlepsze zdjęcia whippetów to są te w ruchu, a ja mam pożyczony aparat ze stabilizatorem, który jest jeszcze gorszy od aparatu w moim telefonie :(. [quote name='Nanashi']To może jednak się skuszę. Za chwilę wypełnię formularz. A jaki koszt takiego kursu? Bo w sumie i o to powinnam zapytać. 350zł za 2 miesiące. Ostatni etap jest za 250, a później jak ci się spodoba to możesz być w ich klubie, a tam to już w ogóle jak w rodzinie i są super zniżki :). Nie będą cię zmuszać do zawodów jak nie chcesz, to nie jest wymóg w klubie. W ogóle jestem super... wzięłam dwa aparaty + telefon. Na polanie skapowałam się, że nie wzięłam baterii do aparatów... :lol:. Więc znowu zdjęcia z telefonu:
  17. [quote name='Nanashi']Było dłużej, czekam od końca kwietnia na tego wymarzonego psa, ale są ludzie którzy i po kilka lat czekają, więc nie mam co marudzić. Ze swoim szybowcem mamy zamiar na wystawach zabłysnąć, ale czas zweryfikuje jak to będzie - bo hodowczyni mi pewnie nie odpuści w tym temacie :D[/QUOTE] Oj, wiem coś o tym, bo ja czekałam 4 czy 5 lat i to nie na whippeta :lol: My na wystawy nie za bardzo, znaczy... planujemy kilka, przygotowujemy się, ale dla czystej zabawy i socjalu, a nie tytułów, bo młody jest bardziej z linii wyścigowej, więc... Będzie trochę odbiegał od idealnego, delikatnego whippeta. Bardziej planuję z nim sporty właśnie. [quote name='Nanashi']Skoro to galeria to kiedy kolejne zdjęcia, bo strasznie ich maaaaało! O tak, już zacznę smęcić o nie ;)[/QUOTE] Sprzęt mam kiepski, to dlatego. Mogę spróbować zrobić jakieś zdjęcie, bo zaraz idę na spacer to aparat wezmę przy okazji :) [quote name='Nanashi']Ho, ho... Profesjonalnie, aż tak Szkodnikowi nie ufam i wpierw musiałabym z nią gdzieś pójść "na próbę", bo z niej okropny uparciuch potrafi być, ale predyspozycje ma.[/QUOTE] Kurs jest rozłożony na 3 etapy, każdy trwa 2 miesiące i uwierz mi, że kompletni laicy też tam są... popatrz przykładowo na mnie :evil_lol: Z młodego też potrafi być uparciuch, co mnie czasem doprowadza do tego, że mam ochotę go udusić :diabloti: Ale na zajęciach jest po prostu psem idealnym, prócz tych rozproszeń, ale po to one są, żeby nauczyć się przy nich skupiać :)
  18. [quote name='Nanashi']Galerię założę, to pewne, bo trzeba trochę rozruszać tamto towarzystwo, które "umarło" na forum (i nie tylko galerię będę prowadziła - strona już gotowa tylko czekam cierpliwie na główną bohaterkę). Hodowczyni, od której będę brała pannicę (w połowie grudnia jakoś odbiór będzie, jeszcze z 3 tyg do porodu) powiedziała mi, że może i dobrze, że shiba będzie stricte moim pierwszym psem - chociaż mówi się, że nie powinna być dla początkujących właścicieli itp, gdyż shib nie można traktować na równi z innymi psami i będę się uczyła jej, a ona mnie. Przyznam szczerze, że to mnie przekonało całkowicie :) Tak, whippety też tutaj umarły, a jak założyłam wątek to zaraz pojawiły się następne i tak nas się namnożyło chyba ze 4 osoby, a to już coś :loveu:. Ojej, to długo jeszcze czekania, pewnie się niecierpliwisz? :D U mnie było podobnie. Jak młody był do