-
Posts
188 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by fajna_kobitka
-
[quote name='cavani']Lolek jest w głównej alejce schroniska, każdego człowieka już z daleka wita radosnymi podskokami, a mimo to nikt z osób przychodzących po pieska nawet się przy nim nie zatrzyma. Popatrzą przechodząc i idą dalej. Nie wiem czemu tak się dzieje. Czy to przez tę jego siwą mordkę? Może przez to sprawia wrażenie starszego niż jest. Taki fajny, przyjazny psiak :-([/QUOTE] to post sprzed roku... aż mi się łezka w oku kręci... to tak a propo tej siwej mordki którą Lolosław zapuścił na zimę i jest przeurocza!!! Kocham go nad życie
-
LUBLIN,Dropek ma domek!!Dropek ma domek!!
fajna_kobitka replied to dogeviper's topic in Już w nowym domu
Buziaki w nowym roku dla sąsiadów!!!Lolosława sylwestrowe strzały nie ruszały nawet na centymetr taki z niego macho -
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!!! U nas wszystko po staremu czyli wsio ok obiecuję poprawę i ożywię wątek mojego szkraba częściej tu bywając z nowymi wieściami ale póki co wielkie buziaki od Lolosława dla wszystkich,którzy przyczynili się że ten nowy rok rozpoczął ze swoją szaloną rodzinką [IMG]http://imageshack.us/a/img405/4791/miumio.jpg[/IMG]
-
5 miesięcy minęło jak jeden dzień.. pamiętam 13lipca jak dziś....mały czarny wypłoch biegający po mieszkaniu,a dziś dostojny stróż domostwa Lolek! Z wieści zdrowotnych: miało być zbieranie kop do analizy ale z powodu nieustającej biegunki mały został odrobaczony a dziś dostał kolejną dawkę;pomogło to natychmiastowo biegunki minęły!!!! hura!!!! już w styczniu zajmiemy się tym guzkiem na śledzionie i zapadnie decyzja o kastracji...buziaki dla odwiedzających!
-
[quote name='wiosenka']Przed narkozą to ja bym mu serduszko sprawdziła. U znajomej psa, guz na śledzionie zniknął po podaniu sterydów. A na początek nie można rozpatrzeć kastracji chemicznej? Trzymam mocno kciuki za Lolka.[/QUOTE] Wiosenka- dziękuję za zainteresowanie tematem, ja się zupełnie nie znam ale lekarz z tego co tłumaczył zrozumiałam ze ta powiększona prostata jest dzięki kastracji do zlikwidowania
-
dzięki Muzzy, no miejmy nadzieję że to nic poważnego, ale Lolek stał potulnie jak baranek ,tylko patrzył mi się prosto w oczy z taką ufnością że nie dam mu zrobić nic złego... wiekoowy z metryki tylko jest bo dla mnie on ma charakterek i siły 5 cio latka;niestety męczyłą go biegunka więc post miał wczoraj ale rano już czekała micha z ugotowanym kurakiem i merdającego ogonka nie było końca
-
Witajcie po dłuższej mojej nieobecności na forum. Sprawy ,mają się tak ,że Lolutek został przebadany na wszystkie możliwe strony w klinice... ale od poczatku.... chcąc wypełnić zapis umowy adopcyjnej posżłam z Lolkiem do veta w celu oceny jego stanu zdrowia przed kastracją, do tego doszła nawracająca z uporem maniaka biegunka więc powody były dwa i spotkała mnie bardzo miła niespodzianka.Zajęto się Lolutkiem nader wyraz dokłądnie, kiedy powiedziałam że wzięłam go ze schronu.Miał robione badania krwi-te podstawowe wyszło wszystko oki, potem usg jamy brzusznej ,widziałam serduszko,pęcherz,wątrobę, nerki i... śledzionę.... no i klops; na śledzionie stwierdzono guzek, potem zrobiono analizę krwi biochemiczną abo zobaczyć co tak naprawdę się dzieje,ale na szczęście wyniki wyszły w normie;do tego Lolutek ma przerośniętą prostatę (4 cm) no i Pan doktor ocenił naszego miśka na min. 9-10 lat. Przyczyn nawracających biegunek nie stwierdzono więc przez 3 dni mam zbierać kopy które pójdą do analizy. Potem Niunio będzie miał robione bardziej szczegółowe badania co do tego guzka i jeśli wyjdzie że to nic poważnego to robią kastrację ( pozbędziemy się problemów z prostatą) i połaczą to z czyszczeniem zębów Lolka które są w strasznym stanie-vet stwierdził że to od gryzienia krat mały musiał być gdzieś zamknięty. Dodatkowo mamy zamówioną wizytę u dr. Balickiego w celu wykluczenia zaćmy na niebieskich oczkach Lolka, bo prawdopodobnie przechodził chorobę Ruperta(nie znam pisowni) i można miśkowi będzie podawac leki aby poprawić jego zdolność widzenia.Dodam że Lolutek był baaardzo grzeczny i spokojny na badaniach a usg miał robione leząc na grzbiecie w wygolonym brzuszkiem więc pozycja dla niego naprawdę niekomfortowa.Patrzył mi prosto w oczy upewniając się że go tam nie zostawię-przekochany zwierz.Reasumując jak na jego wiek i historię jest ok wszystko tylko teraz zwalczamy biegunki, robimy zęby i pozbywamy się jajusów i miejmy nadzieję że guzek nie jest złośliwy.
