-
Posts
23497 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kiyoshi
-
a daj spokój....dzisiaj własnie widziałam jeden jedyny mądry dom na wsi jak jechałam tam pod las...dom, ogród i....pies pod domem- duży piekny owczarek FIGURA :) :) i było to super. Każdy powinien miec psa na jakiego ma czas, możliwości... Ci od Sally faktycznie tylko pluszaka. Ciesze się, że wraca, ostatnio miałam smutne bardzo sny o jakimś moim adopciaku, kłociłam się z ludźmi- proszę mi ją oddać, proszę oddać! ...myślałam o kogo chodzi...a to na pewno chodziło o Sally. DObrze, że kasia ją przyjmie. Za to dziękuje z całego serduszka <3 <3 reszta ...bajka ;) aha- musze cofnąć te 390 zł, które przelałam kilka dni temu Rolce...wrócą na to konto, bo inaczej Sally nie utrzymam :(
-
SALLY JUTRO WRACA Z ADOPCJI Powodów jak u Szanty. Syn podchodził do suni jak leżała na legowisku, chciał pogłaskać, warczała tylko a dziś ugryzła i syn pojechał do sycia wargi, no i niestety- nie wina suni ale muszą ją oddać,.....Oczywiście wiedzieli że tak dzieci nie powinny robić, ani do miski ani do legowiska nie powinny podchodzić, no ale podchodzili, no bo co było zrobić... Taki powód zwrotu z adopcji
-
nie pytałam...nie wiem czy chciałabym je dawać do Judyty, wtedy nie poznam ich dalszych losów....a ta myśl, jest dla mnie straszna:( na pewno Judyta jest super fundacja, ale ma tyle podopiecznych, że ja po prostu spróbuje najpierw szukać gdzie indziej jeszcze.... najlepiej żeby zabrał je ktoś w domowe warunki, bo teraz nie wiem ani jak je odrobaczyć, ani szczepić...dużo jest tych spraw a ja mam wielki deficyt czasu. Tyle co wróciłam ze swojego schroniska... Pani Ania nie pojedzie z nimi do weta, nie dopilnuje...teraz juz nie mam złudzeń...
-
WIęc tak, dziś u nas w nocy było -5 stopni więc rano jechaliśmy z cięzkim sercem. Zadzwoniłam do Pani Ani a ona mówi, że sunia juz była, cała się telepała, zjadła ciepłe i pobiegła do dzieci... no nic....dojechaliśmy, sunia była w tej jamie, nie chciała wyjść i warczała. Mąż próbował powoli te deski ściągać, ale ona była bardzo przerażona, było zimno, warczała potwornie, nie chciała wyjść...zreszta ludzie się zeszli no i poddaliśmy się. Pojechaliśmy do pani Ani szykowac miejsce. najpierw Pani wymyśliła, żeby były w budzie. No nawet na to przystałam, buda naszykowana, słoma, ale myśle, myśle...i nie pasuje mi...te 4 psy Pani na podwórku ujadające, teren duży, zimnica...no nie...poprosiłam o umieszczenie ich w tym domku jak sie umawiałyśmy wcześniej, ale....bo nasikają, bo to, bo tamto...No mój mąz trochę zadziałał i udało się wymościc to "gniazdko" z kołder....(z tym, że nie mamy pewności, że jednak szczeniaki nie zostaną przeniesione do budy gdy odjechaliśmy.....nie wiemy tego.... Wróciliśmy i patrzymy- jest sunia! więc szybko Pani ANia ją złapała do transporterka. NO i do kryjówki- desek byo z 6 warstw. To raczej byo jakies stare ogrodzenie na kupe zrzucone...jama była pod tym na jakieś 50 zm długa i może 30 szeroka....naprawde klitka i wciśnięte w kąt maluchy... Wszyscy się zbiegli- o jakie cudne, o jakie piękne, do pomocy nikogo...jak to na wsi, ale już biora! Szczeniaki mysle, że faktycznie mają między 3a 4 tygodnie, nie są ruchliwe zbyt, pełzają raczej i oczka widać że takie zamglone jeszcze. Jest 4 sunie i 3 pieski. Poza pchłami nie widać by coś im dolegało. Sa naprawde przepiekne
-
na poważnie, ugadała się, ja pytam w aucie czy sobie zdaje sprawe, że Ci ludzie biorą psy na łańcuch bo przeciez mają juz inne na łańcucha a ona na to, że w sumie tak, ale co ona z tyloma psami zrobi i teraz to już i tak obiecała...!!!! pół godziny z nią potem gadałam, ale to jak walenie głową w mur...bo może akurat te wezmą do kojca !! (a to niby lepiej?) zaraz wstawie zdjęcia co mam....ciężko było jak diabli, ale przede wszystkim wywabić sunie....eh....
