Jump to content
Dogomania

Mała Nika

Members
  • Posts

    71
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mała Nika

  1. Mam taki sam problem, z tym że pies wypuszczany jest po zmroku i rzuca się do mojego. Najgorsze że w ciągu dnia z tym psem wychodzi dziecko a psów na osiedlu sporo
  2. Moim zdaniem na psa stróżującego najlepiej sprawdza się pies zrównoważony. Miałam sunię ONka na wsi. Wielkie podwórko, bardzo dużo ruchu, jednak każdy przechodzień, zwierzak itp był obszczekany. Zwłaszcza w nocy w znaki dawało się ujadanie suki. Ale rodzice zadowoleni, bo przecież pies pilnuje ;) Teraz mam mastifa tybetańskiego, mieszkam w domku z ogrodem w mieście. Zupełne przeciwieństwo ONki. W dzień przesypia, ale jeśli usłyszy hałas koło bramy/furtki leci zobaczyć co się dzieje. Rzadko szczeka, jak już coś to warczy. Kiedyś na podwórko weszli znajomi, pies był młody i go znali więc nie mieli krępacji. Duże było zdziwienie gdy młody przyparł ich do muru. Czekał aż przyjdę. Teraz jeśli już coś zmusi go do szczekania to leci od razu do mnie, aby pokazać że coś jest nie tak. Natomiast poza swoim terenem pies jest całkowicie neutralny, zero agresji ale też spouchwałości. Natomiast sąsiedzi mają ONki, w nocy potrafi człowieka szlak trafić ;/
  3. Mój wyleniały burek, który wygląda jakby go ze śmietnika wyciągnęli:P
  4. Z tym że BOSy są bodajże psami nastawionymi na współpracę z człowiekiem. Chodzi mi o przykład naprawdę mocno niezależnego psa, który wykona polecenie/ dwa ale zaraz obierze sobie za zadanie obserwacje terenu i można wtedy strzelać. Przeglądałam tybetany, które mają skończone różne kursy czy bawią się w sporty, ale to bardzo rzadkie przypadki. A kojarzysz może jakiegoś dobrego szkoleniowca na śląsku? chodzi mi głównie okolice Sosnowca
  5. Hej. Na początek jestem właścicielką półtora rocznego samca mastifa tybetańskiego. Chłopak wydaje mi się że jest dobrze ułożony, w miarę możliwości jak na rasę ;) Obojętny do obcych, dla znajomych jak najbardziej przyjaźnie nastawiony. Pies opanowany, cierpliwy, pewny siebie. I teraz do rzeczy ;) Z racji tego, że mieszkam sama na dość nieciekawym osiedlu zaczęłam się zastanawiać nad treningiem obrony dla psa. Wiem że Boyka robi wrażenie już swoim wyglądem, ale osoby tutaj są przyzwyczajone do tego, że podchodząc do mnie (zazwyczaj po to aby zadać kilka pytań) pies siedzi niewzruszony i tylko obserwuje. Co prawda chłopak jeszcze młody, "głupi". Kolega radzi abym wstrzymała się do czasu, puki psiak nie skończy co najmniej 2lat, gdy stanie się dorosłym samcem, aby wtedy obserwować jego reakcje na ludzi. Bo niestety coraz częściej spotykam się z tym, że ludzie próbują do nas podchodzić i ot tak pogłaskać psa (!) lub co gorsza jak to usłyszałam od dwóch panów tupających i wymachujących rękoma 'sprawdzają reakcję psa". Od razu też zaznaczę, że nie chcę niepotrzebnie rozbudzać w psie agresji. Zastanawiam się, czy pies rasy mocno niezależnej, który sam wydziela sobie zadania i reagujący z lekkim opóźnieniem nadaje się na kurs obrony. Czytałam, że potrzebne jest ukończenie też kursu posłuszeństwa, co raczej byłoby ciężkie do wykonania. I czy wgl takie niezależne, uparte stworzenie nadaje się do IPO? Czy ktoś z Was ma doświadczenie lub spotkał się z MT w obronie? Jak myślicie czy jest wgl sens gdybania nad takim kursem?
  6. Mała Nika

