-
Posts
9301 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by tobciu
-
Deklaracja dla Bruna za czerwiec własnie wysłana. Bruno.. idź już psino do domu..
-
Norek zostaje na stałe w kochającym DT :))) dziękuję za pomoc :)
tobciu replied to mgro's topic in Już w nowym domu
omry witaj, napisałam Ci sms. Z DT magdola po 14 dopiero może się skontaktować. -
Hera 8 letnia wyniszczona amstaffka! MA DOM! :)
tobciu replied to Asta17's topic in Już w nowym domu
Heruś... gdzie Twój dom ???? -
Norek zostaje na stałe w kochającym DT :))) dziękuję za pomoc :)
tobciu replied to mgro's topic in Już w nowym domu
[quote name='omry']To do hoteliku w Reptowie? Możemy jutro pojechać, ale za zwrot kosztów niestety. To nie będzie dużo, bo jesteśmy ze Stargardu Szczecińskiego. Zawieźlibyśmy za swoje, ale uczymy się jeszcze i naprawdę nie mamy za co.. Nr: 792609250. Dzwonić nawet w nocy :)[/QUOTE] Magdola co ma kontakt z Pati poszla chyba już spac. Wyślę wiadomość do niej na sms i nr tel do Ciebie. Bylibyście dyspozycyjni jutro w jakiś konkretnych godzinach ? Za transport tam i z powrotem tak pi razy oko z 30 zł by wyszło ? To ja pokryję. -
[quote name='Zofija']Niestety nie mam od niej telefonu[/QUOTE] a furciaczek nie miała ?
-
Norek zostaje na stałe w kochającym DT :))) dziękuję za pomoc :)
tobciu replied to mgro's topic in Już w nowym domu
kurcze.. ja jestem z Niebuszewa. Ale a'la mąż wstaje o 3 i jedzie do pracy. Mieszkanie mamy 2 pokojowe i drzwi tylko wejsciowe i do łazienki. Jak się z moim Bragim nie zgodzą, dojdzie szczekanie to a'la mąż się wścieknie. 1 : Magdola - jeśli byłabyś w stanie wziąść go na noc - to wstanę o 6 i przyjdę z Bragim po niego. Będą szły razem obok siebie to nawet jak będzie spięcie spokojnie opanuję. I wówczas odprowadzę go do Lidla. 2 : A wersja druga. Nie może zostać na noc u nich... ? W klatce.. niech nawet zasuną drzwiczki fotelem.. Cokolwiek. Jeśli mąż Pati byłby w stanie przywieść go na 9 na Chopina, niech wezmie taksówkę. Jak się zadzwoni i zapyta w korporacji to przyjedzie taka co psa weźmie. Ja zapłace. -
[quote name='chita']mozna sprobowac zachodnio-pomorskie a potem moze ja sprobuje na mazowieckie?:) tobciu wielkie dzieki!!![/QUOTE] nie ma za co Chita.. zadeklarowana jestem naokoło.. nowych bied już nie mogę wspomagać bo pod most pójdę.. Muszę zatem te co są brzydko mówiąc popchać do domu - by zrobiły miejsce na nowe..
-
jestem na zaproszenie _Lara. :( przykro mi bardzo.. Narazie nie mogę wspomóc finansowo.. :( Podeklarowana, a dziś pewnie kolejny psiak dojdzie do wspierania, bo musi opuścić DT dziś.. a nowego nie ma.. Narazie nie mogę, ale będę zaglądać. W następnym tyg mogłabym zrobić mu banerek jeśli chcecie. Ale w następnym tyg dopiero.
-
Ciotki obiecywałam kupić Dolarowi pakiet ogłoszeń w czerwcu. Zatem podsumuję : [COLOR=#0000cd][U][B]Dolarek miał ogłoszenia na :[/B][/U][/COLOR] [SIZE=4][COLOR=#0000cd][B]kujawsko-pomorskie, wielkopolskę i lubuskie. [/B][/COLOR][/SIZE] Czy teraz zrobić pakiet 50 na zachodnio-pomorskie ? Czy wolicie jakieś inne województwo ?
