Jump to content
Dogomania

lula2010

Members
  • Posts

    4452
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lula2010

  1. ....nie o takie wiesci chodzilo....dobrze ,ze sunia zyje....,a na reszte ....brak slow....dziekuje za szczegolowe informacje....
  2. ....foty ptaseckow (i nie tylko)-przesliczne;Lunka widac ,ze bardzo cierpiaca,Etnusia jak zwykle szalejaca i sazlona...:eviltong:
  3. powodzenia Lexusku,trzymam kciuki za Ciebie....
  4. [quote name='monia&nero']to superancko że Bomba zdrowieje :multi: Oby już więcej nie chorował ! Dużo tulasków i głasków w słodkie fafle drania :)[/QUOTE] tez sie ciesze ,ze z Bomba lepiej!!!!:multi:
  5. [quote name='Luizaaaa']Ja protestuję - nie odchudzajmy Lusi, bo straci swój szyk i czar![/QUOTE] popieram w 100% !!!
  6. mnie nie otwiera sie strona Gmoszczaka na fejsie....:-(
  7. zagladam niedzielnie....
  8. [quote name='Donvitow']Anava Vangeldis PL MCO.:) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/2090/859944de1872b379med.jpg[/IMG][/URL] Mayday Faricoon PL- Maurycy. MCO [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/2090/8262c35fc45071d6med.jpg[/IMG][/URL] Kubuś/ mix norweskiego leśnego- zasiedziały tymczasowicz./:) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/2090/0b7ea6da54c1874bmed.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] KOTY-przesliczne :lol:
  9. u nas ciemna bulwa zabiera WSZYSTKO pozostalym suniom.....i ucieka ile sil w lapach...astunia czasem pokazuje jej zeby,ale zabawki sa jej tylko wtedy,kiedy sie na nich polozy,bo mala bulwa to spryciula:diabloti: -czolga sie ,myje astuni uszy ,pychola i uzywa roznych sztuczek:evil_lol: ,zeby zabawka byla jednak jej.....:multi:
  10. [quote name='agaga21']ech ta nasza polska...mam nadzieję że syn mimo wszystko wróci do zdrowia. a jak tam biała bulwinka? nadal sika?[/QUOTE] trzy miesiace byl spokoj:multi:,nie wiedziec czemu, chyba wrocily bulwiakowi leki z przeszlosci.....i 2x nasikala jak nas nie bylo wdomu.....dzis i wczoraj obie bulwy jezdzily wszedzie z nami wiec obylo sie bez niespodzianek....najgorsze,ze 24 sierpnia jedziemy na wesele poza Bydgoszcz,miala do sun przyjsc moja przyjaciolka,ale stwierdzila ,ze nie zostanie sama z astunia...:evil_lol:.(zna ja od szczeniulka) i bulwy maja jechac do niej,a my boimy sie ,ze bialej bulwince nasila sie leki i bedzie lala u niej....:shake:,a potem u nas w domu, jak tylko z niego wyjdziemy.....no ale nie mozemy byc niewolnikami bulwy ,wiec bede znow rozkladala podklady przed wyjsciem z domu.....
  11. nie choruj Bubinko!!!:shake:
  12. [quote name='justysiek']zgadza się, smutne, ale prawdziwe. a taki zabieg prywatnie jak sie orientowałam to ok 10-12 tys:shake:[/QUOTE] i wlasnie takiej mentalnosci nie moge pojac....19 grudnia syn ma miec rekonstrukcje wiazadla krzyzowego,pobiora mu kawalek miesnia z nogi :shake: ,za 2 tyg ma zdjecie szwow i bedzie mial zalozony stabilizator,caly czas ma chodzic o kulach ....no i zwolnienie lekarskie....:shake:
  13. juz 2 raz na spacerze z bulwami spotkalam "pana",bardzo glosno przeklinajacego,tzw chodzaca agresje....biala bulwa doslownie zamarla i przypadla do ziemi....nie moglam jej ruszyc z miejsca.....i znow zaczela sikac w domu.....mysle ze wrocily jej wspomnienia z pseudo.....:shake:
