Dzięki za propozycje pomocy i dowiezienia Aramiska, ale trudno to będzie zgrać w czasie, więc chyba jadąc do Wrocławia zahaczymy o Łowicz. Będziemy chcieli jechać wcześnie rano, żeby na noc wrócić do domu, więc Aramis musiałby do nas przyjechać dzień wcześniej. A z doświadczenia wiem że jak zwierzak prześpi u mnie choć jedną noc, to zostaje na zawsze, bo nie umiem go już oddać...(nie kombinuj Olena :mad:, mam min dwa psie staruszki, stare jak Świat, kota z nowotworem i sukę z ADHD :cool3:).