[quote name='keria']Z jednej strony bardzo się cieszę, że Fredzik będzie miał dom, z drugiej jest mi przykro, że jego świat znów się zawali. Ja nie mogę go zatrzymać, widzę jednak jak on się przywiązał, jak się cieszy kiedy wracam do domu.
Bycie domem tymczasowym jest najcięższe w momencie rozstania :-(
Przykro będzie widzieć w jego oczach niepewność, kiedy będę musiała go zostawić :-(, strasznie mnie ta myśl dobija. Kiedy w końcu znalazł swoje miejsce w stadzie, poczuł się pewnie i poczuł, że ma po co żyć :placz:
Rozsądek jednak mówi, że nie może u mnie zostać ale patrząc oczami Freda, znów zawiedzie go człowiek i tym razem będę to ja :-([/QUOTE]
rozumiem Cię i podziwiam wszystkich, którzy biorą zwierzaki na dt; ja nie mogłabym się z takim podopiecznym rozstać; zostawałyby na stałe pewnie...