przepraszam, miałam gości, ale dostałam wiadomość od Kasi, że o 21.00 już były na miejscu,od Poznania lało i cytuję... Klusia była niespokojna, aż Pandorka 3 razy na nią warknęła... Jutro zadzwonię i dopytam a może Kasia napisze jak minęła noc. Dobrze, że szczęśliwie dojechały:)