-
Posts
23497 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kiyoshi
-
Patmol wlasnie pisalam z Pania. Ona tez mi napisala ze Kori nie ma wcale krotszych spacerow z uwagi na upal, w sumie chodzi tyle co kiedys. To sa mlodzi bardzo aktywni ludzie, nie jezdza w gory lezec tylko chodza, czesto tez jezdza nad to jezioro ze zdjecia, Kori tam czasem sie moczy. Pani mi tez pisala ze poprawiaja ogrodzenie w ogrodzie u babci i tam Kori bedzie mial porzadny wybieg- moze juz niedlugo. Co do wyjazdu- Pani Ola ma w Niemczech siostre i mame . Mama ma tez swojego psa wiec Kori mialby towarzysza do zabaw. To wyjazd do rodziny. Nie wiem jak we Wloszech.
-
Tak tak oczywiscie. Masz racje ze powinnam jej to dopisac ale chyba sie domyslila ;) Tak. Zdecydowanie nie chca go oddac. Takie jest przynajmniej stanowisko na teraz. Tak mysle w kontekscie tego co napisala Patmol- moze to niszczenie ma zwismazek z upalem?? Bo faktycznie teraz kazdy wlasciciel.psa mniej spaceruje...hmmm
-
-
-
-
doceniam spokój tłumaczącego :) aczkolwiek mam inne zdanie ;) nie znam sytuacji, każdy z nas z pewnością trochę inaczej wyobraża sobie chociażby "ufanie komuś" (ja w psich sprawach jak mówie że komuś ufam, to ufam) czy całą tą sytuacje...anica musi zgodne z własnym sumieniem zadecydować co robić. Skoro niezapowiedziana wizyta poadopcyjna może pozbawić psa domu, to już znikam stąd i po prostu wole sobie nie wyobrażać tego "domu" (niezapowiedziana wizyta nie musi miec formy najazdu, może to być np. zapukanie do drzwi z uśmiechem i przyjazną rozmową pt: byłam akurat w okolicy i pomyślałam że odwiedze Państwa, czy nie przeszkadzam, czy mogę wygłaskać adoptowaną ode mnie sunie...bla bla...każdy ma inna strategie- ja bym tak zrobiła) będe podczytywać dalej jak się sytuacja potoczyła.
-
proszę, uzupełnij post, to będe mogła edytowac ;)
-
-
-
-
-
zaraz wstawie tą wiadomośc na naszą grupe na fb. Na pewno ustale kto jest teraz opiekunem Maklera i wszystkiego się dowiem:) dam znać edit: błagam, wstaw jeszcze jakieś zdjęcie lub link do tego psa. Nie wiem który to :( nie moge znaleść edit 2. już znalazłam który to pies ;) edit3. MAKLER WCZORAJ ZOSTAŁ ADOPTOWANY Sleepingbyday- a może jakiegoś innego psa z radys pomożemy dobrać?? tutaj sa np. psy z Radys w hotelikach i DT https://www.facebook.com/Radysiaki-na-tymczasie-szukają-domu-344902889676162/
-
od lat zajmuje się adopcjami....mam jakieś doświadczenie. Czekanie nie pomoże, jesli ludzie unikają kontaktu to ALBO są dziwni, pies ma się dobrze a im się po prostu nie chce się kontaktować ALBO dzieje sie coś bardzo złego (np. psa nie ma, wisi na łańcuchu). Im szybciej się to wyjaśni tym lepiej i na pewno zapowiedziana wizyta PoA nie naświetli odpowiednio sprawy. Dziwi mnie tylko, że wizytatorka, która niby jest zaufaną osobą, twierdzi, że pies ma super żyie. A skąd ona ma ta pewność? rozmawia z tymi ludźmi? widuje się??? Tak czy inaczej....trzymam kciuki za pomyślne rozwiązanie sytuacji
-
Podczytuje watek. Nie do konca jestem w temacie ale: jesli rodzina adopcyjna psa unika kontaktu, nie podsyla zdjec, jest dziwna w rozmowie to jest to podejrzane, szczesliwy posiadacz psa uwielbia o nim opowiadac! Nie wiem kto znalazl ten dom? Kto prowadzil pierwsze rozmowy? I wlasnie na kogo jest umowa? Ta osoba powina prosic o zdjecia. Jesli w umowie jest zapis o wuzycie poadopcyjnej to moze ja zrobic kazdy i tez niezapowiedzianie
-
Anulko pamietam historie Matiego tylko to byl maly piesek. Kori jest 20 kg polnocniakiem dla ktorego dom z ogrodem niestety tez nie jest dobry chyba ze ktos stale by nad nim czuwal albo ogrodzenie mialoby 2 metry. Kori potrafi pokonywac przeszkody, to bardzo zmyslny pies. Nie wyobrazam sobie by np.byl na caly dzien zostawiony w ogrodzie bo na pewno znalazlby sposob by uciec. Ludzie sie staraja, jezdza z nim na wycieczki w gory i nad jezioro. Pewnie w tygodniu te spacery ma za krotkie no i dom to jednak male mieszkanko :( Kori pewnie teskni za psim towarzystwem- zdaje sobie z tego wszystkiego sprawe. Mysle ze mlodzi w ciagu najblizszych dni podejma decyzje- tak to zwykle jest- nie bede ich wynic jesli Korcia odwioza.
-
dziękuje, zajrzałam na ich strone i wow! ale fajni ludzie, sama chciałabym ich poznać :) :) już bym chciała tam pojechać......dam znać Pani Oli równiez o tym miejscu. dzięki Anula, brzmi to wszystko bardzo dobrze i jest najbliżej. Opinie na fb doskonałe no właśnie...mnóstwo jest tych cudotwórców, a niektórzy nawet nie koniecznie lubią zwierzęta (inne niż swoje)...tego się najbardziej boje, żeby nie wyrzucic pieniędzy w błoto na byle kogo :( oby los nam sprzyjał....
-
A kojarzysz może tą osobe? http://behawioryscicoape.pl/behawiorysci/338 Kasiu, podeślij link do tego behawiorysty online, poprosze panią Ole żeby wypełniła. DO Wrocławia oni nie dadzą rady dojeżdżać na szkolenia:( tam by było najlepiej, ale to faktycznie jest bardzo daleko:( najbliżej jest ta Nysa... też własnie uważam, że bez pracy to nic się nie uda...i też mam trochę mieszane uczucia, czy to będzie inwestycja z pokryciem...czy młodzi znajdą czas:( ale niby teraz wakacje... Sowa ma racje, że Kori nie ma doświadczeń ŻADNYCH z normalnym życiem:( ... eh...co robić?