Jump to content
Dogomania

Ikusia

Members
  • Posts

    1641
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ikusia

  1. [quote name='[email protected]'].Iwoniam kiedy rodzisz ?Ty to masz krzepę kochana podziwiam Cię .[/QUOTE] Może już?????? Wcześnie rano miała być u lekarza i potem u mnie, odwiedzić kocią rodzinkę. Cisza do tej pory bardzo mnie niepokoi..... Ale z Iwoniam to bywa tak , że jeszcze jakiś potrzebujący po drodze wyskoczy, 1000 telefonów trzeba wykonać.... a ja chyba coraz częściej się o nią martwię. Jak o córkę co najmniej (HE HE HE). I ja ją PODZIWIAM!
  2. No to powodzenia dla aktorów i wielu chętnych na przystojniaka życzę. Czekam na cd.
  3. Bardzo smutne wieści o Erysiu. Nie sądziłam, że będzie łatwo o domek dla niego, ale żeby aż tak. Przykre bardzo, bardzo. Za to z malutką jamnisią wszystko dobrze się skończyło i opieka rewelacyjna. Małgosia była trochę zawiedziona, że do niej w końcu nie trafiła. Poczyniła już wstępne przygotowania, ale nie ma tego złego...w razie [B]awarii [/B]możesz do niej dzwonić, przynajmniej na dzisiaj jest taka deklaracja. I ja czekam na fotografie. Gucio to przewrotowiec jak widzę - wszystkie DT dumne, że piesio na tymczasie przytył, a Gucio odwrotnie. Podziwiam Cię Mmd, bo sama mam "okrąglaki" w domu i zbyt miękkie serce, niestety. Nie jest prosto uszczknąć tłuszczyku, gratuluję obojgu. I na koniec cieszą nowiny o domkach dla tych dalszych podopiecznych. I oby tak dalej. Martwią ogromnie następne bidulki.
  4. [quote name='mmd']A komu ma przeszkadzać, jak nas tu 5 na krzyż? :diabloti: Ty, Ikusia mi tu nie prorokuj, bo mój TZ Cię pogoni ;-) I to nie jest dobry pomysł, żeby on został, bo wtedy już nigdy nie pomogę żadnemu psu. [/QUOTE] Dziękuję Tobie i Małgosi za gościnność. I Iwoniam oczywiście. Co do męża, to jak mnie znajdzie to ...przekonam go może? A tak na poważnie: (przekazuję słowa Kejsi i moje równocześnie) Kiedy został u nas pierwszy miot kociąt, to również byłam przekonana, że już żadna bida nie znajdzie u nas pomocy (w dniu dzisiejszym jest w domu 9 zwierzów na DS+DT). Kiedy jednak "trafiła" się potrzeba, długo nie było się nad czym zastanawiać, trzeba było pomóc i jakoś tak samo poszło. Kiedyś jeszcze zostanie u nas na stałe piesek, ale taki, którego zaakceptuje całkowicie nasza sunia. Nie ważny wygląd, wiek, tylko pełna psia przyjaźń. Jednak masz rację, jeśli czegoś naprawdę się nie chce, to działania "w emocjach" mijają się z celem. Ty tylko tak pięknie się o Guciu wypowiadasz, że brzmi to jak wielka miłość, która i tak pewnie się nie skończy w dniu adopcji. Niech chłopak idzie do domku oczywiście. A Tobie wielki "szacun" za to, co dla zwierzaków robisz.