-
Norek zostaje na stałe w kochającym DT :))) dziękuję za pomoc :)
tobciu replied to mgro's topic in Już w nowym domu
Nie ukrywam, że obawiam się podpisać umowę utrzymania na siebie. Mogę zadeklarować 10-15 zł co miesiąc. I pomoc bazarkami. Obiecuję, że jeśli nic wielkiego się nie wydarzy w postaci np. utraty pracy (tfu, tfu) nie wycofam się z pomocy. Ale jednego psa utrzymuję u ludzi za karmę co miesiąc. Sama. I tej pomocy nie wycofam, bo nie byłoby co z psem zrobić. W świetle tego obawiam się konieczności większego dokładania do Norka w razie problemów z płaceniem. Mogę dołożyć się do transportu. Mogę też transport zaoferować - ale w czwartek dopiero. :( -
Norek zostaje na stałe w kochającym DT :))) dziękuję za pomoc :)
tobciu replied to mgro's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lupi']Hotelik Dogan - [URL]http://www.dogan.pl/[/URL] (dzwoniłam do właścicielki przed chwilą i dowiedziałam się, że koszt hotelu byłby 280 zł - z wyżywieniem za miesiąc) Hotel w Sierakowie - [URL]http://www.adbis.pl/prv/sierakowo/main.html[/URL][/QUOTE] Po Gryfinem jest hotel : [URL]http://perso.ovh.net/~hoteldla/strona/?page_id=18[/URL] [COLOR=#0C0C08][FONT=Georgia][B]HOTEL[/B][/FONT][/COLOR][COLOR=#0C0C08][FONT=Georgia]tel.: [B]664-026-620[/B][/FONT][/COLOR][COLOR=#0C0C08][FONT=Georgia]91-416-29-10[/FONT][/COLOR][COLOR=#0C0C08][FONT=Georgia]e-mail: [COLOR=#000080][B][EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/B][/COLOR][/FONT][/COLOR][COLOR=#0C0C08][FONT=Georgia]Żórawie/koło Gryfina[/FONT][/COLOR] -
Norek zostaje na stałe w kochającym DT :))) dziękuję za pomoc :)
tobciu replied to mgro's topic in Już w nowym domu
Norku.. i coś ty narobił... mgro dzwoniła, nie zaglądałam wcześniej na wątek. Sierakowo raczej nie.. to taka przechowalnia przed schroniskiem w Szcz. Hotelowe psy mają pewnie lepiej. Ale.. jeśli mogę coś sugerować, jeśli jest wybór to nie.. to taki moloch jest. Kiedyś odbierałam stamtąd matkę naszego Bragiego, jak zwiała i ludzie co ja przez noc przetrzymali, rano zadzwonili po hycla. Hotelik Dogan brzmi chyba dobrze, prawda ? A propo Reksia z nimi rozmawiałaś i chyba sprawiali dobrze wrażenie ? Zaraz policzę ile na tą chwilę potencjalnie wychodzi dochodu z bazarku. *** Wstępnie wychodzi 319 zł potencjalnego przychodu. Plus ode mnie 8 zł za niewystawione paputki, którymi zaopiekował się mój pies. Potencjalny przychód : 327 zł 75% dla Norka 25% dla Miśka plus przyszło 50 zł od elkate : 25 zł dla Norka / 25 zł dla Miśka 20 zł od MikAga : 10 zł dla Norka / 10 zł dla Miśka -
[quote name='Zofija']Pani do mnie nie dzwoniła:([/QUOTE] Może do Niej by dryndnąć? Nie zaszkodzi. Tak kontrolnie. Bez wciskania.
