Moli@
Members-
Posts
14649 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
44
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Moli@
-
-
Kapeć - rozdzielony z przyjaciółką i oddany do schroniska. Szukamy domu!
Moli@ replied to Nette's topic in Już w nowym domu
Zgapiłam...Kochany Ptyś :) -
Tysia, ja też nie mogłam uwierzyć...nie ma co ściemniać, myślałam że to podpucha hihihi ,) Czy już po zabiegach nie wiem, Pani zadzwoni, umówimy się na wizytę i przy okazji odbiorę kontenerek.
-
-
Z joi obejrzałyśmy brzunio, szew suchy skórka wkoło lekko zaczerwieniona. Wydezynfekowałyśmy, wysmarowałyśmy maścią w kremie. Biedna, musiała być w kagańcu (:...wiła się jak piskorz ,)...przydał się do założenia kubraczka. Kubraczek zaakceptowany :)... dziarsko pomaszerowała do ogrodu. Skóra do biopsji wygolona na boczku i pod łapką.
-
Cisza, ani jednego telefonu (: Misia, nie ma swego wątku...
-
http://allegro.pl/trixie-szelki-odblaskowe-40-65cm-20mm-12232-p-i7025574187.html?utm_source=google&utm_medium=cpc&ev_campaign=plaean_dom&ev_adgr=Dom&ev_ln=PRODUCT+GROUP&gclid=EAIaIQobChMI1Newq4ju2AIVB7XtCh3HrgIKEAQYFCABEgK2wvD_BwE&gclsrc=aw.ds&dclid=CLq-vr2I7tgCFZHOsgodz7kLXA ja polecam tego typu szelki ... lekkie, mało zabudowane, smycz przypina się na plecach dla strachulców to świetna opcja...oczywiście dokładnie dopasować do psa.
-
Kaftanik przeszkadza już kombinuje jakby się z niego wydostać ,) Pierwsza chętna na spacer...czekała na windę przestępując z łapki na łapkę ,). Na śniadanie ryż na mleku ale nos zaczął wyciągać się do miseczek koleżeństwa hihi podsunęła miseczkę z mięskiem - smaczne, migusiem wymiotła do czysta. Dogadamy się :)
-
Ja zawsze powtarzam że psy to "kable"... sporo można dowiedzieć się o przyzwyczajeniach, wieku opiekunów, wystarczy obserwować ,) i wiemy kiedy piesek wstawał, wychodził, jadł czy zostawał sam w domu...kiedy szedł spać. Oczywiście myślę o psiakach które nie siedziały miesiącami w schroniskach. Roxi, pluła/pluje większymi kawałkami mięsa, kości gryzaki powącha nawet do pysia nie bierze. Podaję większy kawałek - tylko łypnie... co mi tu daje ,) ten sam malutki kawałeczek zjada z apetytem. Jeżeli na śniadanie ma porcję z mięsem to zje odrobinę...część wyrzuci, siada i patrzy smutnym wzrokiem. Gęstą mleczną zupę wcina z apetytem. Gdy ja coś jem - siada obok i czeka...mruczy, znacząco oblizuje się. :) Na zasadzie prób staram się ją rozgryźć ,) Prosiłam też wetkę o sprawdzenie ząbków...czy nie ma stanów zapalnych czy nic jej nie przeszkadza w gryzieniu