  5. No cóż, same dobre wieści ostatnio i żeby nie zapeszyć odpukuję w niemalowane. Mmd, Ty się dobrze zastanów, czy będziesz miała powody do "ryków", bo jakoś tak mi się coś roi, że Gucio może zostanie na stałe? Piękność nad pięknościami, ułożony, grzeczny, Kelbi się nie nudzi - na pewno chcesz go oddać;-)? A insektom życzę szczęśliwego zakończenia, czyli własnego "M3". Oby jak najszybciej. U mnie również dobry (na razie) dzień. Mama czuje się w miarę (!) dobrze, jeszcze bez zastrzyków, chociaż nie rewelacyjnie. Dwoje dzieciaczków otwiera oczka, trzeci podgląda jednym, czwarty ma jeszcze zamknięte. Spieszą się, żeby nas zobaczyć:evil_lol:. I rewelacja - Rosa załapała jakie pyszności przybrana mama ma w brzuszku. Sama jeszcze nie znajdzie cycusia, ale naprowadzona przysysa się i ciągnie jak pijawka:cool2:. Żałujcie tylko. że nie słyszycie, jakie przy tym wydaje dźwięki. Pierwszy raz mam maleństwa z mamą. Ten obraz zachowam głęboko w sercu do końca życia. Niepowtarzalne doświadczenie. [IMG]http://img715.imageshack.us/img715/1787/20120513128.jpg[/IMG] Wiem, że jestem na tym wątku gościnnie. Jeśli komuś to przeszkadza to piszcie śmiało.Wyniosę się i zrozumiem.
  6. [quote name='iwoniam']Usiądziemy sobie we trzy i będziemy zanosić się płaczem :/ i cieszyć, że pomogłyśmy..[/QUOTE] Doskonale Cię Iwoniam rozumiem, bo co jak co, ale wykarmienie malizny od początku na "swojej piersi" rodzi ogromne uczucia, podobne do macierzyńskich i nieopisany strach o maleństwo, o jego dobro i bezpieczeństwo. Podobnie jest z dorosłymi podopiecznymi. Dając opiekę i swoje serce w 100%, kiedy oddajemy pupila pod skrzydła innym, jakaś cząstka tego serca idzie z pupilem a w nas na zawsze pozostaję pustka, tęsknota i niepokój. Iwoniam, ty musisz być już bez serca:evil_lol:. A co do spotkania i "beczenia" ja jestem jak najbardziej ZA. Możemy się spotkać w pół drogi między Krk a Łodzią a potem :placz:płakać, płakać do woli i śmiać się ze szczęścia równocześnie. Powiedzcie tylko kiedy. I kierowcę zatrudnimy, żeby te smutki oblać;). Czy będę Gufisia widywała, czy przedwczoraj to było ostatni raz, kiedy go wycałowałam (jak nie widzieliście:lol:)?
  7. [quote name='Maciek6778']Napisze napisze:) Czekała na wyjaśnienie się sprawy z jamnisiem.. Dobre informacje trzeba dawkować;)[/QUOTE] Już ja widzę jak ona "czekała" - a ile telefonów wykonała w czasie tego czekania? A co do dobrych wieści to masz rację, dlatego nic więcej nie powiem....
  8. Natusiu, Iwonko Ja również Wam dziękuję za wolność maluszka. Jesteście wspaniałe. I nic dodać więcej. Wspaniały jest też Pan Stanisław. Iwoniam napiszesz?
  9. Wy załatwiacie takie poważne sprawy, że aż głupio się wcinać teraz, ale mam chwilunię, więc na Twoje zaproszenie Iwoniam (jesteś wielkoduszna i wspaniała) wstawiam dwa kiepskie zdjęcia.Jak będzie słoneczko zrobię każdemu osobno lepsze i zaprezentuję rodzinkę. [IMG]http://img404.imageshack.us/img404/8553/20120512114.jpg[/IMG] [IMG]http://img819.imageshack.us/img819/3585/20120512118.jpg[/IMG] Na pierwszym zdjęciu Rosa leży na przybranej mamie. Jeszcze nie potrafi jej ssać, ale intensywnie nad tym pracuje Kejsi i troszkę ja. Maluchy urodziły się w poniedziałek, są zdrowe na dzisiaj. Mama nie najlepiej: kaszle, silne niedożywienie (waga 2,2kg), temperatura za wysoka. Mam antybiotyk i p-zapalne w zastrzykach, gdyby było gorzej. Ale ma pokarm, je sporo, jest cudowna i piękna, ma oczy w strozłotym kolorze. Trochę się jeszcze płoszy, ale po chwili podchodzi i miziałaby się cały dzień...z przerwą na zajmowanie się dziećmi. Siku i qpa były do kuwety (cud?). Nie ma czipa. Maluchy jakieś nietypowej urody. Zobaczymy co z nich wyrośnie. I dla wyjaśnienia, moje koty całkowicie odizolowane
  10. Rafik się rozkręca, jak pogaduchy z piesiami urządza! Super! Boleć/swędzieć wkrótce przestanie i zacznie stado zaganiać, jak to border. Ani się nie obejrzymy. Odwiedzam słodziaka i pozdrawiam opiekunkę. Ps Czy on nie ma jednego ząbka, czy tak na zdjęciu wyszło?
