Póki co, w naszym kraju, rozsypywanie prochów czy to zwirzęcych, czy to ludzkich jest prawnie zabronione.
Poza tym ja bym se nie wyobrażała (może to źle zabrzmi) ''rozżucić/rozsypać swojego najlepszego przyjaciela'' :placz: lepiej mieć go przy sobie chociażby w takiej postaci, ale mieć tą świadomość, że zawsze jest z nami, a nie zabranym/rozwianym przez wiatr czy zmytym przez deszcz :placz: