Jump to content
Dogomania

Ikusia

Members
  • Posts

    1641
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ikusia

  1. A ja weszłam na" zaproszenie" Krakowianki. I jestem w szoku - niewiarygodne, ile maluch przeszedł. Jest mi bardzo bliski, bowiem przeszłam coś podobnego dwa lata temu. Wzięłam na dt trzy kociaki z powodzi, rodzeństwo. Oczka jednego kocurka wyglądały podobnie, drugiego kocurka jedno oczko podobne, dziewczynka była pod kontem oczu ok, ale inne choroby nie dały jej cieszyć się życiem, odeszła:-(. Oczy chłopaków uratowane, z bliznami, nieczynnymi kanalikami, wrastającymi żyłkami, jedno oko "mleczne", ledwo widzące, ale jest. Nie znaleźli się chętni, którzy daliby chłopaczkom dom. Są u mnie do dzisiaj i są kochani jak nic na świecie. No...chyba, że jeszcze mój pies. Są cały czas ciężko chorzy (obaj) i jak do tej pory nikt nie potrafił im pomóc. I to ich zabija i mnie również. Ale obaj są bardzo szczęśliwi, radośni i oddający miłość z całą mocą. W tych lepszych dniach:-P. Pewna osoba z dogo powiedziała: "mogłabyś na podstawie ich historii doktorat napisać" i to prawda. Niedawno miałam na dt rodzinkę 5 kociąt. Jedno z nich ratowane od pierwszego dnia u mnie z dziurawą cewką moczową i zatruciem moczem całego maleńkiego organizmu. Wyssany przez rodzeństwo (drugi też, ale mniej). Operacja wszycia cewki w 8 tyg życia + usunięcie prącia + kastracja. Skóra na brzuszku zeszła całkowicie do żywego mięsa!!! Dwa razy!!! Dzisiaj waży 5kg i ma się świetnie w ds:multi:. Moim celem jest podniesienie was na duchu. Obejrzałam filmiki i widzę, że kociak rewelacyjnie sobie radzi, pomimo wszystko:lol:. Nie poddawajcie się, trzeba wierzyć, że uda się zrobić dla maluszka jeszcze więcej, niż podpowiada rozsądek. I na pewno tak będzie, bowiem ma świetną/świetne opiekunki. Jest "twardy" a opieka super. Wiele spraw, które początkowo wydają się beznadziejne dobrze się kończy. Trzymam za malucha kciuki z całej siły. Jeżeli będziesz potrzebowała podpowiedzi pisz na pw, odpowiem, jeżeli moja skromna wiedza/doświadczenie będzie pomocne. Zaglądnę na bazarek w wolnej chwili, chociaż u mnie już trzy miesiące 7 bezdomnych kociąt (no, od tygodnia 4, 3 już w ds:multi:). Będę was odwiedzała. I jeszcze to z neta, fantastyczna przemiana. [url]www.facebook.com/photo.php?fbid=345499765479731&set=a.127919887237721.18243.109191125777264&type=1&theater[/url]
  2. [quote name='Malgoska']jakieś nowe pieski u iwonki?[/QUOTE] Chyba chodzi o Muszkę, Gizę (nie pomyliłam z Gają?:roll:) i Diabełka, jako nowe psiaki. A Mucha to już jest w Krk? Poszła Loxi i Gaja. Chyba, że i ja coś przegapiłam???!!! Ps. Czytam, że któraś psica się znalazła, ale że nie widzę zdjęć (praca). Chyba mnie poskręca, zanim będę mogła usiąść wieczorkiem do kompa i zaspokoić ciekawość:diabloti:.
  3. [URL]http://www.collegium-humanitatis.pl/[/URL] ZAJRZYJCIE TAM POZDRAWIAM
  4. Pozwólcie, że podzielę się z Wami bardzo dla mnie przykrą wiadomością. [url]http://afn.pl/index.php?pl_8-letnia-trufla-malo-sie-nie-wykrwawila,464[/url] Pamiętacie ją??? Mój Ferbiś został dzisiaj sierotką. Mamy nie udało się uratować. Odeszła przynajmniej bez nadmiernego cierpienia, przy człowieku, któremu ostatnio tak zaufała, że przyniosła do niego swoje dziecko, prosząc o pomoc. Dla niej było już za późno. Ona chyba wiedziała...Tak mi z tym źle!!! Nigdy jej nie widziałam na żywo, ale przez Ferbiego stała się dla mnie bardzo bliska [*]. Mam nadzieję, że kiedyś ją spotkam.