odbioru to ja jeszcze na wakacjach sobie siedziałam, więc nie mogłam się nacieszyć, bo już chciałam do domu i po psa :razz: O shibach czytałam właśnie to samo, że nie są polecane dla początkujących, że przyszły właściciel będzie się jej uczył i odwrotnie, że mają w sobie dużo z kota i tak dalej... Nie wiem ile w nich tej niezależności siedzi, bo mówi się, że charty (w tym whippety) też są niezależne. Owszem, są, ale nie jest to do tego stopnia, że oleją właściciela po całości. No... przynajmniej whippety :lol:. [quote name='Nanashi']Gdyby nie to, że mojemu TŻ nie przypadły one do gustu, to sama już bym miała takiego chudzielca :D Ja jeszcze się uczę i mieszkam z rodzicami, więc to ich zdanie musiałam brać pod uwagę. Z początku mama się skrzywiła, jakby chciała powiedzieć: "O Boże, co to jest?" :diabloti: Ale później sama się przekonała, że są to super psy... Bo ona od początku wciskała mi mopsa albo beagla, a to kompletnie nie mój typ. Chociaż mopsy są super słodkie :loveu: [quote name='Nanashi']Sopot daleko nie jest, tylko pytanie dokładnie jaka ulica? Bo to dość ważne będzie i jak z komunikacją miejską, bo na auto nie mogę liczyć zawsze. Mamy w dwóch różnych miejscach - na boisku i na sali. Sala to jest Sopot Brodwino, ul. Kolberga 9 bodajże, a boisko - MOSiR ul. 23 marca 95, więc dosłownie 2-3 minuty drogi. http://psynafali.pl/agility/ Tutaj możesz sobie trochę poczytać. Kontakt jest chyba tylko przez formularz, ale w razie czego mogę zadzwonić do P. Uli i trochę jej pozawracać głowę :evil_lol: :lol:. U nas było tak, że zaproszono nas razem z pieskiem. Była rozmowa, Pani poznała młodego, przy okazji dała kilka rad, powiedziała nad czym popracować i tak dalej. Dopiero po wytłumaczeniu jak to wygląda, miałam jej dać znać czy się zdecydowałam. Absolutnie bez pośpiechu. Tak jak mówię - dla mnie jest tam super, wiedza jaką posiada P. Ula sprawia, że jest dla mnie po prostu wzorem :)
  19. [quote name='Mozartino']4cm szerokości :) Przepraszam, że dopiero teraz odpisuje, ale kochany Elvis stwierdził , że internet nie jest mi potrzebny do szczęścia :diabloti: jutro idę kupić nowy router, a to piszę od koleżanki. Postaram się jutro wstawić zdjęcia młodego. Ostatnio pojawiła się w naszej okolicy 4 miesięczna sunia owczarka niemieckiego, z czego się bardzo ciesze, bo u nas szczeniaków to jak na lekarstwo , mimo że codziennie El ma o dyspozycji co najmniej pięć psów to i tak to nie to , co szczenior :p Szkolenie idzie nam najlepiej spośród grupy, nieskromnie się pochwalę :evil_lol:. Elvisiak radzi sobie coraz lepiej, jest grzeczniejszy ...zazwyczaj :evil_lol: Co za menda:evil_lol: U mnie pewnie byłoby podobnie jakby młody został sam na kilka godzin... dlatego na początku października kupujemy klatkę i będziemy go z nią oswajać (oczywiście mamy pomoc, co mnie bardzo cieszy :D). Ja mam dystans do ONów, a właściwie do wspólnych zabaw. Uraz przez szczeniaka ciotki... Na spacer bym poszła, jasne, ale na zabawę zgodziłabym się tylko kiedy miałabym 100% pewności, że pies jest zrównoważony i nie pożre młodego przy pierwszej lepszej okazji... A widzisz, nam na szkoleniu idzie średnio z mojej winy :lol:. Ejden się rozprasza na samym początku, jak jest w grupie z nieznanymi psami, bo musi obadać każdego z osobna. Ale nas przesuną najprawdopodobniej, bo super się zgadał z borderem, więc to już jakieś pocieszenie :lol:. No i pokażemy wszystkim zacofanym ludziom, że charty to super inteligentne psy... jak im się chce! :evil_lol:
