Jump to content
Dogomania

Martuchny

Members
  • Posts

    2039
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Martuchny

  1. to samo dostałam w mailu plus fotki, które zamieszczam ;) spore te zdjęciuchy jakieś :P [IMG]http://img703.imageshack.us/img703/3383/dscf1715m.jpg[/IMG] [IMG]http://img545.imageshack.us/img545/308/dscf1722ek.jpg[/IMG] [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/7756/dscf1755v.jpg[/IMG]
  2. są nowe przelewy :multi: asiaf - 50 PLN :cool3: Aryste - 20 PLN :cool3: Kłapoucha, zysk z bazarku - 120 PLN :cool3: a wiecie, że to daje nam razem równiutkie 600 PLN na koncie? ;)
  3. co słychać u uroczego uciekiniera?;)
  4. domyślam się, że zostały przeniesione do boksów z psami szkolonymi w Lirze, a tam im raczej nic nie grozi, tam jest wyjątkowy spokój ;) Madzia, fajnie, że je wyjęłyście! Następnym razem może uda się wszystkie, będzie ciężko, ale damy radę!
  5. dostałam kilka dni temu smsa od pani Oli, że jest wszystko ok, leczą się i że jak będzie miała więcej czasu to się odezwie. jak będę coś wiedzieć to dam znaka :)
  6. magdyska25, sunia co wczoraj pojechała to ta w kącie co tylko pysio widać :P
  7. ekstra! normalnie jestem zdziwiona! a w samochodzie taka z niej trusia... Dla reszty nie ma dt i niestety za bardzo sie nie zapowiada dla wiecej niz 1.
  8. nie wiem czy Madzia była dziś u Karacika. wiem, ze wczoraj smutno wypatrywał zza krat boksu... i okupował całe posłanie :diabloti:
  9. trzymam w ręce książeczkę :P odrobaczanie 25.01.13 ogólnie dziś jak poszłam do dzieci to wszystkie jęły na mnie warczeć. poprosiłam koleżankę i zaopatrzone w smycze i mopy( żeby je odsunąć w razie jakiegoś focha) poszłyśmy łowić sunię. Jednak ten sprzęt nie był potrzebny, bo w momencie kiedy do nich podeszłam i dotknęłam jednego z nich przestały warczeć i po prostu zaczęły mi wychodzić spod ręki. Sunię spokojnie złapałam, założyłam obróżkę i wyprowadziłam na dwór. Było ciężko, okrutnie rzucała się na smyczy, walczyła, ale dałyśmy radę. Będzie dobrze, reszta dzieci zachowuje się podobnie, nie miałam siły,żeby resztę też wyciągać z tym wielkim szarpaniem. Mogę jeszcze powiedzieć, że nasza mała bardzo lubi inne psy, podczołguje się do nich i liże po pysku, stara się je przyjaźnie zaczepiać.
  10. no to teraz mamy radosne trio ;) ale super, Zekki ma ekstra socjalizację ;)
  11. Spokój zagościł w moim sercu , dobrze ze już bezpieczny:multi:
  12. mały podróżnik od siedmiu boleści! niech już się znajdzie, martwię się o niego! powodzenia w dalszym szukaniu!
  13. wpłynęło 20 złotych od naszej koleżanki ze schroniska Kasi K ;)
  14. Też mam nadzieję, że ktoś go wziął i wszystko dobrze się potoczyło... ale kuźka no...
  15. i jak poszukiwania? coś się toczy? :-(
  16. o kurcze ;(;(;( teraz nie bede mogła spać.... o nie... mam nadzieje, że się znajdzie! Asia, jak sie znajdzie ZADZWOŃ DO MNIE!!!!
  17. to fakt, zawsze lepiej mieć niż nie mieć znajomych :) szczególnie o takich zainteresowaniach :P
  18. Talagia - co do ostatniego zdania - biedne zwierzaki ;( ja bym w życiu nie pozwoliła, żeby moje psy siedziały dłużej niż 7-8, jak muszą tyle siedzieć, to i tak mam wyrzuty sumienia... wyrzeczenia - zdaje sobie sprawe... jestem w szkole i też wiem jak jest, zaden spontaniczny wypadzik z klasą bo ogony czekają itp. ale mi to nie robi, jestem troche outsiderem i wole długi spacer z futrami niż przesiadywanie w pizzerii na przykład :-D
  19. no właśnie ja też muszę zabrać ze sobą psa na studia i już się martwię! najwyżej zamieszkam z którąś z was :diabloti:mam 2 psy, ale mam mus zabrać 1, a jak się uda to oba... fajnie, że czasem można brać psa na wykłady, bo w zasadzie sobie inaczej tego nie wyobrażam. mam bardzo aktywnego psiucha i wolałabym żeby cały dzień sam w domu nie siedział... Ola164 - skąd ja to znam :lol: u mnie to często tak wygląda, chodze do szkoły na przedmioty maturalne, jak jakiegoś dnia jest mało lub wcale - ucze sie w domu(albo w drodze do i ze schroniska) :p tylko lepsze to że kundliska same nie siedzą i nie mają głupich myśli.
  20. tak jak pisze Cantadorra, osoby sprawdzające takie domy mają o tym akurat normalne pojęcie :P cóż, ja mam mieszkanie 40 metrów a bywało u mnie po 4 -5 psów + inne zwierzęta więc wiesz :evil_lol:
  21. jak one się lubią :) jaki Zekki jest kochany! wstrętny agresor kocha Grudkę :)
  22. ja też pisałam w odniesieniu, że jak już pojedzie to innym razem, nie damy rady włożyć tego wszystkiego do corsy. (Już żebym nie mówiła o tym, ze z Glorią kiedyś wkładałyśmy na 10 sposobów wielką klatke dla królika i było ciężko!)
  23. Cantadorra, musimy wpierw znaleźć osobę z Koszalina/okolic, która to zrobi...
  24. Gloria ma rację. Nie chodzi o to, że jesteśmy jakoś źle nastawione, czy coś, po prostu wolimy mieć sprawdzone miejsce,to nie jest żadna złośliwość. No i kolejna rzecz- wolontariusze my jako my, nie mamy kasy na kolejny DT, w tym by musiał pomagać ktoś zewnętrzny, a kto wie czy i to się nie skończy, jak słusznie zauważyła Sonia. To jest wcale nie łatwa sprawa, bo finansowo wcale nie stoimy super, poza tym mamy na utrzymaniu psa, któremu znalezienie domu będzie dość trudne i to mnie strasznie martwi. Sonia, wolałabym nie być decyzyjna w tym, że ' jedzie nie jedzie' , nie jestem tak doświadczona na dogo i kwestii adopcji takich psów jak wy i szczerze mówiąc wolałabym posłuchać Was i Waszej opinii w tym temacie, jak należy postąpić.
×
×
  • Create New...