  5. Adelka już szczęśliwa, huuuraaa. Słyszałyście o pięciu podrostkach - kotkach, które facet żywcem zakopał:angryy:? Na szczęście w porę zareagowali sąsiedzi i facet złapany. Kotki żyją:multi::multi::multi::multi::multi:. Mam nadzieję, że zwyrodnialec pójdzie siedzieć!!!!!!!!!!!!!!!!!! Chociaż nikłą nadzieję, niestety:-(:-(:-(
  6. [quote name='Maciek6778']A dzięki dzięki;) Romi pewnie na wakacjach to ja się już tym teraz będę zajmował:) Piesków dużo:-( [/QUOTE] I oby coraz więcej pustych okienek się pojawiało!!! i to szybko!!!! A to dla Natalki:calus:
  7. Kawał drogi, wiem, też o tym myślałam. Jednak teraz okres wakacyjny, ludziska przemieszczaja się po kraju. Kto wie, może znalazłby się transport, a jeżeli nie to będą szukać dalej. Tylko ze zwrotem (ewentualnym) byłby problem. Jest to sprawa do przemyślenia przez szefową!
  8. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/229768-Domek-dla-suczki-od-12-tygodni-do-2-lat-Kochającej-dzieci[/URL]-) Ja oczywiście w pracy nawet nie widzę zdjęć, ale warto próbować. Może którąś dziewczynę wkleisz Iwoniam lub któraś Cioteczka? Kejsi jak wróci do domku też zaprezentuje nasze szczeniakowe pannice. Ps sznaucera chyba nie mamy, a missieek? Również jest wątek na dogo.
  9. Genialne sklejki!!! Małgosia się odezwała, odpowiedź brzmi :shake:. Szczegóły jak się spotkamy lub na PW, gdyby znów nam się drogi nie zeszły. W razie czego daj znać o której będziesz po południu (jeśli będziesz) to postaram się dostosować. Byle po 16 bo wcześniej nie dojadę. Wojtuś, jak tam pieski w Amoku? Czy Trufla zrobiła postępy? Odezwij się, nic nie wiemy!!!
  10. Jasne, że będę o Tobie pamiętała (o kim miałabym pamiętać jak nie o Tobie?) w razie nadmiaru "szczęścia" dla bezdomniaków. Oby było aż tyle telefonów! O pieski również. Jutro/w poniedziałek robimy nowe ogłoszenia, i oby skuteczne. Dobranoc... chyba, że na wschód słońca się wybierzemy???
  11. [quote name='iwoniam'] Co do Gaji - no coż.. Otrzymywałam takie wspaniałe maile o nią jak ten: "[COLOR=#000000][FONT=Verdana]Witam[/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Verdana] Jutro narzeczony wraca do domu z Warszawy ze szkolenia wiec decyzja bedzie podjęta , a czy Gajusie będzie można zabrać w sobote juz gdy wszytko pojdzie po mojej mysli czy jakis wyznaczony termin bedzie?:smile:to jest ostanie pytanie o które zapomnialam zapytac.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana] pozdrawiam[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]M***" i co????[/FONT][/COLOR] Cisza od czwartku, Czekałam na telefon, na kontakt jak w przypadku Kory i nic. Cisza. :-( beznadzieja Krakowiaczek jeden :smile: nio, chyba, że ktoś się pomylił ;-) Kochana, wiem :smile: Wiem jak uwielbiasz jej stópki. :smile: Ja teeeeż. Kociaki masz Cuuuuuuuuuuuuuuuudne.. co do pani Małgosi = najwyraźniej tak miało być. Trudno. Nic na siłę. szukamy domków dalej Ja też się szkolę w coape. Cały czas. Nie, nie jesteś stuknięta :smile: A nawet jak jesteś.. to przynajmniej nie Ty jedna. Udało nam się znaleźć dom, namiar itp. Nie ma to jak wszechwiedzący sąsiedzi ;-) Dziękuję Ikusia za post. [B]Loxi [/B]została w domu, na próbę jak pisałam. Strasznie się zestresowała jak odjeżdżaliśmy. Patrzyła na Natalię, na "jej dziecko" i widziała, że my idziemy, a ona nie.. Jutro zatelefonuję i będę wiedzieć więcej.