-
[quote name='ewu']Sama robiłam kiedyś wizytę przedadopcyją- miód , malina....( nie dla pieska z punktu). Po jakimś czasie zdzwoniła do mnie dziewczyna, która stawała na głowie ,żeby sunię zaadoptować,że piesia warczy na jej narzeczonego. On jest dla niej najważniejszy i martwi się,że będzie musiała suczkę zwrócić pomimo miłości , jaką ją obdarzyła....... !!! Na szczęście wszystko się jakoś ułożyło ale przyznam,że wisiało " na włosku". Nie można nigdy , niczego wykluczyć. Jeśli coś się nie ułoży, to co dalej, jak odebrać psa ????????? Moja opowieść potwierdza ,że nie ma 100% gwarancji, nawet przy najlepszych chęciach. Pani Iwona też nie może ręczyć za nikogo. Nie polecam bo można się mocno sparzyć......[/QUOTE] Dokładnie. Ale tutaj był kontakt, ktoś z kimś mógł porozmawiać bezpośrednio, nie przez pośrednika, pośrednika, pośrednika co włada niemieckim. dlatego zwracam na to uwagę - w Polsce coś się w razie niepowodzenia wymyśli. W Niemczech... nie wiadomo. Mimo chęci w tym momencie, nie wiemy co będzie potem. Ale się powtarzam :)
-
za dużo jest "ale" w zagranicznych adopocjach... I ja osobiście powtarzam : nie. Chyba, że daną osobę bym znała, bądź znałabym osobę, która zna tą osobę. Ale tak osobiście, lepiej, nie tylko z opisów, korespondencji na fb. Czy temat "żył" ? Niekoniecznie. tutaj wkleiłam moja rozmowę z Panią Iwoną. Ale po namyśle usunęłam. Nic w niej konkretnego nie ma. Jeśli będzie ktoś sobie życzył - prześlę na pw. Pani Iwona wypowiedziała się gdzieś - nie pamiętam teraz na nowym czy starym wydarzeniu na FB - że nie chcą cie dac Czarusiu, a miałbyś taki fajny dom.. Coś w tym stylu. Zapamiętałam to, w kontekście tego, że stwierdziłyśmy, że do Niemiec adopcja jest zbyt ryzykowna. Czytając ten post, stwierdziłam - aha, to już nie ma tematu, Pani Iwona poinformowana. Niestety przejrzałam teraz i jedno i drugie wydarzenie i nie widzę tego postu... pewnie został usunięty.
-
[quote name='ewu']Oczywiście, zacytuj.[/QUOTE] :) to odpisałam : [COLOR=#800080]cytat z dogo : "Pani Karolina (dt) - rozmawiała, informowała o zwyczajach Czarka i potrzebach. Opiekuje się Czarkiem ale o adopcji decyduje (zgodnie z umową) Klaudia.[/COLOR] [COLOR=#800080]Ja długo rozmawiałam z Klaudią, pisałyśmy do siebie i wiem jak bardzo pragnie domu dla Czarka. Pies jest we wspaniałym dt i nie możemy mieć cienia wątpliwości zabierając go stamtąd.[/COLOR] [COLOR=#800080]Jeśli zaszła jakieś nieporozumienie na fb , to strasznie mi przykro. Nikt nie chciał nikogo zlekceważyć. Dziękuję z całego serca Pani Iwonie za chęć pomocy i starania, ale proszę o zrozumienie obaw związanych z tak odległą adopcją. Klaudia poświęca każdą wolną chwilę na ratowanie tych wszystkich biedaków. My działamy na dogo a Ona karmi, dogląda, wyprowadza, leczy....[/COLOR] [COLOR=#800080]Szanuję Jej zdanie i uważam,że obawy są słuszne. To Klaudia wie najlepiej ile bywa nieudanych adopcji...." *** Pani Iwono - powyżej opisałam, zacytowałam nasze obawy, które podyktowały decyzję o podejmowaniu dalszych prób znalezienia domu Czarkowi w kraju. Proszę się na nas nie gniewać i zrozumieć, ze robimy to z myślą o psie. Byc może nasze obawy są na wyrost, niemniej są... a dobro Czarka jest najważniejsze. Raz jeszcze pozdrawiam.[/COLOR] [COLOR=#800080][/COLOR][LEFT][COLOR=#800080][FONT=lucida grande, tahoma, verdana, arial, sans-serif] [/FONT][/COLOR][/LEFT]