-
[quote name='muzzy']Cztery miesiące pędziły jak zające, Czy może, Lolutku, człapały powolutku. W każdym razie, z okazji jubileuszu, Niech Twój ogon merda zawsze jak jakiejś wesołej małpie w kapeluszu! :) (przepraszam, na przyszłość postaram się powstrzymać od rymowania, chociaż nie wiem, czy dam radę :D)[/QUOTE] buhahhaha nie czuję że rymuję! Dzięki Muzzy, czas leci szybciorem a mnie i tak wydaje się, że nasz sierściuch jest z nami od zawsze
-
już widzę Te Wasze szydercze uśmieszki!!!! Lolutek posłuchałby Waszych rad gdyby misio zawierał w sobie choć śladowe ilości słonych paluszków,które Lolek opałaszował pod nieobecność domowników-jest ich fanem.Niestety wszelkiego rodzaju misie,piłeczki i takie inne nie interesują już dostojnego Lolosława bo nie jest siusiumajtkiem już.Z nowości to Lolutek obecnie mylony jest z suczką i muszę osoby pytające wyprowadzać z błędu;chodzi przy domu bez smyczy i uwaga..... prawie wyrósł z szeleczek!!! Klata mu urosłai chyba od wcześniejszego św.Mikołaja dostanie obrożę bo jak dojdzie gustowna kurtka na zimę to nowe szelki odpadają.Obecnie leży na łóżku obok mnie,na mojej prawej ręce więc posta piszę lewym palcem wskazującym;Lolek z bujniejszą fryzurą pełni w domu rolę owłosionego termofora(termoforu ?)-na zimę genialny!!!
-
[quote name='Andzike']moja Nelka (z łowickiego schroniska) też strasznie kręciła nosem na to co dostawala - stawalam na głowie, żeby jej dogodzić ;) Rozwiązanie okazało się bardzo prosto - konkurencja do miski w postaci najpierw tymczasowiczów, a potem w postaci Sziry, która została na stałe :evil_lol:[/QUOTE] coś w tym jest, w sobotę byli u mnie rodzice z Yorkiem i nagle zawartość talerza w przyspieszonym tempie posmakowała Lolkowi....
-
[quote name='wiosenka']A może poszukasz kubraczka na bazarkach na dogo? A serce każdego boli, ale jak można coś zrobić to lepsze niż udawanie, że nie ma problemu... Gdyby była mniejsza znieczulica, gdyby każdy zamiast wyrzucić oddał komuś albo zrezygnował np z czipsów i kupił puszkę dla zwierzaków od razu świat byłby lepszy...[/QUOTE] właśnie planuję poszukac na bazarku, tylko nigdy tego nie robiłam i narazie nie wiem co i jak ;-) weekend mam wolny więc pobuszuję
-
Max i Hero w DS. Szukamy domu dla kolejnego...
fajna_kobitka replied to wiosenka's topic in Już w nowym domu
[quote name='wiosenka']Dziś dzień Kundelka, oby więcej ludzi nie odwracało się na krzywdę zwierzęcą...[/QUOTE] święte słowa!!!!! Jak można być obojetnym na zwierzakową krzywdę w imię zakupu rasowca.... Kundelki the best! -
Delikatna ,wrażliwa Sarenka [*]....Odeszła...
fajna_kobitka replied to jostel5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
echhhhhhh no jak tu łezki nie uronić, czytając wątek aż czekało się na happy end..... w swoim rodzaju on nastapił bo sunia odeszła otoczona ludźmi ,którzy ją kochają do dziś....