  20. [quote name='Nanashi']Nie taki straszny diabeł jak go malują, ale fakt, to specyficzne rasy i z nimi nie da się nudzić, a pod względem przywoływania podobne do charcików :) Swego czasu właśnie zastanawiałam się czy whippet czy shiba, dlatego z sentymentem patrzę na Aedana.[/QUOTE] Jak założysz galerię to pewnie tak samo będę patrzyła na twojego malca... Bo uwielbiam 5 grupę i zawsze chciałam z niej psa. Celowałam w japońskie rasy, właśnie akity, shiby, ale zrozumiałam, że u nas byłoby ciężko z takim psem, potem doszły obawy, że sama sobie nie poradzę i tak jakoś zeszłam z tego toru i szukałam w innych grupach. Na whippeta wpadłam... przypadkowo. Koleżanka miała kiedyś borzoja i zaproponowała mi charta. Kompletnie X grupy nie znałam, nigdy się nią nie interesowałam, bo ani to z wyglądu mi się nie podobało ani nic... A po poznaniu bliżej chartów dosłownie zrodziła się miłość :D. Pomijając super charakter to teraz te długie, wąskie pyski i chude ciałka są dla mnie czymś pięknym :D A borzojowa mordka to już w ogóle... tylko do zacałowania :loveu: [quote name='Nanashi']Tora vel Szkodnik podstawowe komendy zna, ale brak jej właśnie tego psychicznego zmęczenia, a szkoda mi jej, gdy widzę, że rodzice mają dla niej coraz mniej czasu i nie widzą do końca jej potrzeb, więc zapewne w końcu się zbiorę i zapiszemy się na zajęcia :) Dzięki za inspiracje.[/QUOTE] Ja co prawda jestem świeżakiem u nich, ale mogę śmiało polecić jeśli nie masz jeszcze nic upatrzonego. Zajęcia są w Sopocie, więc nie wiem czy to nie byłaby przeszkoda dla Ciebie. Mi nie przeszkadza to 30 minut jazdy autem, bo mam dość fajne godziny ustalone no i to tylko 2 razy w tygodniu :cool3:
  21. [quote name='Nanashi']A pytać możesz :) Podobne do akity, jednak mniejsze - shiba, więc u nas socjal dobry to będzie podstawa. Na agi może wybiorę się z psem rodziców, by rozładować jego energię i poćwiczyć posłuszeństwo, skoro mówisz, że niemal jak podstawowe szkolenie.[/QUOTE] Uwielbiam akity i shiby... :loveu: Niestety, to nie są psy dla mnie, czy raczej dla mojej rodziny, bo nie są konsekwentni, więc późniejsze życie z takim psem zmieniłoby się w udrękę :shake: Nad agi musisz się dobrze zastanowić, bo tam pies się zmęczy, ale bardziej psychicznie niż fizycznie. Może nie skupiamy się na posłuszeństwie tak jak w typowym kursie tego typu, ale sporo jest z tego, bo psiak musi umieć zostawać na starcie, a później to całe "wysyłanie" psa przez przeszkody... ;) Mi po prostu nie jest potrzebny kurs na posłuszeństwo, bo ja sama ogarnę podstawy typu chodzenie przy nodze (młody potrafi na komendę), siadanie, zostawanie, leżenie i tak dalej, i tak dalej...