-
[quote name='ewu']Nie jestem na fb i nie wiem co się tam dzieje. Pani Karolina u , której jest Czarek rozmawiała długo z Panią Iwoną. Ja się kontaktowałam z Klaudią ale niczego nie wiem na temat tego domu w Niemczech. Wiem tylko ,że to chyba w Magdeburgu i to tyle. Ta Pani z Niemiec jest znajomą Pani Iwony ale chyba też jedynie przez fb... Klaudia bała się adopcji do Niemiec. Nie wiem czemu Pani Iwona się obraziła. Pisze,że dom jest sprawdzony ale przez kogo? Bardzo mi zależy na szczęściu Czarka ale czy jesteśmy pewni ,że w tych Niemczech będzie dobrze? Bardzo mnie zmartwiły te wpisy na dogo, nie wiem co mysleć. Nikogo nie należy urażać ale jeśli adopcja nie przebiegłaby pomyślnie ( przykład Wilczka) , to co wtedy?[/QUOTE] [quote name='ewu']Mam nadzieję,że sponsorzy Czarka rozumieją,że nie ma złej woli a jedynie troska o dobro psa. Być może ten niemiecki domek jest wspaniały ale nie mamy najmniejszej szansy na sprawdzenie i gdyby coś nie wyszło - na odebranie pieska. Dziękuję ,że wspieracie Czarka, on jest fantastyczny.[/QUOTE] Ewu, nie denerwuj się. Takie sytuacje też się zdarzają. Ja się zagotowałam, bo trochę po mnie "pojechano", jako założyciela wydarzenia. Ale decyzja o [B]NIE ODDAWANIU[/B] Czarka za granicę jest[B] SŁUSZNA.[/B] Nie mamy czarnej kuli, nie wiemy w tym momencie, czy byłoby mu tam dobrze czy też nie. By może tak, a nawet wielce prawdopodobnie tak. Ale czynnikiem decydującym jest odległość i obcy kraj. Jeśli trafi (nie daj Boże) źle tutaj jakoś można będzie go odebrać, ciotki rozpuszczą wici, będą nękać tel, ect. (tfu, tfu). Ale co zrobić jeśli nagle zaniknie kontakt z zagranicą... ? Kto pojedzie go odebrać, kto wytłumaczy Polizai, że zależy mu na dobrze tego psa, ect. jeśli prawo do psa ma ten ktoś w Niemczech (Szwajcarii ??? ) Oczywiście każda adopcja obarczona jest ryzykiem, niepewnością, zasadą ograniczonego zaufania - jednak w przypadku kraju, naszych Polskich realiów i szeroko rozprzestrzenionej sieci dogomaniackich ciotek - możliwości odbioru jest trchę więcej. Pani Iwona się obraziła... cóż... jeśli nie dostała konkretnej odpowiedzi (o ile rozmowy z Panią Karoliną pozostawiały jakąś drogę otwartą, czego nie wiem) : NIE, przykro nam bardzo, nie oddamy psa za granicę. To miała prawo się trochę zirytować. Jeśli jednak Pani Karolina nie pozostawiła tej drogi otwartej, a Pani Iwona żywiła nadzieje.. to cóż.. [B]Niemniej - uważam, że decyzja o pozostawieniu Czarka w kraju, jest WŁAŚCIWA[/B]. A uraza Pani Iwony... cóż.. Myślę, że odpowiadając na FB nakreśliłam odpowiedź wyraźnie, nie obrażając Jej przy tym.