-
Na razie u niej zostaly- są w przedsionku domku takiego letniskowego jakby My z mezem dopiero wróciliśmy od 8mej i już nie mogłam przeciągnąć. Wyciagalismy te psy i wszyscy sąsiedzi się zbiegli i Pani Ania ugadywala wydawanie. Do o mocy chętnych nie bylo Psiaki cudnej urody i nad wyraz dobrego zdrowia.
-
ja pierdziele...no to jestem w sytuacji podbramkowej :( no nic...to chociaż spróbuje je odpchlić jutro i pomysle co dalej....bo to jest akurat w LASACH przecież...najbliższy sensowny wet pewnie będzie ze 20 km dalej :( zobaczymy jutro, co los da. Dzis u nas bardzo zimna noc jak na złość :( juz jest 4 stopnie :( ps. swoją droga, my naprawde każdego szczeniaka w przytulisku odrobaczamy bez obecności weta....czasem mam wrażenie, że wet i tak by nie zwrócił uwagi nawet jakby coś było nie tak na jego oczach...ale to taka dygresja, wszystko od weta zalezy
-
nie widziałam żeby u nas w przytulisku wet inaczej odrobaczał. My jedziemy do gabinetu, on daje nam z opisu leki, my podajemy.... Patmol możesz rozwinąć myśl?? czyli mam szczeniaki zawieść do lecznicy i zostawić na pare dni na odrobaczenie? czy jak? tzn...no ja nie zawioze, ktoś by musiał przyjechać i sie tym zając, bo ja na 1 listopada jade do rodziny, której prawie rok nie widziałam....
-
SABAT - ...tak, wygląda jak oszołom i głupek - ale to z powodu trochę wytrzeszczonych oczu i uśmiechu od ucha do ucha. W rzeczywistości nie jest ani oszołomem, ani głupkiem - jest normalnym, młodym, wesołym psem, który wydaje się nie pamiętać tego, co go spotkało. Jego entuzjazm jest zaraźliwy, jego radość jest niewiarygodna, zważywszy na miejsce, w jakim przebywa. Bardzo optymistyczny i pełen zapału do wszystkiego. Sabat ma ok. 3 lat. W schronisku przebywa od maja 2019r. KOJEC: IV - 17 NR: 12693 link do albumu: https://www.facebook.com/pg/psyzradys/photos/?tab=album&album_id=1212765915577288&ref=page_internal
-
Aktualizacja: MALIBU - opuścił schronisko
-
Aktualizacja: AGAWA - niestety odeszła za Tęczowy Most.....
-
jutro na pewno ich nigdzie nie zawioze, ani pewnie w przeciągu najbliższych 10 dni, po prostu nie dam rady czasowo :( Pojade z samego rana do weta. Pytałam wetki, która adoptowała ode mnie kolaka i zdalnie doradziła żeby i odrobaczyć i odpchlić. U nas dla szczeniaków wet daje taki proszek zasypke przeciw pchłom a odrobaczenie pastą, jak dobrze pamiętam....ale dopytam rano
-
dziękuje za komplementy w jej imieniu :) Zrobiłam i wyrózniłam dwa olxy- oby domek trafił się cudny i w miare szybko :) https://www.olx.pl/oferta/rolka-nieduza-radosna-sunia-kochajaca-ludzi-szuka-domu-CID103-IDCdUVx.html https://www.olx.pl/oferta/delikatna-nieduza-sunia-rolka-uratowana-z-radys-szuka-domu-CID103-IDA5BMg.html