  11. [quote name='Ellig']Ikusia , co to znaczy sprytne kobitki?:cool3:[/QUOTE] Same superlatywy oczywiście. Ja się poruszam po dogo jak przysłowiowy słoń, a Wy z wątkami, bazarkami, różnymi poszukiwaniami, podpowiedziami itp radzicie sobie jak z smarowaniem kromki chleba masłem. Jakbyście miały to we krwi. Godne podziwu!
  12. [quote name='Ellig']Gucio moim zdaniem powinien miec osobny watek, poniewaz nie jest w Krakowie, tak jak Pchelka i Muszka, byloby latwiej szukac jemu domu, na Fejsie cisza, brak zainteresowania, z ogloszen to samo. Mmd czy mozesz zalozyc watek Guciowi?:)[/QUOTE] Oj, sprytne z Was kobitki! Ja chyba też będę musiała się nauczyć, jestem w potrzebie, ale muszę przemyśleć i zastanowić się, czy podołam. Dla mnie byłaby to inicjacja. Gucio jest taki piękny, że aż się wierzyć nie chce, że jeszcze u Mmd, tylko, że ciepło się robi, wyjazdy, urlopy, wypady...oby te wakacje spędził ze swoją rodziną!!! ps. Iwoniam, jestem Ci dłużna 4zł. Sory, ale bez okularów...i chyba jeszcze mi słuch szwankuje. Co za wstyd!!!
  13. Cudny piesio i wspaniała opiekunka!!! A sierść zarośnie szybko i kikutka widać nie będzie. Trzymajcie się oboje.
  14. [quote name='tatankas']Dziewczyny dostałam na maila w sprawie Erysia zapytanie:[/QUOTE] Brzmi niejednoznacznie, ale ściskam wszystkie członki. Niech się szczęście do niego uśmiechnie!!! Tylko dlaczego sami nie dzwonią?
  15. ] [URL="http://www.flickr.com/photos/iwoniad/7150029801/"]Sarcia i Kora (2)[/URL] by [URL="http://www.flickr.com/people/iwoniad/"]IwoniaD[/URL], on Flickr [URL="http://www.flickr.com/photos/iwoniad/7003931772/"][IMG]http://farm9.staticflickr.com/8154/7003931772_8a394427eb.jpg[/IMG][/URL] No nie, takie masz cudne widoki, że i ja Ci zazdroszczę troszeczkę. A Gufisiątko moje takie cudne i takie już inne....Czym go karmisz? Po normalnej suchej tak rośnie? Chyba, że to jakiś przekręt i zamieniłaś psinki :):) Przyznaj się tu zaraz. Poza tym, dlaczego nie wpadłaś na to, żeby go do reklam jakichś zatrudnić? przecież majątek mogłabyś na tym zarobić. Piękne psiska wszystkie. Rosa waży 222g. Otwiera oczęta powolutku, gałki oczne na miejscu. A ja z Kejsi wpatrujemy się w nią, czekamy, czekamy, czekamy i zastanawiamy na którą spojrzy najpierw i powie....MAMA? Kiedy będziesz w pobliżu? Rosa uwielbia tarmoszenie, więc......