[B] Domku także szuka Giza ale.. [/B]ZE WZGLĘDU ZANIEDBANIA DT MUSZĘ CZEKAĆ NA JEJ PRAWDOPODOBNĄ OPERACJĘ W KRÓTKIM CZASIE. Na razie mam nadzieję, ze leki i specjalistyczna karma dadzą poprawę, ale.. Udało się zagoić wielką dziurę, która zrobiła się z rozlizania odbytu (pomiędzy odbytem a pochwą). W poniedziałek wizyta u pań doktor i decyzja co dalej. Kupkę mamy wszędzie. Zwieracz nie trzyma. Nie ma to jak nie pomóc psu w potrzebie.. Nio i na koniec.. domu szuka [B]Pchełka[/B]. :-( dziś otrzymałam także informację o [B]Tofiku[/B]. Pamiętacie Tofika?? On także traci DS. Całe szczęście pani na własną rękę szuka mu DT i zgłosiła mi to. Jadę na dniach sprawdzić nowy dom. Oby nic się nie zmieniło i wizyta wypadła pomyślnie.:smile:[/QUOTE] Co do Gaji - no coż..No cóż - jak sama napisałaś. Na Krakowiaczka ja także czekam!!! I ja jestem stuknięta! I jestem z tego dumna tak nawiasem mówiąc. Czekałam na wiadomość o Loxi i bardzo się cieszę. Napisałam prośbę o kontakt również na bazarku Maszy44, ale dałaś sobie radę i świetnie. nie ma potrzeby dziękować. O Gizie nie chcę nawet pisać... Tofik też biedny... I na koniec optymistycznie. Od dzisiaj: [B][SIZE=2]1) Peri w nowym domu (może i Erinka trafi do tego samego domku) 2) Kiara w nowym domku, ma koleżankę. [/SIZE][/B] Pamiętacie, kiedy jakiś czas temu pewna dogomaniaczka prosiła o porady odnośnie odchowania kociątka na tym wątku??? Porozumiewałam się z nią a teraz dzięki niej te domki, z jej nieaktualnych już ogłoszeń. [SIZE=2][B]Paulinko [SIZE=3]bardzo, bardzo Ci dziękuję[/SIZE] za przekazanie kontaktów i domki kotków!!![/B][/SIZE] Mniej optymistycznie: Karmi ma ruję. KOOOOOOOOOSZMAR. Śpiewa, gulgocze, mamrocze, miauczy, jodłuje i nie wiem jak to jeszcze nazwać cały dzień i teraz również. A jak byście widzieli jej postawę! Wszyscy śpią a ja jakoś nie mogę. Do zobaczenia w poniedziałek w lecznicy w związku z tym. O której będziesz Iwonko? Ja tak około 17. Jeszcze Ci powiem, że "Coś" bardzo mi się podobało. Ciekawe, czy moje zwierzaki zaręczyły by za mnie?
  12. [SIZE=4][B]PILNIE potrzebny dla Iwoniam nr telefonu do MASZA44. Ktokolwiek zna dzwońcie do Iwoniam PROSZĘ[/B][/SIZE]
  13. [quote name='barb'][B]Zalety starszych psów [/B] Wklejam wzruszający fragment listu Państwa którzy z jednego ze schronisk adoptowali starszego psa. Moze warto - chociaż część - wykorzystać w ogłoszeniach Czoko - jesli jeszcze nie zrobione. ".... jak przystało na starszego psa ma wiele zalet. Niczego nie niszczy , nie gryzie, nie ucieka, nie przeskakuje przez ogrodzenie, świetnie dogaduje się z innymi psami, nie chce dominować. [B]Dlaczego boimy się starszych psów? Przecież starość to mądrość, spokój, rozwaga i ukształtowany charakter.[/B] Boimy się , że szybciej od nas odejdą? Być może .... odejdzie od nas szybciej niż inne psy, ale najważniejsze jest, aby jesień jej życia nie była samotna, aby miała pełną miskę, ciepły kąt i opiekę. Mamy szacunek dla starości, to ogromna i niedoceniana wartość w naszym świecie ..."[/QUOTE] Piękne i prawdziwe. W domu, gdzie przebywają szczeniaki Kejsi i Hell angel jest taki stareńki piesek. Jego życie dobiega końca, ale jest kochany, szczęśliwy - choć cierpi a opieka nad nim, pomimo że już uciązliwa i niełatwa, dalej przynosi radość. Każdemu psiakowi takiej starości bym życzyła!
