-
Posts
23499 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kiyoshi
-
dzięki dziewczyny za Wasze wpisy. Cytuje, bo to bardzo wazne mysli. Pani Olu ja Panią uważałam, za osobe bardzo dojrzałą i odpowiedzialną.... Może z czasem przyjdą jakieś refleksje, może nigdy, to już Pani sprawa i Pani sumienia. SOwa napisała najważniejszą rzecz- pies się przywiązuje. To nie jest pluszak, ani rzecz którą się oddaje... Serce pęka, że z domu, z fotela czy kanapy znów trafi do budy i kojca....znów bezdomny, gdy przez 2 miesiące miał w Was pierwszą od LAT rodzine......a dla Pani ...no cóz....odwozi się jak zepsutą rzecz na reklamacje.... Taki świat się zrobił. Każdy z nas kto wydawał psy do adopcji widział juz rózne rzeczy- drzwi wydrapane niemal do zera, pogryzione totalnie meble, pogryzionych ludzi czy inne psy...sama adoptowałam psa który w ciągu pierwszych chyba 3 miesięcy ugryzl mi teścia, wujka i sasiada, mąż się prawie ze mną rozwiódł..no można powiedziec, że jestem szurnięta, ale nie oddałam psa, wierzyłam w niego, a teraz mam niemal idealnego psa i każdy kto przychodzi nie może sie nadziwić, że to naprawde ten sam???? :) to jest satysfakcja własnie, gdy człowiek daje od siebie...pies nas uczy cierpliwości, pokory, miłości, porządku.... No nic...ja to wszystko jakoś przebole...byle Kori odnalazł w sobie spokój i o Was zwyczajni i szybko zapomniał. Szukam miejsca...może Pani poinformowac ile mam czasu? do kiedy go "przetrzymacie" ewentualnie?? bo na JUZ nie wiem co zrobić....
-
Pani Olu, zanim adoptowała Pani psa dokładnie przedyskutowałyśmy temat wynajmowanego mieszkania! Pytałam o to i wyraźnie Pani powiedziała, że będzie aneks do umowy ze zgoda na posiadanie przez Was psa. Że zdajecie sobie sprawe że pies może cos zniszczyć i w razie czego odkupicie/pokryjecie koszty. Nie rozumiem więc jakim prawem włascicielka dała Wam takie ultimatum??? na podstawie czego? łamiąc umowe którą spisaliście? to chyba troche śmieszne. Zniszczony nóż to faktycznie potworność...może raczej szczyt głupoty, gdy po spotkaniu z behawiorystką i prośbach o uprzątniecie wszystkich rzeczy z blatu, zostawia Pani na nim NOŻE! Nigdzie nie opisywałam Pani prywatnego życia, a jedynie życie PSA w nowym domu. Nigdzie nie ma podanego Pani nazwiska, adresu, numeru telefonu....ani Pani wizerunku, więc jakie to upublicznianie? sa tu osoby które wyłożyły duużo własnych pieniązków by uratować tego psa z Radys i mają prawo wiedzieć jak zyje. Prosze zajrzeć na inne moje watki psów z Radys, wszędzie opisuje ich zycie w Domu Stałym,
-
Tysiu....ja z hoteliku naprawde nie mam zwrotów ...to pierwszy od chyba 2 lat .... dlatego zwyczajnie nie miałam takiego zapisu...nawet bym nie pomysłała... Dziewczyny, dziękuje Wam za propozycje...będe musiała jutro popisac i podzwonić, tylko tez musi to być hotelik w cenie podobnej jak u Magdy (450 zł to i tak fortuna w obecnej sytuacji).....
-
Przez kilka dni miałam popsuty telefon i naprawde mega odpoczęłam psychicznie...żałuje, że dziś odebrałam naprawiony, bo najpierw zadzwonił mój brat, że jego kolega nie żyje, a chwile później napisała Pani Ola, że musi oddać Korcia.... Także KORI WRACA Z ADOPCJI. Przy okazji Pani Ola pozdrawia wszystkich użytkowników dogomanii (którym bezprawnie upubliczniałam informacje o jej prywatnym życiu)....mam nadzieje, że może się jednak zaloguje, by opowiedzieć, jakiego psa jej wydałyśmy do adopcji, kłamiąc i ukrywając problemy behawioralne (skok na blat). Nie będe wnikać, dyskutować, bo nie mam na to ani nerwów, ani czasu. Pani po prostu nigdy przenigdy nie oddaje członków rodziny...ale to przenigdy trwa tak ze 2 m-ce.... Miejsce u Dexterki zajął już Kapsel. Pisałam nawet kilka dni temu z Magdą, bo tak czułam, ze sytuacja sie inaczej nie rozwiąże...Magda napisała, ze NIE MA MIEJSC...nie mam pojęcia gdzie (i za co) dać teraz Korcia...szlag mnie trafia na ludzi i ich bezmyślność. Po co kuźwa brać psa??? bo miał być ideał! nie wiem kto to przysięgał? było widac jak Kori żył - w hoteliku mieszkał w kojcu! chodził na długie spacery po lesie na lince gdzie nie sprawiał żadnych problemów, uwielbiał/ kochał inne psy i ludzi.... POMOCY!!!! KTO MA MIEJCSE W HOTELIKU/ DOMU TYMCZASOWYM I POMOŻE MI? Nie wiem ile mam czasu by zabrać psa.... 22go wyjazd na wakacje...no tak.... naprawde bardzo prosze o pomoc. Wiem, ze wszystkie deklaracje zostały przeniesione na Kapsla...Kori nie ma nic, ani miejsca, ani kasy.... No to się załatwiłam .....
-
ja też się nie znam;) ale tak na ludzki rozum- tak by mógł wyglądać foch Telmy :) teraz chyba już jej przeszło. Niestety od soboty nie mam telefonu, stłukł się kompletnie ekran, czekam na wymiane....myśle, czy ktoś nie próbuje się dodzwonić o sunie...ale nic nie poradze. Możeliwe, że jutro będzie już naprawiony...
-
bardzo dziękuje, pieniazki od Ciebie juz na koncie. DZIĘKUJE :) A Magda przesłała nowe zdjęcie: Dzień dobry , zrobiłam.wczoraj kapslowi dzień pełen wrażeń, zapoznałam go z 4 psami - 2 suki, 2 samce. Z sukami super ,od razu się zakumplował ,choć żadnych większych zabaw się było , natomiast dwóch samców zupełnie nie przypadło mi do gustu ,choć są to psy bardzo towarzyskie i uległe. Na jednego i drugiego bardzo warczał ,nawet próbował kłapnąć.
-
-
-
niewiele brakowało....były juz zebrane deklaracje dla niego :(
-
-
-
-
-
-
juz można wstawiać zdjęcia to bardzo proszę ;)
-
AKCJI STERYLIZACJA - razem walczmy z bezdomnością ! - dołącz do akcji!
kiyoshi replied to 3 x's topic in Sterylizacje
telma ;)