-
Posts
129 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by NinaOstasiuk
-
ONka podpalona żywcem MA KOCHAJĄCY DOM!!!
NinaOstasiuk replied to DONnka's topic in Już w nowym domu
Wszystko gra na 102 :) dwa amorki nie WYOBRAŻAJĄ sobie życia BEZ SIEBIE :loveu: jakieś fotki powrzucam jak będę po sesji ;) -
Suczka zakopana żywcem za tęczowym mostem
NinaOstasiuk replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie chyba - tylko raczej :angryy: -
Suczka zakopana żywcem za tęczowym mostem
NinaOstasiuk replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czemu miałabym sobie zaszkodzić ;) zawsze to ''bezpieczniej'' hahaha -
Suczka zakopana żywcem za tęczowym mostem
NinaOstasiuk replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Popieram :diabloti: -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
NinaOstasiuk replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
Porozsyłałam info na fb, n-k i na g-g :( -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
NinaOstasiuk replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
[quote name='kakadu'](...) dzis rano odstalam informacje od pani kasi, ze kanis zupelnie przestal chodzic; cala noc spal w lozku razem z oneczkiem rezydentem (nie ma miedzy nimi milosci od perwszego wejrzenia, ale tez sie nie zagryzly pierwszego dnia, a to daje nadzieje na przszlosc); jeszcze o 2 w nocy jego nowy pan wyszedl z nim na siusiu i kupke na dwor, a rano juz calkowicie tylne nozki odmowily wspolpracy; lezy, albo - zawolany- czolga sie; jedzenie i picie ma podstawiane pod pyszczek; po prostu dramat... nie wiem jak to bedzie, ale mialam zawiezc zdrowego, a przynajmniej chodzacego psa i wyszlo bardzo nie tak jak mialo wyjsc; oczywiscie kanis jest wynoszony na dwor na rekach i nikt z tego nie robi problemu, bo wszyscy go bardzo pokochali, ale tak tego zostawic nie mozna; nie mam na razie pomyslu co dalej; dr bissenik powiedzial, ze kanis u niego w lecznicy nie wykazywal zadnych objawow bolowych i trudno mu powiedziec co sie stalo; wyglada to tak, ze wczesniej kanis chodzil, a teraz, po tych wszystkich staraniach przestal (...)[/QUOTE] Może jego zachowanie jest wynikiem może nie załamania, ale tęsknoty za dawnym miejscem i nie pewnością nowego ? Pamiętam jak się Delu zachowywał przez pierwsze 2 tygodnie jak go wzięliśmy - siedział (araczej leżał) cały czas pod drzwiami ''płakał'', jeść też niezabardzo chciał, itp. A co do tamtego ONka - rezydenta ;) to trzeba dać im czas :) To samo mieliśmy z Delem i z Nuką, kiedy się pierwszy raz spotkali :p nie wiem jak to określić, ale też nie pałali do siebie ani miłością ani niechęcią teraz po prawie 2ch miesiącach odkąd Nuka jest z nami, to żyć już bez siebie nie mogą :cool3: Czas buduje relacje więc trzeba dać Kanisowi czas na poznanie właścicieli i kumpla do zabaw ;) Wierzę i mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze :) -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
NinaOstasiuk replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
Fajny :) na taki z ONkami właśnie polujemy ale nic, nigdzie nie ma :( -
Suczka zakopana żywcem za tęczowym mostem
NinaOstasiuk replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='arabiansaneta']I o to chodzi! O takiej rodzinie niejeden może tylko pomarzyć...[/QUOTE] Nie trzeba marzyć, wystarczy tylko CHCIEĆ, to nie jest trudne :) -
Suczka zakopana żywcem za tęczowym mostem
NinaOstasiuk replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='ANETTTA']masz ajkiegos gotowca ??? Gotowce są w niektórych komentarzach https://www.facebook.com/notes/koalicja-dla-zwierz%C4%85t-nowa-ustawa-o-zwierz%C4%99tach/informacja-prasowa-przed-czytaniem-w-sejmie-naszego-projektu-ustawy-niebezpiecze/252079728195414 -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
NinaOstasiuk replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
Mówisz o tym kalendarzu ?? [url]http://kalendarzowczarkowy12.blogspot.com/2011/11/projekt-kalendarza-owczarkowego-2012.html?showComment=1326389150702#c5289523950752083087[/url] ? -
Suczka zakopana żywcem za tęczowym mostem
NinaOstasiuk replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='grzenka'] cytuję za potter: Uwaga! Potrzebujemy pilnie waszej pomocy! W czwartek ponowne (bo nowy sejm) prezentacja i pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o ochronie zwierząt w sejmie. Właśnie nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że platforma obywatelska będzie głosować za odrzuceniem projektu i nieprzekazywaniem go do pracy w komisji sejmowej :angryy:! Wysłaliśmy do prasy komunikat w tej sprawie, ale to nie wystarczy. dzwońcie i mailujcie do klubu po w sejmie tel. 22 694-25-87, 22 694-15-15; mail: [email protected] posłowie nie mogą tak po prostu wyrzucić ponad 200 tysięcy podpisów do kosza. wysłane :lmaa: -