  14. [quote name='iwoniam'] Natalka nie ucierpi na pewno -nie obawiaj się. buziaki dla Was !! Maciek pytał, czy nie wymienisz się 6 kotami za 6 psów ? heh ;-):smile::smile::smile: ;-):smile::smile::smile: ;-):smile::smile::smile:[/QUOTE] Iwonko, ty wiesz co miałam na myśli. A że nie ucierpi tak na poważnie- to wiem na 1000% Maciek, jak mogłabym wymienić takie słodziaki na inne słodziaki? [IMG]http://img809.imageshack.us/img809/7991/img7234w.jpg[/IMG] Kiara bardziej szara niż na zdjęciu [IMG]http://img688.imageshack.us/img688/413/img7263r.jpg[/IMG]Peri [IMG]http://img809.imageshack.us/img809/6/img7200f.jpg[/IMG]Erinka - mieszanka z maine coonem prawdopodobnie [IMG]http://img832.imageshack.us/img832/8003/img7225y.jpg[/IMG]Kowu bardziej szary niż na zdjęciu [IMG]http://img846.imageshack.us/img846/2401/img7283i.jpg[/IMG]Ferbi A tak poważnie, to ja z takim stadem psiaków nie poradziłabym sobie. Na pewno brakowało by mi podwórka a bieganie kilkanaście razy dziennie po piętrach mnie przerasta. Do tego trzeba doświdczenia większego niż moje. I mieć to "coś" co ma twoja żona = skarb. Odwagę, umiejętności itp. Wiem jak musi być Wam ciężko... [IMG]http://img444.imageshack.us/img444/9980/img00033j.jpg[/IMG] Na koniec Rosa w nowym domu. Zaadoptowała kupione dla niej legowisko. Trochę syczy na koleżankę - domowniczkę, ale myślę, że czas i spokój to zmieni i dziewczyny się polubią. Dzisiaj adopcji i PA cd. Coś ruszyło. Był wczoraj również telefon od Pana, dla którego jestem na pewno złodziejką, która wpuszczona do jego domu dokona lustracji "majątku" a potem okradnie. Znacie to, prawda? W każdym razie do niego adopcji nie będzie!!!!! Pchełka:-(:-(:-( Małgosia nawet nie zadzwoniła, a tak prosiłam..:shake:
  15. [quote name='barb']Ikusiu zgubilaś w cytacie " [/ " ;) A tak wogole milo Cię czytać i cieszę się z powodu Rosy.[/QUOTE] [quote name='Malgoska']podrzucimy wątek, zapraszamy na bazar :)[/QUOTE] Byłam w czasie śniadania w pracy, no to sobie zjadłam:mdleje:, i to już nie pierwszy raz. Co sobie żałować będę! Gdybym troszkę przytyła, to i na bazarkach poszalała bym od czasu do czasu. A tak to tylko mierzę, mierzę i smakiem się niejednokrotnie oblizuję. Żeby chociaż nowy centymetr się trafił to bym kupiła, stary się kończy od tego mierzenia. Dobrze, że książki się trafiają.Przeczytam a zimą do butów poupycham kartki "dla ciepłoty":evil_lol:. Witaj Malgoska. Jak urlopowe przygody?
  16. [quote name='barb'][COLOR=#000000] O rany... nie wiedziałam, że aż tyle... Kiedy wyadoptowalaś Tunie, Sznufi, Seję a potem Mikrusa myślalam, że będzie Ci wreszcie troszkę lżej i spokojnie odchowasz swoje maleństwo :shake: [/COLOR]Oby Twoje życzenia i modły przyniosły skutek :modla: bo bardzo trudno o dobre domki dla pieskow. QUOTE] Iwoniam chyba nie ma czasu na "spokój". Tyle piesków czeka! Jeszcze bonusy na drodze się trafiają! Podziwiam jej siły i samozaparcie, chociaż widzę, że siły zaczynają powoli odmawiać posłuszeństwa, brak czasu na sen robi swoje. I na Natalce też się pewnie odbija (milion całusków dla niej). Ja ostatnio kładłam się między 24 a 1 w nocy, wstaję o 5 rano i padałam przez całe dnie. Iwonia pewnie powie, że to luksus - tyle godzin spania! Tak, o domki trudno, nawet tymczasowe. Ja powoli się już załamuję, chociaż mam powód do radości, bowiem jutro zawożę Rosę do nowej Pani. Ale zostaje jeszcze sześć sztuk. 6!!! i ani jednego telefonu:( Na wątku pusto, wszystkich wymiotło na wakacje? Wprawdzie ja również się nie rozpisywałam, ale z Iwoniam jestem na bieżąco. Pytała o Ciebie Iwonko wczoraj Dorotka z Dominiką, ale ponieważ ostatnio nie możemy się zgrać czasowo, nawet nasze telefony się jakoś mijają a potem coś "ważnego" nam przerywa, doszłam do wniosku, że prędzej do nich trafisz niż ze mną się spotkasz. Dzisiaj Cię czasem nie będzie u nich? Jak psina po wypadku? Małgosia na razie milczy, zobaczymy jutro jaka zapadnie decyzja.
