Jump to content
Dogomania

Gusiaczek

Members
  • Posts

    34666
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by Gusiaczek

  1. Bafiątko jest mądralińska i już;)
  2. Serce rośnie:) Perełka jest taka maleńka .. zdjęcia nie oddają Jej filigranowej :) Buziaki zostawiam dla całego stada psiego-ludzkiego:)
  3. Matkomojajedyna:( nie mam możliwości pomocy:( a serce krwawi .... czy to psie nieszczęście nigdy się nie skończy? :(
  4. [quote name='ewu']Ratować można przede wszystkim determinacją i dobrą wolą:)[/QUOTE] Otóż to! :)
  5. [quote name='malagos']Dziękujemy..... Tak to juz jest, ze radość przeplata sie ze smutkiem. Tego samego dnia Tomek zawiózł Szelkę do Warszawy, w przywiózł Jessicę na ... ostatnie wakacje u nas........ Żeby nie musiała odchodzić w obcym miejscu, w jakiejś lecznicy.[/QUOTE] Urodzić się i umrzeć godnie ....
  6. [quote name='basia0607']Z tej bajki o Frodusiu wynika jeden morał, mianowicie, że walczyć trzeba do końcą. Moje słowa popieram dowodem z przed tygodnia. Zabierając z pola porzucone, mokre , zimne kocię bez oznak życia, byłam nieomal pewna, że zabieram trupa. Na wszelki wypadek wsadziłam je do biustonosza, który nieraz służy mi jako inkubator. Wet. stwierdził,że to agonia ale nie miał tego dnia w lecznicy mirbitalu. Kocie nadal ogrzewaliśmy, za godzine podniosło łepek, teraz kipi w nim życie. Jest cudowną maleńką koteczką.[/QUOTE] Oj, to ja nie poratowałabym ... cycków niet:oops: Ale zawsze inaczej można ratować;)
  7. [quote name='Ziutka']Ovolinko trzymaj się :loveu: Ty Gusiaczku też z tą dziurą w ząbalku się trzymaj ;) Się porobiła kurka no :shake:[/QUOTE] Zawsze tak jest - nie ma co się smarkać;) Najważniejsza jest Ovka i już! :) [quote name='Ellig']Ale sie narobilo...Ovolinka zdrowiej, Gusiaczku, przykro mi.[/QUOTE] Damy radę, Elu, damy. Jak nie ten ząbek to sztuczny - w końcu mam siostrę, która piękne nowe robi;)
  8. Mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze nie raz:) Wyobrażenia często mijają się z rzeczywistością. Ogromnie się cieszę, że nasze nie;)
  9. Przytulaski przesyłam.
  10. Proszę na pw konto i dokładny adres. Waleczny, Ovolinka oddaje Ci kaczuszkę - nową nie śmiganą:) Pieniądze, niewielkie:oops: wpłyną w poniedziałek lub wtorek.
  11. :multi: Mizianki dla naszego Bohatera:)
  12. P. Małgosia też tak rzekła. Mam nadzieję, że dzisiaj naprawdę ostatni zastrzyk. Ovka już tylke antybiotyków nabrała, że łomatko:( [quote name='Nutusia']Biedny Ovuś... W sumie to dobrze, że się rana otworzyła po szaleństwach, bo inaczej pewnie by się ropa zebrała, spuchłoby i trzeba by było ciąć... A tak? Zagoi się jak na psie i gitara :)[/QUOTE]
  13. Ovolinka ma się świetnie - dokazuje, gania i zabandażowana łapka nie przeszkadza. Rana jest czysta, ale głęboka - pewnikiem koleżanka "wsadziła" kła. Jeszcze dzisiaj zastrzyk i koniec. No, zabawa kosztowała 150 zeta, zatem dentysta na swoje musi poczekać do kolejnej wypłaty;) Teraz "zabandażowana" śpi po porannym kacperku i ani w nosie nie ma, że Gusiak z dziurą w zębie :) Miłego łikendu:) Ot i cała historyja.
  14. [UOTE=Malgoska;19975675][IMG]http://images34.fotosik.pl/456/f92092b9d80b7660.jpg[/IMG] to jest boskie:smile: to spojrzenie:smile: te łapeczki :smile: cudo:smile:[/QUOTE] Tylko Ciocia nie przesadzaj, bo się jeszcze bardziej w łepetynie poprzewraca;) a łapulki też kocham bardzo, jak i cała Ovkę [quote name='Nutusia']Biedny Ovuś... W sumie to dobrze, że się rana otworzyła po szaleństwach, bo inaczej pewnie by się ropa zebrała, spuchłoby i trzeba by było ciąć... A tak? Zagoi się jak na psie i gitara :smile:[/QUOTE] Dzisiaj była bardzo grzeczna, jak donosiła Olga, zatem łapka bolała. Na wizycie został założony opatrunek z likarstwem na 2 dni ( hihihihihihiihhi, ciekawe), zastrzyk antybiotykowy i p/bólowy. Teraz Ovka szaleje do każdego z nas z zabaweczkami, ale udajemy, że "o co chooooooo?" - łapka musi mieć spokój. [quote name='anica']Ta fota robi furrorę Cudna Ovuś :smile:[/QUOTE] Myślę, że każde z Nich jest cudne, tylko nie każde ma farta ... :( ... ale szkoda słów i nerwów na to, na co człek wpływu nie ma ...
