Jump to content
Dogomania

Moli@

Members
  • Posts

    14649
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    44

Everything posted by Moli@

  1. Mamy leki na zatrzymanie laktacji, pozostały po innych suniach, ale nie chciałyśmy podawać bez konsultacji z wetem
  2. Napisałam i skasowałam....wrrr Roxi czuje się bardzo dobrze, szew ładnie się goi, apetyt wraca ale do jedzenia wybredna :) Dziś będzie powtórnie odrobaczona.
  3. Wygłodzona na maksa...sama zdejmowała pokrywę z pojemnika z suchą karmą...śniadanie pochłonęła w dzikim tempie (suchy+ ryż z mięsem) Po śniadaniu wyjście z psami do ogrodu, już bez smyczy...bez awantur, szybko biegnie pod drzwi domu. Zarobaczona To ładna sunia...trzeba ją tylko odchuchać...
  4. Wczoraj dwa razy karmiona małymi porcjami, była bardzo spragniona co chwilę podchodziła do miski z wodą. W nocy spokojna, spała. Zachowuje czystość w domu, wyprowadzona rano siusiała, siusiała, siusiała zrobiła ładną kupkę. W stosunku do psów opanowana, odważna, powściągliwa, nie nawiązuje kontaktu, nie wszczyna awantur obserwuje. Zapoznały się, obwąchały...odpukać spokój.
  5. [URL=http://www.tinypic.pl/btyvgzdx9ob9][/URL] [URL=http://www.tinypic.pl/styihkr6em6y][/URL] [URL=http://www.tinypic.pl/kuk1dk29mpy1][/URL] [URL=http://www.tinypic.pl/1eur01jm7pgv][/URL] [URL=http://www.tinypic.pl/l6kh93namyiq][/URL]
  6. Znaleziona w lesie nieopodal zabudowań. Niesamowicie brudna, wychudzona z dużym brzuchem, obrzękniętymi wypełnionymi mlekiem cycuchami, głodna i przestraszona. Lgnęła do człowieka szukając pomocy. Ma około 3, 4 lat jest wysokości owczarka niemieckiego. Na szyi miała obrożę od kleszczy zawiązaną na supeł. Diana, takie dałyśmy jej imię, jest bardzo łagodna, posłuszna, umie podawać łapę, prosi o wyjście za potrzebą umie chodzić na smyczy, potrafi zachować się w domu. Na szyi ślad po szerokiej obroży. Została wykapana, usunęłyśmy z sierści kleszcze. Ma biegunkę. Jutro jedziemy do weta.
  7. Słodziaki...śliczna Venusik...bardzo, bardzo cieszę się że trafiła na tak wspaniałych, odpowiedzialnych ludzi :)
  8. Roxi nigdy nie rzucała się na jedzenie ale teraz poszła na całość...je na leżąco oparta na łokciu...za drobiem nie przepada preferuje wołowinę i ryby... ciasta/ciasteczka...większymi kawałkami pluje je małe podane do pyszczka...a jakie miny...potem cała w skowronkach zaczepia do zabawy, tarmoszenia, głaskania...przytula się...Chętnie wychodzi do ogrodu ale musi być człowiek jak tylko traci z oczu to biegnie szukać, jak znajdzie to szczęśliwa od czubka nosa do ogonka :) Może ktoś wie gdzie na Podlasiu można kupić świeże serca wołowe?
  9. Fakt, na krzewach duże pąki... leśniczy tłumaczył jak to jest z ostrą zimą a kleszczami...Jeżeli październik, listopad jest mroźny to kleszcze tworzą kokony, jak osy jak ciepły nie. Giną te na zewnątrz ale pozostałe mają się bardzo dobrze i mamy plagę kleszczy. U nas w tym okresie było na plusie, pod koniec grudnia ścisnął mróz to może wymroził część i będzie mniej jak w ubiegłym roku.
  10. Młodej, ślicznej panience w różu do pyszczka hihihi...a kubraczek przechodni :)
  11. Jest dobrze :)...rano z "bandą" do ogrodu a potem do kuchni...oblizując się znacząco :) Zaczyna kombinować jak pozbyć się kubraczka...
  12. Na szczęście nie zasiedzi się u nas...młoda sunia... zapomni
  13. [URL=http://www.tinypic.pl/g1cln9x2q2qe][/URL] [URL=http://www.tinypic.pl/1ncv1jysj4v7][/URL] [URL=http://www.tinypic.pl/7y7s45fha620][/URL]
  14. Julka nie była wczoraj u weta, wizyta będzie po niedzieli, czekamy na panią doktor która ma nosa do wszelkich zmian skórnych...leczenie mało inwazyjne a bardzo skuteczne... Byłam w Białym po zamówioną w hurtowni karmę dla Roxi :)
  15. Julcia rośnie, ciągnie ją w górę, jakby organizm zaczął nadrabiać. Biega na tych swoich długaśnych "szczudłach"...już przerosła Łatkę...dogania Roxi a Mela przy niej robi się malutka, co z niej wyrośnie...to jeszcze Ok., 5 miesięczny szczeniak. Zwiększyłyśmy porcje wapna, przyswaja wszystko...zgrubienia na przednich łapach zanikają
  16. Ze względu na ilość i bliskość dzikich zwierząt do marca/kwietnia nie wychodzimy z psami na pola i do lasu...jedynie wydzielone trakty i "drogi" po tym okresie psy muszą mieć konkretne zabezpieczenie...na działce, w ogrodzie też mogą się trafić dlatego zabezpieczamy podwójnie Ok., 100 m od działki śpią dziki...czekamy aż przeniosą się w głąb lasów
  17. [URL=http://www.tinypic.pl/tlx28v1povq3][/URL]
  18. Na tą chwilę zaspakaja potrzeby ochronne...jak będzie problem z kleszczami to psiaki zostaną zabezpieczone nowymi, silnie działającymi środkami Pilnujemy tego...łatwo stracić psa, narazić go na chorobę nie wspomnę o kosztach leczenia...
  19. Tego nie dowiemy się chyba nigdy...nie mogłyśmy uwierzyć, szukałyśmy właściciela gdzie się tylko dało... Dla mnie jedyne wytłumaczenie że została pozostawiona pod czyjąś opieką i ten ktoś pozbył się kłopotu...Roxi nie ma tendencji do ucieczek, wałęsania się, gdy trafiła do nas miała jeszcze cieczkę a pilnowała się terenu
  20. Oj jaka chora jestem...spacerek tylko ja i pańcia...siusianko, malutka kupka zrobione...małe śniadanko zjedzone, wodę pije Szew suchy wygląda ładnie, nosek zimny...non stop przy nas...przyzwyczajona do bycia z człowiekiem, bardzo ufna
  21. Łezka ma pieniądze na koncie i za nie kupiłam...wszystkie psiaki zostały zabezpieczone nie musisz martwić się o Stefanię... Koszt to jedynie 6,50 (po dużym rabacie w hurtowni). Jak wiesz mamy koty...chodzą na wiosenne "zloty" teraz bardziej interesuje nas zabezpieczenie od pcheł i stąd te a nie inne obroże
  22. Krzaki dorodne ale młodymi odrostami w dużej ilości :)
  23. Już głodna :) dopominała się o obiadek, nie zjadła dużo ale coś wpadło do brzuszka... Roxi to młoda dama...w kubraczku od wczoraj a jaki czysty...:)
×
×
  • Create New...