    Sląsk

    Hej, jakbyście coś ustalili to ja z moim szaleńcem też bym chętna była :) i przeżyłabym nawet jakiś dłuższy dojazd ;)
  7. Jakie śliczne maleństwa <3 Aż żałuję, że tak daleko mieszkamy ;) Oby zdrowo rosły!
  8. Markus Muhle? u mnie się sprawdza ;)
  9. Haha i od razu mi się taki widok nasuwa http://thumbs.dreamstime.com/z/marchwiany-osio%C5%82-10227536.jpg Za osła wkleić psa, za marchewkę wołowinkę ;) Może to i sposób... Jedziemy po sanki i próbujemy ;]
  10. Jejciu na niektórych zdjęciach Er wygląda jak dwa zupełnie inne psy ;) A ten pomysł żeby pies ciagnął sanki z dzieckiem też mi się plątał po głowie, niestety dziecka brakuje :P
  11. Ale urósł :) Śliczny jest <3
  12. Dzięki wielkie :) Siatka już dawno przegryziona ;) więc nie musi po niej wchodzić ;) Na tej części podwórka jest tylko pod moją opieką, sam siedzi na innej, mniejszej częsci. W marcu jednak już planuję normalny płot, z porządną podmurówką i mam nadzieję, że będzie git :)
  13. [URL=http://fotowrzut.pl/1TTPTVVJFS/1/3][/URL] [URL=http://fotowrzut.pl/1TTPTVVJFS/1/4][/URL] [URL=http://fotowrzut.pl/1TTPTVVJFS/1/5][/URL] :)
  14. Hejka :) Młody za karę za zniszczenie płotu siedzi nocami w domu, choć myślę że wcale mu to nie przeszkadza ;) Dlatego też rano po wyjściu na podwórko jak zobaczył tę dziwną białą pokrywę na trawniku nie wiedział czy można na to wejść czy co z tym zrobić. Dopiero dosłownie po jakiś 5minutach zaczął maczać pyska, kopać w śniegu no i w końcu dostał kompletnej głupawki ^^ Ale śnieg jest fajny tylko jak leży, jak sypie po pysku to jest be fuj straszny :P CDN
  15. Ktoś coś mówił o niedźwiedziu? ;>
  16. A ja tak zapytam czysto hipotetycznie, bo następny pies dopiero za kilka lat, może szybciej, może później. Jeśli chodzi o wygląd psy duże, wielkości min. owczarka niemieckiego. Sierść najlepiej długa, ciemna, ale krótka jasna też żaden problem ;) Z tym że wytrzymały na zimna, większość czasu na dworze,ew. noce w domu. Stróżująco-obronny lub przynajmniej nieufny do obcych. Pewny siebie, zrównoważony, myślący. Bez zapędów morderczych do innych słodkich stworzonek (wiadomo tu wchodzi również kwestia wychowania). Raczej spokojny, niewymagający bardzo aktywnych spacerów. Co mogę jeszcze dodać... Nie potrzebuję, a wręcz nie chcę psa wpatrzonego w człowieka jak w obrazek, ale też aby nie był sam sobie. To chyba wszystko. Dodam tylko, że doświadczenie z psami posiadam. Swoje typy mam ale jestem ciekawa, co Wy byście mi poradzili ;)
  17. Haha! Mój Boyka identycznie gada :D Jak ktoś nieraz do nas przychodzi to się boją że on warczy na mnie/owych gości ;)
  18. Dzięki za odwiedziny:) No troszkę zbyczał i ludzie zaczynają robić nam miejsce jak idziemy ^^ ale nadal zdarzają się tacy, że gdyby Boyka okazał się być innym troszke cięższym psem to mogło by być źle... Dla przykładu sytuacja z wczoraj. Idę z młodym uliczką, stał facet z yorkiem na smyczy oraz dwójka ludzi z dorosłym i młodziutkim szczeniorkiem również yorka tym razem psy luźno. O ile jak się zbliżyliśmy dorosły na komendę wrócił do nich i stał grzecznie, tak szczeniak jak zobaczył Boykę rura do nas! A para nic... Aż strach pomyśleć co by było gdyby ktoś podszedł z mniej towarzyskim psem.. Miałam też inną sytuację gdzie wychodząc zza zakrętu natknęliśmy się na sporą grupę dziewczynek ok 6lat. Obok rodzice jednej z nich. Jak dziewczyny zobaczył młodego to usłyszałam tylko "Patrzcie piesek! Możemy pogłaskać?" Ale w momencie kiedy owe pytanie cała grupa szturmem znalazła się przy psie. Rodzice na to nic. Jeszcze rozumiem tak lecieć do psa, którego się zna(!) Ale do obcego, dużego psa...
  19. No zaczyna przypominać psa ;) Debbie miała żółtaczkę, bardzo mi schudła (zeszła z niecałych 8 do 4kg...) i coś było nie tak z wątrobą, ale na szczęście już wszystko cacy :)
  20. Ale słodziuchne małe :D Proszę o więcej fot :)
  21. I moja księżniczka Debbie :) Po chorobie ani śladu ;)
  22. Hej Hej przypominamy się :) Mały za moment skończy 11miesięcy ;) Ale nadal to głupek jakich mało :P Kocha każde zwierze, do ludzi już jest na dystans :) I Uwaga! Nie bierze jedzenia od obcych :D Jestem z niego dumna :) A tak wyglądamy aktualnie ;) A i od razu przepraszam za jakość... Przekraczamy prędkość światła :P CDN
  23. Hej :) Witamy się ;) Znalazłam Was na szczeniaczkowym i tak podczytuję ale no muszę Ci powiedzieć że zakochałam się w tym Twoim grzdylu :D Że też wcześniej nie wpadłam na tę rasę.. Piękny jest!
×
×
  • Create New...