  17. [quote name='iwoniam']ale się tu puuuusto zrobiło chyba wszyscy wyadoptowali pieski i na wakacje pojechali :(QUOTE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Jakże życzyłabym nam wszystkim takiej sytuacji!!! Tylko chyba mamy coraz częściej awarię sieci telefonicznej (tak jak dogo) bo aparaty milczą uparcie. [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][COLOR=#000000]Chociaż czasem coś pobrzękuje, szumi, popiskuje….trzymajcie proszę kciuki w piątek wieczorkiem.[/COLOR][/FONT] [quote name='wojtuś'][B]Małgosiu[/B] dziękuję za ogrom pracy na bazarkach, [B]Kejsi[/B] co do szczeniaków w Krzywaczce, myślę że najlepiej byłoby podjechać do Myślenic, do Lecznicy-Kliniki, którą znam z Dogo przez Rudzię_Biankę, będę się z Wami kontaktował - pojadę. Krzywaczka, Bęczarka to strony rodzinne moich rodziców, sentyment mam[/QUOTE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Temat szczepienia szczeniaków w Myślenicach jest rozważany, nawet z naszą wet Małgosią został omówiony. Tam pracuje jej znajoma, która „oszczędnie” traktuje bezdomniaki, a o to przede wszystkim chodzi Ostateczna decyzja zapadnie pewnie na ostatnią chwilę, po przeliczeniu kasy, którą dysponujemy i ilością benzyny w baku. Jedno i drugie świeci pustkami niestety. Ale widzę, że nie tylko u nas. Przekalkulujemy, pożyjemy, zobaczymy. [/COLOR][/SIZE][/FONT] [quote name='iwoniam'] ps2. na jakiś czas wraca do mnie GizaQUOTE] :p:shake::p [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Powiem Wam jeszcze, że moje kociaki zostały w poniedziałek drugi raz odrobaczone, tylko dla Ferbiego był to pierwszy raz. Wczoraj kiepsko się czuł, gorączkował, jest mocno wzdęty. Łączę to z odrobaczaniem, ale może być również co innego. ps. Coś pokombinowałam z multi cytatem??? Wrrrr..[/COLOR][/SIZE][/FONT]
  18. [quote name='Ellig']Tak , wszystko w porzadku, mieszka teraz w domu Niny.:)[/QUOTE] :multi::multi::multi:
  19. [quote name='Malgoska']nie wszystkie jeszcze wystawiłam :) ale bedzie na kolejny bazar :)[/QUOTE] Spokojnie, nie ucieknie. Odpocznij teraz. Ja w tym roku mam urlop w sierpniu. Mam 22.4 stopni C w pokoju. Bosko!!!!!!! Tym bardziej, że na porannym spacerze z psicą trochę mnie "przypiekło". Nogi po kostki w lodowatej wodzie, nic nie czułam:( Ale dziewczyna była szczęśliwa i zmęczona. 1,5 godz pływała-brodziła w wodzie.
  20. [quote name='Malgoska'][URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/228897-Firanki-ksia%C5%BCki-ciuchy-i-inne-na-dt-Iwoniam-do-25-07-12-godz-22-00?p=19309782#post19309782"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/228897-Firanki-ksiażki-ciuchy-i-inne-na-dt-Iwoniam-do-25-07-12-godz-22-00?p=19309782#post19309782[/URL] [B][I][SIZE=5]zapraszam na kolejny bazarek i proszę o podnoszenie :) i reklamowanie :)[/SIZE][/I][/B][/QUOTE] Malgoska, nie spodziewałam się, że włożysz tyle pracy w ten bazar. Foty firanek są genialne!!! Jak miałaś na to siłę!? Godne podziwu:crazyeye:. Jesteś wielka. Będę rozsyłała.