  16. Odbyła się dzisiejsza obiecana sesja zdjęciowa Rosy. [IMG]http://img844.imageshack.us/img844/2175/img5914c.jpg[/IMG] [IMG]http://img843.imageshack.us/img843/3893/img5884z.jpg[/IMG] [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/1857/img5844f.jpg[/IMG] [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/5058/img5815i.jpg[/IMG] [IMG]http://img840.imageshack.us/img840/2799/img5800rd.jpg[/IMG] [IMG]http://img845.imageshack.us/img845/9380/img5935hj.jpg[/IMG] Dużo tego, ale nie mogłam się oprzeć. Oczka jeszcze zamknięte.
  17. Operacja w poniedziałek miała być. Czy coś mi umknęło?
  18. [IMG]http://img715.imageshack.us/img715/3363/0212i.jpg[/IMG] Tak dla uciechy - zobaczcie jak sikał u mnie trójnóżek = chłopczyk.
  19. [quote name='iwoniam'] Ślicznie dziękujemy za wieści na temat Fiordzika. Tez o nim myślałam.. jak się miewa, czy wszystko w porządku.. Ikusia - jak Rosa?? Hm? mąż ;) hehehehe? pogłaskaj maluszka ode mnie[/QUOTE] Izula tak ciepło i czule wypowiada się na temat Fiorda! Myślę, że chłopak już zdobył jej serce. Dalej to już tylko praca z nim i spijanie miodu. A potrafi dać wiele słodyczy, pomimo całej smutnej przeszłości, która stała się częścią jego życia. I jaka to satysfakcja, kiedy praca przynosi wreszcie oczekiwane efekty! To trwa niekiedy dość długo, ale psi czas z nami na ziemi tak szybko mija. Cieszmy się każdą chwilą. Tak więc Fiord ma dom który kocha, który wybacza, który rozumie i pracuje nad udoskonaleniem wzajemnych relacji. Oby tak dalej. Izula, jesteście wspaniali. A co do męża Mmd: skąd wiesz, że maluszka???:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Rosa ma dzisiaj 8 dni. Rośnie nadal bez problemów. Wczoraj odpadła do końca resztka pempowiny. Troszkę rozkrwawiła, ale po rivanolu ładnie zaschło i jest maleńki ślad. Natomiast qpki coraz większe:crazyeye: oraz ilość wypijanego mleczka. Palce też smakują;). Troszkę pewniej staje na łapeczki, silna jest bardzo, ale oczka nadal zamknięte (chociaż w kącikach przy nosku jakby już były prześwity od czasu do czasu) więc nadal woli pełzać, bo w końcu nie wie gdzie iść. I główka się kiwa jeszcze. Pocieszna malizna. Jednak najgorsze przed nami...... Jutro wkleję jakieś zdjęcie do porównania. Dzisiaj uprawiałam ziemię i ledwo się ruszam. Odpoczywam. Powiem Wam jeszcze, że jak dobrze pójdzie, to drugiego podopiecznego Iwonki będę miała po sąsiedzku. Trzymam kciuki:thumbs:.
  20. [quote name='Justyna Lipicka']ja się za ogłoszenia mogę wziąć od poniedziałku w nocy jak będę mieć w pracy czas...choć może dziś coś wieczorem wyskubie;) na antybiotyku jakoś szybko senna się robię... Kto oprócz Sznufi do ogłaszania? Ta w DT w Tymbarku też? Iwoniu nie zdradziłaś kto ma iść do domu;) A Pani zainteresowana Mikusem chyba chomika powinna sobie przygarnąć:D[/QUOTE] Jakiego chomika??? Chomik nocne stworzenie, w nieodpowiednich porach rozrabia i hałasuje. Spać nie da. Mam propozycję - zasponsorujmy pani maskotkę. Nada się jak nic!!!!!!!!!!!!!! Nie płacze, jeść nie woła, nie brudzi...o kurcze, ale wyprać trzeba raz na jakiś czas. Czy to nie za duży problem dla pani?