-
[U][B]Odpisałam na FB :[/B][/U] Pani Iwono - założycielem wydarzenia jestem ja. Pani pierwsze zapytanie do mnie w sprawie Czarka "przesunęłam" dalej do osób bliżej psa. I się wyłączyłam. Założyłam wydarzenie i je w miarę systematycznie prowadzę na podstawie dogomanii, dodaję zdjęcia jeśli się pojawiają, co jakiś czas dodaję w opisie informację jakie się pojawiają na dogo, udostępniam wydarzenie psa, ale nie ja jestem osobą bezpośrednio odpowiedzialną za niego, nie ja o nim decyduję bezpośrednio, ale jako osoba dopłacająca do jego utrzymania mam prawo wyrażać swoje zdanie. Nie wiem jak daleko Państwa rozmowy były zaawansowane, z informacji na dogomanii wyczytałam, że dom tymczasowy się z Panią (czy też Pani z DT) kontaktował. Zatem dialog był. Jak to się zakończyło, do jakich konkluzji Państwo doszli - nie wiem. Na dogomanii nie ma takiej informacji. Jeśli ktoś Pani ostatecznie nie odpowiedział, przykro mi bardzo. Na dogo wykrystalizowała się pozycja, że adopcja zagraniczna obarczona jest za dużym ryzykiem, w razie niepowodzenia odebranie psa będzie niezwykle trudne, bądź niemożliwe (choćby z prozaicznej przyczyny - finansów). I proszę o to nie mieć pretensji - chodzi o dobro psa. Nie wykluczam, a uznaję to za wielce, wielce możliwe, że dom u Pani znajomej byłby dla Czarka szansą, ale nikt nie zna tej Pani, przeprowadzenie wizyty przed adopcyjnej w Niemczech (teraz poniżej Pani Monika Stolarska wspomina o Szwajcarii ????? Pierwsze słyszę. Czyli nie do Niemiec, a do Szwajcarii miałby jechac ???? ) byłoby trudne ze względu na odległość, na barierę językową, ect. Jeśli popełniamy błąd... trudno.. ale wierzymy, że robimy to nie na szkodę psa, ale w trosce o niego. Jeśli ostatecznie nie uzyskała Pani takiej odpowiedzi - przykro mi bardzo, ale trudno mi odpowiadać za innych, jeśli się w Państwa rozmowach nie uczestniczyło. ---- dodam tylko, że nr tel oraz email do osoby odpowiedzialnej za Czarka znajduje się w opisie wydarzenia. Pozdrawiam serdecznie. ** i dodam jeszcze tylko, że osoba odpowiedzialna bezpośrednio za Czarka ratuje wiele, wiele innych psów ze Śląska. Niewykluczone, że nie odbierze tel za pierwszym razem. Ale jest naprawdę zapracowaną dziewczyną. Trzeba wytrwale próbować.
-
wydarzenie na FB zakladalam ja. nie weim jak to bylo z pania Iwona, gdzies dzwonila, vzy tez nie, ktos do niej dzwonil czy tez nie. Ja wiem co pisalysmy na dogo, ze do Niemiec to psa raczej nie oddamy. Nie wiem czy ktos pisal o tym do Pani z FB. Lobaria, by odpowiedziec na wiadomosc nie musisz zakladac wydarzenia. mozesz po prostu odpowiedziec :) Jak chcesz moge zrobic Cie tez administratorem. :) A przepraszam - ten post poniżej dowodzi, ze ktos sie z Pania Iwona kontaktowal : [quote name='szafra']Moje gratulacje babciu Ewu :lol:. Wiem, że DT Czarusia rozmawiało z Panią Iwoną z FB.[/QUOTE] Czyli... ???? O co chodzi ? Ja moge posty tej Pani usuwac.. czego nie chce robic, bo brzydzą mnie pyskowki i taka brzydka koniecznosc czyszczenia wydarzenia. wolałabym by padła jakaś konkretna odpowiedz : [B]niestety, NIE możemy wyadoptowac psa za granice kraju. Bądź też TAK, kiedy możemy to zrobic.[/B] [COLOR=#0000cd][B](moja opinia była i jest - NIE, adopcja zagraniczna jest obarczona za dużym ryzykiem w przypadku gdy nikt nie zna, nie ma bezpośredniego kontaktu z potencjalnym domem).[/B][/COLOR]
-
Norek zostaje na stałe w kochającym DT :))) dziękuję za pomoc :)
tobciu replied to mgro's topic in Już w nowym domu
[quote name='elkate']Witam ponownie, w poniedziałek wyjdzie przelew 50,00 pln- 25 na Norka i 25 na Miśka, pozdrawiam i życzę Norkowi dobrego domu.[/QUOTE] :modla: dziękujemy cioteczce BARDZO :iloveyou: