Jump to content
Dogomania

Kejciu

Members
  • Posts

    23609
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Kejciu

  1. Zapiszemy sobie w kajeciku i będziemy dawały znać o naszych nowych bazarkach :) w ogóle zastanawiam się czy naszych nowych tymczasów nie prowadzić zbiorczo tu na wątku bo teraz po zmianach i tak mało osób pozostało na dogomanii a kolejne nowe wątki będą znikały w gąszczu tych co już są:) musimy to przedyskutować z Ziutką - zwłaszcza że jutro wybieramy się do Chrcynna.... zobaczymy co los przyniesie ...
  2. W chwili obecnej tylko ogłoszenia dla psiaków/kociaków, ciasteczkowy i wysyłanie zaproszeń na bazarki - takie trzy są aktywne :) ale za chwileczkę będzie nowy książkowy i kosmetykowy więc wtedy zaprosimy :) dziękujemy za odwiedziny :)
  3. ale mi u mnie brakuje psa... no i Cici jest... chorutek mój
  4. tak mnie kusi aby wziąć jakiegoś Concziego 2 - ale teraz nie ma mnie po tyle godzin :( ale z drugiej strony .....
  5. Zapraszam po ogłoszenia na bazarek dla Pepsi http://www.dogomania.com/forum/topic/334595-bazarek-ogłoszeniowy-dla-dzikiej-pepsi-do-29022016/
  6. Przelewam 17zł z bazarku ogłoszeniowego http://www.dogomania.com/forum/topic/334295-w-trakcie-realizacji-zleceń-bazarek-ogłoszeniowy-dla-zosi-i-poli-do-31012016/
  7. Poproszę o numer konta - z bazarku http://www.dogomania.com/forum/topic/334295-w-trakcie-realizacji-zleceń-bazarek-ogłoszeniowy-dla-zosi-i-poli-do-31012016/ mam skromne 17zł dla Poli
  8. i kolejne pozdrowienia od Łatki więcej zdjęć wstawi Ziutka bo mi wskakują do góry nogami i nie mogę obrócić :(
  9. nie wierzę że to już rok!!!!!! ale leci mi ten czas :(
  10. Małe podsumowanie: obecnie nasze długi wynoszą - 1924,48zł Zoja ---> -273,20zł Hugo ---> -136,85zł Pepsi ---> -160,24zł Zosia ---> -514,74zł Nitka ---> 839,45zł
  11. oj oby tak było - nie łatwo wyadoptować dorosłego kota :( z Łatką tez troszkę się " bujałyśmy " a młoda i ładna - jakoś ciężko trafić w gusta albo ciężko dotrzeć do TEGO domu. Dzisiaj poogłaszam Nitkę na kilka województw i wyróżnimy - nie ma na co czekać i ponownie uderzyć z ogłoszeniami, natłok zajęć jakoś mnie wybił z rytmu i zamiast zadbać o to co najważniejsze robiłam inne rzeczy na tyle ile miałam czasu wolnego i tak utknęłyśmy troszkę w martwym punkcie.
  12. Jestem i ja - po zmianach na dogo ciężko się ogarnąć zwłaszcza jak zero czasu jak u mnie ostatnio :(
  13. I ja zapisuję ponownie wątek bo zniknął :( i pozdrawiam Gigusię w imieniu dzikusa Pepsika :) i swoim ofkors
  14. Cudnie - dziękujemy za relację :) ja dopiero obczaiłam że Dropi jak stanie to z boczku ma na plecach wielkie czarne serducho! :)
  15. 284 zł z bazarku
  16. Ciastkowy dla Zosi
  17. Karma zamówiona i juz dostarczona uzupełniam
  18. Niestety domek który był na horyzoncie już na nim nie jest - ale pojawił się drugi - sprawdzimy i ocenimy.. póki co za chwileczkę wezmę się za ubiegłotygodniowe zaległości i pouzupełniam wątek :( na nic nie ma czasu :(
  19. Wiele fundacji nie powinno ale jak jest pies w potrzebie to co zrobić ? My też z Ziutką nie powinnyśmy - mamy prawie 3500 zł długu i co jak stanie jakaś bida to odmówimy ? oczywiście że nie i pomożemy - tak samo jest w przypadku Kwiaciarenki i wielu innych osób - niestety taka rzeczywistość a wszyscy wiemy Małgosiu jak jest :(
  20. udało mi się wygospodarować chwilkę więc napiszę co u Pepsika Uszek nie udało mi się codziennie zakrapiać - wiadomo z jakich względów ale nic na siłę. Jak rodzice wracają do domu, słychać jedno wielkie wycie. Pepsi łapie cokolwiek ma pod " łapką " - czy to zabawkę, czy kapcia czy nawet raz złapała podkład na których sika!!! - Wyje i lata z radości wraz z moimi psami. Skacze łapkami na kolana i uda aby ją pogłaskać, co czasem się naprawdę udaje. W ubiegły weekend jak nocowałam u rodziców Pepsi spała mi na plecach przy szyi - jak się obudziłam i powiedziałam " gdzie jesteście dziewciny " ( bo tak do Saby i Pipika mówię ) to obydwie skoczyły mi na przysłowiowy łeb i Saba oczywiście zaczęła mnie po twarzy lizać a Pepsi z tego podniecenia że też jest przy mojej twarzy zaczęła robić to samo. Oczywiście szaleństwo dobiegło końca w momencie jak próbowałam pogłaskać Pepsi drugą ręką. Oczywiście kilka tygodni temu nie byłoby to możliwe. W niedzielę natomiast jak wróciłam od siebie i weszłam w kurtce Pepsi odkąd mnie zobaczyła cała się trzęsła - wskoczyła na ten mały fotelik w dużym pokoju i aż się położyła w pozycji hieny do ataku - nie wiem co jej odbiło ale ma takie odchyły czasami. Wyszłam do sklepu i jak wróciłam po kilku minutach było już ok - coś jej się widocznie przypomniało. Oczywiście nadal z niej okropny złodziej - cokolwiek znajduje się na podłodze musi być złapane i zawleczone do jednego z jej legowisk a uwiła sobie ich kilka :) niestety wczoraj musiała coś pożreć bo w kupie było troszkę krwi ale dzisiaj rano kupa była już ładna więć będziemy obserwować bo w żywieniu nic się nie zmieniło - tym które podajemy świadomie :) Obroży nadal nie udało się założyć - w tygodniu wpadam na godzinę więc nie mam nawet jak próbować z nią pracować a weekendy zawsze wszystko na wariackich papierach. Wcześniej moim marzeniem było dotknąć małego gładziutkiego brzuszka Pepsika - kilka razy już się to udało - kolejnym jest zabranie jej na pierwszy spacer ale jak to zrobić jak nie została jeszcze przyzwyczajona do obroży a założenie szelek w ogóle nie wchodzi w grę - na balkon jak są drzwi otwarte już swobodnie wychodzi - wcześniej się bała - no i strasznie szczeka, jest bardzo głośna - jak była u mnie może z raz czy dwa usłyszałam jej szczek a teraz rozwrzeszczała się po mojej Sabie a ma taki wysoki i donośny głos ... :):):)
  21. Niestety radość nie trwała zbyt długo - w ubiegły wtorek zaniosłam mocz do badania = tragedia :( Dałam mu wieczorem convenie w zastrzyku ma działać 2 tyg - wczoraj badanie moczu - już ok - nadal na lekach + karmie... dr Traczyk załamał tydzień temu ręce jak przyniosłam mocz....
×
×
  • Create New...