A ja pamietam jak Hałabajówka ratowała szczeniaki z parwo i długi, w jakie wtedy wpadła. I dół, w jaki wpadła jak jeden za drugim zdychały. I Ukkiego i Dziadeczka 17-letniego. I Żuczka, który rozkwitł i odmłodniał. I Maksa, którego nie poznałam, bo tak się zmienił na lepsze. I chociaz co do adopcji mam mieszane uczucia, to nie zgadzam się z tym, że Hałabajówka źle się opiekuje zwierzętami. Psy mówią lepiej niz ludzie. Człowiek moze oszukać, zachowanie psa nie kłamie.