-
Posts
9688 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by asiuniab
-
Ola, w tej chwili jeszcze czekamy na kastrację, a On musi troszkę przed nią nabrać ciałka, jak już będzie po, wtedy umówimy się ze znajomym na jakąś fajną sesję i ruszymy z ogłoszeniami. Wiesz do tej pory lekarz mi go nie zaszczepił, bo Masaj miał problemy, chyba z żołądkiem - wymiotował, więc jest teraz na diecie i przyjmuje probiotyki, a w piątek ma mieć szczepienia. Jak On taki troszkę nie gotowy do nowego domku, to mu ogłoszeń na razie nie odnawiam. A dziś Masaj został uciekinierem i zwiał mi jak wychodziłam ze swoimi ogonami. Jak zawsze On był najpierw na dworze, a później wychodzą razem Lisa i Vinci, a On tym razem pod ich brzuchami prześlizgnął się i tyle go widziałam, bo brama do klatki była otwarta...... i się przestraszyłam. Jak za nim wybiegłam już nie było go nigdzie widać, ale po chwili zauważyłam go na drugim końcu bloku i wołam, wołam i nic, w końcu chyba usłyszał i przyleciał, i tak mnie obszczekał jak to ja bym go z premedytacją gdzieś zostawiła. Na szczęście to nie trwało długo, ale wiesz strachu się najadłam.
-
[quote name='AtaO']A ja się obawiam, że skoro Kuki teraz zakosztował domowo-kanapowego życia:), to hotelik i kojec będzie dla Niego kolejnym koszmarem. Najlepiej byłoby gdyby w przeciągu tych dwóch tygodni udało się znaleźć dla Niego domek, przynajmniej DT.[/QUOTE] Ale czy Kuki nie będzie u michell, w domowym hoteliku?
-
Ikar za TM... Śpij spokojnie... [*]
asiuniab replied to Klaudus__'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Matko to jest tragedia tych psów......... nie wiem nawet co napisać, boję się o wszystkie te psiaki:( -
na ten moment mogę zaglądnąć do bidy, z grosza jestem po prostu wypłukana, ale będę o Buni pamiętać;
-
[quote name='Lobaria']Nie dałam dziś rady zrobic dla chłopca wydarzenia - przez cały dzien weryfikowałam wiarygodnosc dt dla Ikarka. Zakonczyło sie negatywnie, więc walczyłam o deklaracje na hotelik. Z powodzeniem. Przepraszam, maleńki, do jutra. Tulę Ciebie.[/QUOTE] najważniejsze, że z powodzeniem:)
-
Ikar za TM... Śpij spokojnie... [*]
asiuniab replied to Klaudus__'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
o matko czemu ten Ikarek nie ma szczęścia, trzeba to odczarować, przecież należy mu się szczęście w życiu, oczywiście "jak psu miska"!!! -
[quote name='Paja']Witam kolegę Masaja widziałam się wczoraj z asiuniab i widziałam ogoniastego. Zdaje mi się iż ma lekkie adhd ;)niczym moja Molcia wszędzie go pełno :) Poza tym morda kochana dała się pogłaskać i spokojnie porozmawiać z opiekunką.[/QUOTE] ha witamy i dziękujemy za odwiedziny, Masajka adhd jest do opanowania, jak się troszkę z nim pogania:)
-
jeśli chodzi o Wrocław, to jak będzie plakacik, to ja poproszę, choć muszę przyznać, że obwiesiłam pół Wrocławia, na super ruchliwych przystankach, dla Masaja ok. rocznego niewielkiego psiaka, i nawet w większości jakaś część karteczek z nr tel. było wyrwane i ani jednego tel. z tego nie było, ręce opadają.
-
a Masaj czytany wspak to: ja sam:)
-
[IMG]http://i50.tinypic.com/or04fk.jpg[/IMG] hura udało mi się załadować zdjęcie Masajka, jedyne jakie mam, dziś był u mego męża w firmie się pokazać, lepiej żeby dużo ludzi wiedziało, że Masajek szuka kochanego domu:)
-
nie, Vinci jest z wrocławskiego schronicka (poza tym Vinci jest wykastrowany, więc mam nadzieję, że nie przyczynił się do tej lawiny bezdomności psów), mam też Lisę, która do mnie przyjechała z azylu pod pism Aniołem z Warszawy.
-
Masajkowa rodzina jest baaaaaardzo duża, bo my z mężem śmiejemy się, że Masaj powinien się nazywać Junior, bo to wypisz wymaluj nasz Vinci, uszka się troszkę różnią, ale to pewnie po mamusi:) i charaktery też mają podobne:)
-
no toż o takie Panie nam nie chodzi, po pierwsze dla Pani w tym wieku, to i pies powinien być w odpowiednim wieku, a nie szczeniak. A Mozart to piękny pies, więc Pani chyba do końca nie dowidzi, to tym bardziej pies nie dla niej!!!!
-
z podsikiwaniem, nic nie piszę, żeby nie zapeszać, ostatnio wczoraj z rana podsikał, ale to dlatego, przynajmniej tak myślę, że ten mój zbój go zestersował i on w locie takich kilka kropel zostawił. Mam nadzieję, że jesteśmy na dobrej drodze:)
-
Coś o Masajku, dziś już pogardził salami, w ogóle Masaj nie jest psem, który jest głodomorkiem i zjada wszystko do końca, zje ile mu potrzeba, i resztę zostawi, także kąski, które wydawałoby się, że pierwsze znikną z miski; Obserwując Masaja z mężem mamy wrażenie, że On byłby idealny do domu z takimi dziećmi 4-7 lat, które dużo biegają, a On mógłby z nimi biegać, nawet skakać, bo przecież nie zrobiłby nikomu nic złego, bo to kruszynka, a poza tym jak się bawi w wyrywanie sznura, to w ogóle nie stara się ugryźć, a jak trafi w rękę, to odpuszcza, jest w takiej zabawie delikatny. Coraz lepiej chodzi na smyczy, najładniej jak idę z nim sama, jak idziemy razem z mężem w trzy psy, to ciągnie, albo za psami, albo przed nimi:) Poza tym to sama radość, wciąż chciałby czuć człowieka, siedzieć maksymalnie blisko i się tulić. On jest naprawdę kochany. A zapomniałam już dwa razy został sam w domu, fakt na 5-7 minut, ale jak wróciłam było wszystko ok, czas ten będę wydłużać, żeby się chłopaczek przyzwyczaił.