  14. syn dzis wyszedl ze szpitala,19 grudnia kolejna operacja-rekonstrukcja kolana :shake:;wet stwierdzil ,ze u bialej bulwy nie zmieniajacy sie guzek w brodawce sutka to wynik zmian hormonalnych,wiec nadal obserwujemy tylko i na razie nie ingerujemy operacyjnie,bo wg niego nie ma takiej potrzeby....:multi:
  15. [quote name='agaga21']rozumiem. kurcze, chcecie wysłać psa w podróż zaraz po kastracji?[/QUOTE] ten wyjazd w obce ,nieznane miejsce,nie wybudzonego ,obolalego , zaraz po kastracji psa ,to zart jakis?jesli tak ,to kiepski;jesli ludzie z Lodzi chca go naprawde, to spokojnie poczekaja ,a potem ze zdrowym juz psem beda zaprzyjazniac swoja sunie.....przez takie nieodpowiedzialne decyzje sa potem zwroty z adopcji psow,ktore juz i tak wystarczajaco duzo zlego w zyciu przeszly....
  16. przczytalam -i wlosy mi sie zjezyly doslownie....sterylizowalami astunie i obie bulwy fr i zawsze wraz z wetem czekalam w klinice na ich WYBUDZENIE!!!jedna z bulw(mloda ,zupelnie zdrowa) miala zapasc i skret zoladka oraz jelit w czasie zabiegu,trzeba ja bylo obserwowac w domu czy nic zlego sie nie dzieje,zapewnic spokoj,dojezdzac na kroplowki....uwazam,ze Lexus wystarczajaco duzo zlego juz w zyciu przeszedl i mozna by sie nawet w czasie kastracji obejsc z nim bardziej po ludzku.....:shake:
  17. [quote name='agaga21']lena chodzi przy meblach i biega na czterech :) fotka z dzisiaj taka na szybko [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-kfrl8TLbxJw/UCI5o-uv2II/AAAAAAAAFeQ/JpVDEr8gSLA/s720/IMG_4101.JPG[/IMG][/QUOTE] dawno nie zagladalam.....zdjecia cuuuudne....wszystkie....balaganu nigdzie nie zauwazylam......czy jest juz 4 psiak?Pan maz sie ugial?wg mnie coreczka podobna do mamy,a synus do taty....
  18. zagladam jak co dzien.....
  19. astunia juz zdrowa i teraz broi z bulwami w domu:multi:....swoja droga jak na 12-letnia sunie dzis ma nie spozyta energie....:multi:
  20. [quote name='justysiek']spokojnie, ja też jestem po takiej operacji, już prawie rok po, na pewno bedzie go bolało przez msc bedzie ledwo co chodzil, ale da rade. I rada ode mnie- bo lekarze nie mowia o tym niech jak najdluzej miesiac, dwa chodzi o kulach, ja chodzilam 2 tyg tylko i cos mi sie popsulo i znow musze isc na operacje.[/QUOTE] bylam spokojna ,ale dzis juz jestem mniej....za pare miesiecy czeka syna druga operacja,bo musza zrekonstruowac zerwane wiazadlo krzyzowe....:shake:,nie znam sie na tym ,ale nie bardzo rozumiem czemu nie zrobili tego od razu....:shake:
  21. ...syn juz po operacji lekotki,ale 0 odwiedzin,bo lezy na sali pooperacyjnej....mam nadzieje,ze wszystko bedzie ok...
  22. wredna to pewnie jestem ja ,bo zrobilam akcje sasiadowi z bloku ,ktory w piwnicy HODOWAL papugi....poruszylam niebo i ziemie zawiadomilam TOZ i inne fundacje ....bo bydlak trzymal je bez swiatla i jeszcze okleil drzwi ,zeby nie slychac ich glosow...no i musial uwolnic biedy....
  23. [quote name='piescofajnyjest']moze to taki jednorazowy wybryk!!! miejmy nadzieje:)....moje tez sobie czasem dadza po ryju, a za chwilke jest juz milosc....[/QUOTE] tez mam nadzieje ,ze to incydent:shake:;moja astunia ,choc juz babcia (12-lat)nie cierpi halasujacych psow a nie daj bog"pod jej adresem"....zaraz na nie rusza i trzeba sporo sil zeby ja utrzymac na smyczy....,a Kodunia wyraznie do sil wrocila i pewnie sie juz czuje.....
×
×
  • Create New...