  21. [quote name='iwoniam'] Ikusiu - dziękuję za odwiedziny... I zapraszam ponownie. a teraz kilka słów o wczorajszym dniu. My wróciliśmy wykończeni, Natalia także, ale i tak później nie spała. Nie mieliśmy już możliwości wejść na dogo..[/QUOTE] Cała przyjemność po naszej stronie. Mam nadzieję na cd spotkań. U mnie teraz byś się ugotowała. Rano (w tej chwili) mam po wschodniej stronie 30,3 stopni C. Koszmar! Gotujemy się. Kocięta z mamą przeniesione na zachodnią stronę, dopóki tam się słońce nie pojawi. Potem powrót na dół, ale to i tak jest dla nich za gorąco. Przez to poprzestawiały im się pory czuwania i odpoczynku. Całą noc dzisiaj szalały, teraz leżą pojedzone i śpią. Moje kocury też prezentują wycięte klejnoty. Dalej nie jest z nimi dobrze. Dzisiaj leków cd. Modlę się o kilka stopni mniej na zewnątrz. Pewnie nie ja jedna. Zmęczenie jestem w stanie sobie wyobrazić. I frustrację, czy jak by to nie nazwać. Natalce na 100% nie było komfortowo w takiej podróży, ale obecność mamy wszystko rekompensuje. Bardzo mądra z niej dziewczynka!. Sama słodycz!!!
  22. [quote name='Alojzyna']melduję, że wszystkie kociaki wyłapane!!!:multi: mam nadzieję, że uda się je oswoić i znaleźć im dobre domki ;)[/QUOTE] SUPER. Ogromnie się cieszę. Oswoją się szybciutko, jak tylko poczują się bezpiecznie. Domków też życzę serdecznie. Wam i sobie!!! Dalej cisza o Cezarze. Dobrze to nie wróży. Obym się myliła! Czekamy...
  23. [quote name='Malgoska']szkoda, że nie powiedziałas, po 16 mogłabym Wam pomóc w transporcie :-([/QUOTE] Wielkie dzięki za chęć pomocy. Iwoniam też przed chwilą to samo powiedziała (dziękuję) przez telefon, ale nie dało by się później, ponieważ dziewczyny pracują rano i po południu. DT miał być do jutra i pojechałabym sama z nimi, i tak jadę do Wadowic odebrać mamę z wakacji, ale plany się zmieniły. Są już od godziny na miejscu - osiusiane i oznaczone wymiotami obie:help1: - i takie będą wracały również autobusem. Może się przepiorą, ubiorą na mokro, trochę chłodniej im będzie:evil_lol:, potem prosto do pracy. Szczeniaki też zmęczone i pełne wrażeń dochodzą do siebie, nie jest źle. Za parę dni znowu jazda, czas się szczepić. W zeszłym tygodniu byłyśmy na drugim odrobaczeniu. Dziewczynki ważą od 3,8 do 4 i coś kg. Fajniutkie. Wtulone w człowieka, a między sobą leją się, aż sierść się sypie! Jak to szczeniaki:lol:. Topik lepiej :iloveyou:,serduszko moje.
  24. Tak, ogolone futerko na pewno pomogło. Czekam na wieści. Kejsi i Hell Angel przenoszą dzisiaj szczeniaki (pamiętacie je?) pod ich opieką do nowego DT. Kawał drogi, niedaleko Krzywaczki. Niestety, tłuką się autobusami, ponieważ ja z moim Topikiem z samego rana dzisiaj znów byłam u wet Małgosi. Nie mogłam go zostawić. Umęczą się dziewczyny potwornie. Szczeniaki także. Zostały definitywnie oddzielone od matki, dla której [SIZE=3][B]DT ZAMIENIŁ SIĘ NA DS.[/B][/SIZE] Bardzo miła i bardzo, bardzo grzeczna suczka. Niech będzie szczęśliwa w domku. A szczeniaki? Był jeden telefon - zobaczymy. Iwoniam, mam "kilka" strzykawek i cienkich igieł. Chcesz? Podzielę się. (co z tym dogo znowu?!!! od 5 min próbuję zamieścić tą wiadomość na stronie!)
  25. Justynko coli już wczoraj złapany - umknęło Ci. Teraz czekamy na wiadomości o jego stanie po takiej "PRZYGODZIE". To już starszy psiak, na pewno przegrzany, skoro wody odmówił po złapaniu, jeszcze silny stres. Może być różnie. Czekamy.............
×
×
  • Create New...