[quote name='obiezyswiat75']Kopał w tych peoniach i kopał i kopał. I nie ma już peonii, ale w sumie kto ich potrzebuje?
Biedny Maksio - dzieciaki mu wyjeżdżają na dwa tygodnie, znowu będzie chodził i szukał. Na razie pilnuje torby z prowiantem, żeby broń Boże nie zginęła :cool3:[/QUOTE]
No i pojechali. Gratuluję temu kto wymyślił wyjazdy o 6 rano ze zbiórką o 5....
O tej porze, to każdy szanujący się pies śpi snem głębokim. A jak się go z tego snu wyrwie to niezadowolenie obwieszcza głośnym szczekaniem. Co Maksio właśnie uczynił, piłując twarz równo przez cały okres pakowania samochodu, jedzenia śniadania, ubierania się i mycia. Bardzo był zdenerwowany. Bo to nie było takie radosne szczekanie typu "hej, jestem tu, daj mi parówkę może być i bułka z masłem", tylko typu " co się dzieje, o co tu chodzi".
No i mi go bardzo żal. Coś mu chyba dam dobrego - został mi jeszcze jeden klopsik. Klopsiki Maksio lubi.