  15. [quote name='Ziutka']22 listopad, w dzień sterylizacji Chmureczki i Hopeczki :)[/QUOTE] Oj, chciałabym mieć Twoje urodziny ... ja w Twoim wieku miałam wszystkie zęby ;)
  16. [quote name='Nutusia']Pogromczyni kaczek i kretów - BOSSSSSKA! :) A tak z ciekawości - co kretopingwin miał w środku? ;)[/QUOTE] Kretopingwin miał to, co i Twoje potfory lubią najbardziej - wata i gąbka:) [quote name='Ellig']Czesc Ovolinko, jakie fajne zdjecia:) Na tym wygladasz jakbys trzymala duzego "smoka" [IMG]http://images34.fotosik.pl/456/f92092b9d80b7660.jpg[/IMG][/QUOTE] Tą resztką zabawki zawsze witany jest Siwy;) [quote name='Ziutka']Ooooo, dziękujemy Gusiaczku za piękne fotki :loveu: Proszę częściej o takie cuda, miło popatrzeć na koniec dnia i poprawić sobie humorek :) A jak się Gusia czuje ? Jak kaszelek ?[/QUOTE] Ziutencjo, gdybym nie paliła pewnikien już nie byłoby po nim śladu ...
  17. Witaj Waleczny:loveu: bardzo jestem uszczęśliwiona wiadomościami o Tobie:)
  18. [quote name='malagos']rozmawiałam z panią Szelki. Nie ma słów uznania, ze taka mądra, ze śliczna, ze się słucha... I juz podzieliła państwa na swoja miarę: pani od dawania jedzenia, pan od spacerów i miziania.[/QUOTE] Bardzo radosne wieści :multi: Szeleczce samych radosnych i szczęśliwych dni w kochającym domku:)
  19. Naklikałam się wczoraj, naklikałam. "Zapisz" i mnie wywaliło :mad:, przed odświeżeniem strony skopiowałam wszystko, na nowo się zalogowałam, wkleiłam, zapisałam i .... jest tylko zdjęcie:angryy: A na zdjęciu chora łapka Ovolinki. Już mi się nie chce opisywać ze szczegółami, ale w ferworze zabawy z koleżanką Ovka nie zauważyła specjalnie, że koleżanka dziabnęła ją w nóżkę. Fakt, że nieco kulała, ale po kacperku sprawdziłam czy nic się np. nie wbiło. Było ok. przestała utykać, rano na spacerze szalała za piłeczką, aż do momentu, gdy przybiegła i zobaczyłam czerwoną łapinę. Krwawiła bardzo. Dopiero pani Małgosia ustaliła, że to ugryzienie, rana się otworzyła podczas gonitwy. By uniknąć zakażenia sunia dostała antybiotyk i p/bólowy zastrzyk. Dzisiaj już jest radosna i skora do zabawy, ale łapka jeszcze w opatrunku. Zwalniam się z pracy wcześniej, bo trzeba jechać na zastrzyk, a Filip, przy którym to się wydarzyło, w szkole. Ot i cała hostoryja. [IMG]http://images35.fotosik.pl/1708/320ec05c4b771dad.jpg[/IMG]
  20. Jestem taka szczęśliwa :multi: Trzymam kciuki za dalsze leczenie z nieustającą nadzieją na dobry finał.
  21. [IMG]http://images35.fotosik.pl/1706/06a6f1f643cab15b.jpg[/IMG] Znowu to samo? :crazyeye: no dobra - zjem, ale co dalej? [IMG]http://images49.fotosik.pl/1697/82533d71b0a6094f.jpg[/IMG] Krecik zwany przez Gusiaka, z uporem maniaka, "pingwinem" został pokonany w 30 min. Olga nie bardzo za pokonanym płakała, bo był prezentem od tego, co w końcu i tak go nie chciała. [IMG]http://images33.fotosik.pl/461/fe71dbfe29277a00.jpg[/IMG] Cioci Elu, resztka ukradzionego nie jest już pozbawiana reszty - zostawiam na pamiątkę Jagodzianki [*] i bawiąc się pamiętam ... [IMG]http://images34.fotosik.pl/456/f92092b9d80b7660.jpg[/IMG] Ciociu Eluchno, jak widzisz Twoja zabaweczka też jest mi bliska;) Milusia pozdrawiam:)
  22. Kasacja postu - nie wiem dlaczego, ale wkleiłam 2 razy to samo:)
×
×
  • Create New...