  21. Ciocie drogie. Nie martwcie się, po operacji będzie tylko lepiej. Zniknie ból to i chęci do życia wrócą z mocą wulkanu. Tym bardziej, że już nie jest źle, co widać na filmiku. Miałam kiedyś na dt piesia bez tylnej łapy i do mnie na czwarte piętro wchodził bez problemu. Wiecie dobrze, że brak łapy to nie koniec świata. Będzie dobrze, tylko jeszcze troszkę pocierpi a potem już tylko do przodu. On jest piękny i znajdzie dom bez problemu. Z takimi opiekunkami jak wy, szybciej niż się spodziewamy. Mocno trzymam kciuki i zaglądam codziennie.
  22. Wg mnie to nie są te same onki, ani do jednego ani do drugiego nie podobny. Rosa waży 159 gramów! 159 - 97 = 62 gramy w pięć dni!!!! Mmd, twój podopieczny powinien mieć na imię Gremlin: te same pędzelki na uszach, to samo zawadiackie spojrzenie. Piękny jest!
  23. [quote name='iwoniam'] Nie uwierzysz, ale ja też wczoraj zastanawiałam się ile pieniędzy "zarobiła" dla piesków mmd.. Rosa wygląda na taką malutką.. Jakbyś była jutro na przykład u wet-ek... daj tylko znać, a ja zrobię wszystko, aby się tam pojawić. Mam dla Ciebie paczuszkę bazarkową.. i może choć spojrzę na Rosę.. Tak jak patrzę, to ona w tym samym kojcu, w którym spał u Ciebie Gufiś... Pobyt u Ciebie przyniósł mu szczęście. Rosa też na pewno będzie się dobrze rozwijać.. Tego jej życzę.[/QUOTE] No tak, Iwoniam na prezydenta, mmd na maklera, robi coś z niczego:loveu: Będę jutro u wet, idę tylko maleństwo zważyć i po antybiotyk dla kocurów moich słodkich. Nie umawiam się z tobą tam, wpadaj na mleczko;) do mnie. Ja mam długi wekend. Wprawdzie pracuję w domu, ale to i tak super, piżama, kawa, nogi na pufie, te sprawy:evil_lol:. Wyślij tylko na pw w jakich godzinach możesz, a ja się w miarę dostosuję. Tylko daj pospać do 9 rano:razz:.
  24. [quote name='Nutusia']O rety.... ale miałam zaległości!!!! Cieszę się z domku Fiorda, z tego, że kicia rośnie jak na drożdżach, że kolejne bidy opuściły Olkusz, że TZ Mmd nadaje się już na... metamorfozy ;) Muszka ma się coraz lepiej - humorek wrócił i pomyka dzielnie na 3 łapinkach, a gips ją nieco... przeważa :) Nawet do kołnierza przywykła. A tu kilka fotek z domku u p. Danusi, jeszcze przed operacją: [IMG]http://images10.fotosik.pl/1413/a08692ca3743dc2bgen.jpg[/IMG][/QUOTE] Rety! Ale mają wyrko! U mnie muszę przemycać legowisko psie jak koty idą spać, bo jeśli nie to zaraz zaadoptują. Najczęściej Topik "zaznaczy", że to jego prywatna własność, a wtedy moja sunia ma w nosie takie "perfumy" i zajmuje moje "legowisko". Ona zresztą jest baaaaardzo wybrednym psiskiem. Wody po innym psie (po naszych kotach już tak) się z tej samej miski nie napije. Koszmar po prostu. Stanie pod zlewem w kuchni i będzie nas tak długo informować, że chce pić i że woda w misce jest beeee, aż ustąpimy. Do wody po Fiordzie przywykła po miesiącu. Dobre i to. Zwierzyniec fantastyczny!!!!! Ps. Maleńka kicia została wstępnie nazwana ROSA. Znaleziona o poranku, ochrzczona przez rosę na trawie...niech tak będzie.
×
×
  • Create New...