  22. [quote name='Nanashi']Cześć! Przejrzałam całą galerię (nie mogłam się powstrzymać - ach te charcie oczyska :) ) i pozwolę sobie być stałym gościem. Może później dopytam się dokładniej o opinie psiego przedszkola, bo niebawem sama będę stała przed wyborem takowego dla swojego urwisa. Pozdrawiam ciepło.[/QUOTE] My do psiego przedszkola jednak nie poszliśmy tylko od razu na agility :) Podobnie właściwie. Bez posłuszeństwa w agility się nie obejdzie, więc tłumaczą, pokazują co i jak, poprawiają - niemal jak podstawowe szkolenie. Jeśli chodzi o socjal to są tam naprawdę super psy (jeden golden chyba tylko potrafi burczeć na inne psy, ale wszyscy nowi są informowani o tym). Same dorosłe (+ jeden szczeniak, z moim to dwa), więc wiadomo, że do zabawy to nijak, ale dla mnie ważne jest, żeby młody się przekonał, że duże psy nie są złe... niekoniecznie przez zabawę, gdzie nawet niechcący mogą mu zrobić krzywdę. Bo do szczeniaków jest dużo śmielszy niż na początku :) Jakiej rasy będzie piesek, jeśli mogę zapytać? :D
  23. [quote name='Pestkaa']Super! Uwielbiam patrzeć jak szczeniaki się tak fajnie bawią :) Możesz wstawić jego zdjęcie jak stoi w statyce?[/QUOTE] Taaa, tylko ta zabawa strasznie nie fair :lol: Akita w porównaniu do whippeta to prawie jak wcześniej wspomniana ciężarówa i ferrari :D Ale bardzo mnie ucieszyło jak w pewnym momencie młody się "dostosował" i razem się kulali :lol: A do tego zdjęcia właśnie powolutku się szykuję, bo ustawiam go niby sama, ale nadal nie widzę co jest nie tak, no i muszę w dodatku zrobić zdjęcie, które prawie na pewno wyjdzie krzywo - jak to wyżej :lol: No i jeszcze czasami mi łapki zabiera i ustawia po swojemu... [quote name='leónowa']Ale ci chłop rośnie:loveu:[/QUOTE] Eh... ostatnio mruczałam, że nie mogę się doczekać, aż dorośnie, a teraz będzie mi szkoda... :lol:
  24. Coś cicho, pewnie przez brak zdjęć, więc coś dodam... Taka tam zgarbiona pokraka :diabloti: Polski pies na Akity :razz:.
  25. Dokładnie tak jak mówi motyleqq :D. Dla mnie to było trochę trudne, bo teoria, a praktyka to dwie różne rzeczy, a ja wciąż jestem "początkowym psiarzem" jakby nie patrzeć ;). Młody super reaguje na piski i ciumkanie, więc w szkoleniu i zabawie to nasz główny język (wrażliwego psa mi się zachciało :razz:). Oczywiście mam to szczęście, że mam nad sobą kogoś, kto zawsze pokaże mi co robię źle etc, bo sama chyba nigdy bym do tego nie doszła, pomimo, że do psa przygotowywałam się przeszło 4-5 lat... W każdym razie my mamy dwie takie same zabawki. Nie różnią się niczym. W momencie jak rzucam jedną, czy szarpię się nią z młodym i [U]daję mu wygrać[/U], zaczynam pracować z drugą zabawką. Uciekam, macham szarpakiem, piszczę do dzieciaka coś typu "dawaj, dawaj!", ogólnie jest szajba. On musi zrozumieć, że MOJA zabawka jest lepsza, bo MOJA się rusza i ZE MNĄ może się fajnie poszarpać, a maltretowanie zdechłego "zajączka" jest nudne ;). Pamiętam pierwszą taką próbę. Tak wymęczona nigdy nie byłam... Musiałam biegać, piszczeć, schylać się i machać, bo za nic cholernik nie chciał puścić pierwszej zabawki. Następnego dnia rano nie mogłam wstać z łóżka... :evil_lol: Na początku szło nam to strasznie... Nawet kilka minut potrafiłam stać i czekać, aż mu się znudzi i puści. Nogi i ręce bolały, ale jest coraz lepiej :lol:
×
×
  • Create New...