Suczka zakopana żywcem za tęczowym mostem
NinaOstasiuk replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Isiak']Ja także, z całych sił! Na Animal Planet widziałam kiedyś takie schronisko dla psów tylko jednej rasy i w typie, to były pitbulle. Czy będzie można śledzić powstawanie całego przedsięwzięcia? Bo pomóc nie wiem jak bym mogła...[/QUOTE] Tzn. tak, póki co jeśli chodzi o śledzenie, to na razie wszystko jest w fazie ''przed porodowej'' :p (ugadywanie się, zbieranie ekipy, itp) jak będzie już coś konkretnie się działo to info zapewne będzie na forum i póki co tylko, bo na wszystko potrzeba czasu ;) -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
NinaOstasiuk replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
Ok nic się nie stało :) teraz z Wilczurkiem licytujemy na innym bazarku poświęconemu także m.inn. też Kanisowi :) [url]http://www.dogomania.pl/threads/220873-Ubrania-i-inne-drobiazgi-dla-owczark%C3%B3w.-Do-20.1.2012-godz.-20.00/page2[/url] -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
NinaOstasiuk replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
[quote name='cytrus'].. mam nadzieję że się psiaki dogadają. :cool3:[/QUOTE] Na pewno się dogadają :) Nasze się super dogadują :) na początku był zgrzyt (przez chwilę, bo wiadomo nie znali się, dlatego spotkanko było na neutralnym gruncie ;)) teraz już nie umieją bez siebie żyć :) -
Suczka zakopana żywcem za tęczowym mostem
NinaOstasiuk replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W pełni się z tym zgadzam :( ''świata się nie zmieni, ale można zmienić świat dla zwierzaka'' :( -
Suczka zakopana żywcem za tęczowym mostem
NinaOstasiuk replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Oby Ewciu :( -
Suczka zakopana żywcem za tęczowym mostem
NinaOstasiuk replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Emocje mi puszczają :placz: dobrze, że nikt tego nie widzi (no oprócz psiaków, które się tłuką/bawią) próbuje zawsze w takich sytuacjak być silna ''odporna'' psychicznie, ale zawsze po czasie pękam, a jak już to na dobre :placz::placz::placz: najczęściej mam w takich momętach chęć umrzeć z bezsilności i żalu do tego okrutnego świata :placz::placz::placz: -
Suczka zakopana żywcem za tęczowym mostem
NinaOstasiuk replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie pochowalibyśmy jej, byłaby obok Nikitki :placz: w naszym domku -
Suczka zakopana żywcem za tęczowym mostem
NinaOstasiuk replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jestem w fatalnym nastroju po tej całej sytuacji :-( Mówisz, że Odi nas odwiedzi.... Nika nas nie odwiedza :placz: -
Suczka zakopana żywcem za tęczowym mostem
NinaOstasiuk replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ale i tak serce krwawi z rozpaczy, że nie udało się nam jej chociaż ''w taki'' sposób ''ocalić'' :(:(:(:( -
Suczka zakopana żywcem za tęczowym mostem
NinaOstasiuk replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ból pozostanie i żal do własnej niemocy, i ludzkiej bezduszności :( w obliczu takich tragedii :( -
Suczka zakopana żywcem za tęczowym mostem
NinaOstasiuk replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie udało się :( Odi została ''zabrana'' w godzinach nocnych 01:00/03:00 spóźniliśmy się parę godzin... :( a sposób w jaki potraktowano Wilczurka jest wręcz parszywy i nie ludzki (chodzi tu o teksty jakie do niego kierowano) to nieprawdopodobne po prostu :( Gdybyśmy dostali telefon od pani z fundacji przed godz. 15:00, dałoby się jeszcze to wszystko zatrzymać :( a obiecała po poprzednim telefonie (ok. godz. 13:00), że oddzwoni :( jeszcze dodatkowo rozmawiał, z kimś z Klinik, ten mu kazał zgłosić się rano... NA prawdę brak mi słów. Wilku se wyrzuca, że nawalił na całej linii, no ale skąd mogliśmy wiedzieć, że tak nas ''potraktują'' :( Jak by to ująć panuje u nas żal głownie do fundacji, Wilku jest załamany totalnie nie wiem co robić :( To nie było fair jak nas potraktowano i przez fundację (jakby zadzwonili i było by upoważnienie Odi byłaby już z nami) i przez Kliniki (chodzi o nierzetelne info i słowne przykrości) Musimy się jakoś pozbierać to co teraz przeżywamy nie da się porównać nawet do traumy czy załamania....